Podlascy rolnicy sprzedają taniej niż przed rokiem. Największa presja na rynku mleka i żywca
Ceny większości podstawowych produktów rolnych są niższe niż przed rokiem. Dla województwa podlaskiego szczególne znaczenie mają spadki na rynku mleka, bydła i trzody chlewnej. Nieco lepiej wygląda sytuacja producentów zbóż i rzepaku, których notowania zaczęły w ostatnich dniach rosnąć.
Podlaskie należy do najważniejszych rolniczych regionów kraju. W 2025 roku skupiono tu ponad 3 mld litrów mleka, czyli ponad 22 proc. całego krajowego skupu. Do zakładów trafiło również 417,5 tys. ton żywca rzeźnego, ponad 161 tys. ton zbóż oraz 17,4 tys. ton ziemniaków. W kwietniu 2026 roku sam skup mleka w województwie wyniósł 266,1 mln litrów. Oznacza to, że nawet niewielkie zmiany cen surowca mają duże znaczenie dla tysięcy podlaskich gospodarstw.
Najnowsze dane Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa pokazują, że w drugim tygodniu lipca średnia krajowa cena pszenicy konsumpcyjnej wynosiła 834 zł za tonę. Była o około 5 proc. niższa niż przed rokiem. Żyto kosztowało średnio 651 zł za tonę, czyli niemal 15 proc. mniej niż rok wcześniej, jęczmień paszowy 686 zł, a kukurydza 879 zł za tonę.
W Podlaskiem ceny są na ogół niższe od krajowych średnich. Według cennika firmowego Elewarru w Bielsku Podlaskim z 17 lipca za pszenicę konsumpcyjną ze zbiorów 2026 oferowano około 760 zł za tonę. Pszenicę wysokobiałkową wyceniano na 790 zł, natomiast paszową na około 750 zł za tonę. Za żyto konsumpcyjne płacono około 580 zł, za paszowe 560 zł, a za pszenżyto 600 zł za tonę. Są to ceny netto, loco magazyn skupującego.
Różnica pomiędzy krajową średnią a ofertą konkretnego skupu wynika m.in. z jakości ziarna, kosztów transportu, wielkości partii oraz parametrów takich jak wilgotność, zawartość białka czy liczba opadania. W czasie żniw duża ilość ziarna trafiającego na rynek może dodatkowo ograniczać wzrost cen.
Pewną nadzieję producentom zbóż dają notowania europejskie. W połowie lipca wyraźnie wzrosły ceny pszenicy i kukurydzy na giełdzie MATIF. Kontrakt na pszenicę z dostawą we wrześniu osiągnął 234,75 euro za tonę, czyli około 1019 zł. Było to o ponad 8 proc. więcej niż tydzień wcześniej. Giełdowe wzrosty nie muszą jednak od razu przekładać się na stawki oferowane rolnikom w lokalnych skupach.
Znacznie trudniejsza jest sytuacja hodowców. Średnia cena żywca wieprzowego spadła do 4,73 zł za kilogram. To o 5 proc. mniej niż przed miesiącem i aż o 25 proc. mniej niż rok wcześniej. Za bydło rzeźne płacono przeciętnie 12,21 zł za kilogram, o 14 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Spadki cen bydła mają dla Podlaskiego wyjątkowo duże znaczenie. Produkcja mleka i hodowla bydła są podstawą gospodarki wielu gospodarstw w powiatach łomżyńskim, wysokomazowieckim, zambrowskim, grajewskim, kolneńskim czy monieckim. Obniżka cen żywca nakłada się na wysokie koszty pasz, energii, paliwa, nawozów i obsługi gospodarstw.
Nieco lepiej wygląda rynek drobiu. Kurczęta brojlery skupowano średnio po 5,52 zł za kilogram, o 5 proc. drożej niż miesiąc wcześniej. Indyki kosztowały przeciętnie 10,32 zł za kilogram. Cena kurcząt była jednak nadal o około 9 proc. niższa niż przed rokiem.
Dla podlaskich gospodarstw najważniejsza pozostaje jednak sytuacja na rynku mleka. Średnia krajowa cena surowca w maju wyniosła 180,42 zł za hektolitr i była niższa niż miesiąc wcześniej. Faktyczne stawki wypłacane przez mleczarnie różnią się w zależności od wielkości dostaw, zawartości tłuszczu i białka oraz warunków współpracy z konkretnym zakładem.
Wyraźny spadek widoczny jest także na rynku produktów mleczarskich. Masło w blokach kosztowało średnio 16,85 zł za kilogram, czyli aż o 45 proc. mniej niż przed rokiem. Pełne mleko w proszku wyceniano na 16,02 zł za kilogram, o 17 proc. mniej niż rok wcześniej. Odtłuszczone mleko w proszku kosztowało 11,13 zł i było jednym z nielicznych produktów mleczarskich droższych niż przed rokiem.
Według GUS ceny skupu podstawowych produktów rolnych w maju były przeciętnie o 16,2 proc. niższe niż rok wcześniej. W porównaniu z kwietniem spadły o 0,9 proc.