Czy ktoś odnajdzie mogiły gimnazjalistów
Dziś mija 163. rocznica bestialskiego mordu dokonanego przez Moskali na około 50 młodych mieszkańcach Łomży. Gimnazjaliści chcieli dotrzeć do oddziałów Powstania Styczniowego. Pod Wygodą zostali zatrzymani i zamordowani. Ich nazwisk ani miejsca pochówku do dziś nie udało się ustalić.
21 lipca 1863 roku grupa około 50 młodych ludzi, w większości uczniów łomżyńskiego gimnazjum, wyruszyła z miasta, aby przyłączyć się do oddziałów powstańczych. Jak głosi tradycja, w okolicach Wygody zostali zatrzymani przez rosyjskich żołnierzy i bestialsko zamordowani.
- Dla Łomży był to najtragiczniejszy epizod Powstania Styczniowego – podkreśla Józef Babiel prezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej,
O wydarzeniu w swojej monografii wspominał przedwojenny prezydent miasta Władysław Świderski.Mimo upływu 163 lat nadal nie znamy nazwisk zamordowanych gimnazjalistów. Nie udało się również jednoznacznie ustalić miejsca ich śmierci i pochówku.
Obelisk ma przypominać o ofierze gimnazjalistów
Trzy lata temu przed budynkiem II Liceum Ogólnokształcącego w Łomży stanął obelisk przypominający o ofierze młodych łomżyniaków. Miejsce nie jest przypadkowe. W XIX wieku właśnie w tym budynku mieściło się łomżyńskie gimnazjum, z którego mieli wyruszyć chłopcy chcący dołączyć do powstańców.
W rocznicę tragedii kwiaty przed obeliskiem złożyli przedstawiciele Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej: Józef Babiel i Wawrzyniec Kłosiński.
Samorząd miasta reprezentowali prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski i jego zastępca Piotr Serdyński. Kwiaty złożyli także starosta łomżyński Lech Marek Szabłowski, wicestarosta Anna Gawrych oraz przedstawiciele wojska: 18. ŁPL i 13. BOT
Józef Babiel jest przekonany, że opisywana w historycznych przekazach zbrodnia rzeczywiście miała miejsce. Zdaniem prezesa Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej należy podjąć próbę odnalezienia miejsca pochówku młodych ludzi.
– Zależałoby nam i dążymy do tego, żeby przywołać nazwiska tych chłopców. Niestety, takich śladów nie ma – mówi Józef Babiel.
Towarzystwo miało kontakt z osobą z okolic Wygody, która wskazała domniemane miejsce mordu. Na tym terenie mają być widoczne niewielkie kopce i kopczyki, które mogą świadczyć o istnieniu dawnych mogił.
– Ja to miejsce poznałem od osoby, która gdzieś pod Wygodą pasała krowy. Z przekazu rodziców Waldemara Zalewskego i mieszkańców Modzel wynika, że faktycznie były tam mogiły. Czy były to mogiły tych 50 chłopców – nie wiem – zastrzega Józef Babiel.
Potrzebne badania georadarem
Odpowiedź na pytanie, czy we wskazanym miejscu znajdują się ludzkie szczątki, mogłyby przynieść specjalistyczne badania terenowe.
Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej nie ma jednak sprzętu ani doświadczenia potrzebnego do prowadzenia takich prac. Dlatego jego przedstawiciele liczą na pomoc instytucji i specjalistów zajmujących się poszukiwaniem miejsc pochówku.
– My jako TPZŁ nie jesteśmy przygotowani do prowadzenia takich badań. Przypominając tę zbrodnię, chcemy dotrzeć do wszystkich, którzy mają doświadczenie w tego typu poszukiwaniach. W pierwszym etapie mogłyby to być badania georadarem, a później dążenie do ewentualnych prac ekshumacyjnych – wyjaśnia Józef Babiel.
Prezes TPZŁ przypuszcza również, że z tragiczną historią gimnazjalistów może być związany jeden z bezimiennych grobów znajdujących się na zabytkowym cmentarzu w Łomży.
– Mocno wierzę, że jednym z grobów jest grób nieznanego powstańca na łomżyńskim cmentarzu. On także jest bezimienny – dodaje.
Obelisk przed II Liceum Ogólnokształcącym przypomina o ofierze młodych mieszkańców Łomży, choć ich nazwisk do dzisiaj nie poznaliśmy.




