O bezpieczeństwo na kolei poseł pyta ministra, a radny prezydenta
Po 33 latach pociągi pasażerskie wróciły do Łomży i pierwsze tygodnie pokazały, że organizacja ruchu i infrastruktura wokół torów nie wszędzie nadążają za rzeczywistością. O weryfikację oznakowania wystąpił do ministra infrastruktury poseł Jacek Niedźwiedzki. Z kolei prezydenta Łomży o zaniedbania wokół stacji pyta radny Marcin Mieczkowski.
Regularne pociągi pasażerskie wróciły do Łomży 14 czerwca 2026 roku. Stało się to jeszcze przed zakończeniem całej inwestycji kolejowej, której koniec na trasie Łapy – Śniadowo – Łomża mają potrwać do drugiego kwartału 2029 roku. Pasażerowie korzystają już z nowych peronów, choć część infrastruktury i otoczenia stacji pozostaje w budowie.
Poseł pyta ministra
Problemami bezpieczeństwa zainteresował się poseł Jacek Niedźwiedzki. 14 lipca do Sejmu wpłynęła jego interpelacja skierowana do ministra infrastruktury „w sprawie weryfikacji oznakowania oraz organizacji ruchu w rejonie nowo uruchomionej infrastruktury kolejowej w Łomży”. Parlamentarzysta zwrócił się między innymi o sprawdzenie oznakowania pionowego i poziomego. Jak wyjaśniał, podstawą wystąpienia były sygnały mieszkańców i samorządowców.
Poseł podkreśla, że po powrocie pociągów infrastruktura powinna być nie tylko nowoczesna, lecz także bezpieczna. Interpelacja poselska wpisuje się w szerszą dyskusję, która rozpoczęła się już w pierwszych dniach funkcjonowania kolei. W ciągu niespełna tygodnia policja i Straż Ochrony Kolei zajmowały się co najmniej 31 przypadkami niebezpiecznych zachowań na przejazdach kolejowo-drogowych w Łomży i okolicy. Kierowcy wjeżdżali na przejazdy przy czerwonym świetle, zatrzymywali się pod rogatkami albo wjeżdżali na tory bez możliwości ich opuszczenia.
Najgłośniejszym przypadkiem było utknięcie autobusu MPK na przejeździe przy ulicy rotmistrza Witolda Pileckiego. Opuszczana rogatka oparła się na pojeździe, a pociąg zatrzymał się przed przejazdem.
- Choć przyczyny zdarzenia są przedmiotem odrębnych ustaleń, jego przebieg unaocznił znaczenie właściwej organizacji ruchu i czytelnego oznakowania w rejonie przejazdów kolejowo – drogowych – pisze poseł Niedźwiedzki.
Radny pyta prezydenta
Na inny problem zwraca uwagę w interpelacji do prezydenta Łomży Mariusza Chrzanowskiego radny Marcin Mieczkowski. Sprawę poruszaliśmy już na łamach 4lomza.pl. Radny pyta m.in. o brak wyznaczonego przejścia przez drogę biegnącą między nowymi peronami a chodnikiem prowadzącym w kierunku parkingu, targowiska i Centrum Przesiadkowego. Wydaje się to być naturalnym ciągiem komunikacyjnym do i z stacji PKP. Radny zauważa, że ścieżki dla pasażerów, także dla niewidomych i słabowidzących prowadzą do krawędzi jezdni, na której nie ma wyznaczonych przejść , a i kierowcy nie mają odpowiedniej informacji.
Podczas ostatniej sesji zastępca prezydenta Łomży Piotr Serdyński zapowiedział, że w ciągu kilku dni przy drodze stanie znak „Uwaga, piesi”. Miałby ostrzegać kierowców przed osobami przekraczającymi jezdnię. Do dziś wkopano słupek, przeznaczony prawdopodobnie pod zapowiedziany znak, ale samej tarczy na razie nie zamontowano.
Pasażerowie liczą, że rozwiązania, które powinny były pojawić się razem z pierwszym rozkładowym pociągiem, w końcu zostaną doprowadzone do końca.

