50 tys. zł na Wiejską. Prezydent i radni przestraszyli się prokuratora?
Rada Miejska Łomży, na wniosek prezydenta Mariusza Chrzanowskiego, przesunęła 50 tys. zł na przygotowanie dokumentacji technicznej przebudowy skrzyżowania ulic Wiejskiej, Nowogrodzkiej i Wojska Polskiego. To echo sprawy, którą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Łomży.
Kilka dni temu informowaliśmy o postępowaniu prowadzonym przez prokuraturę. Dotyczy ono usunięcia z tegorocznej uchwały budżetowej pieniędzy przeznaczonych na dokumentację techniczną przebudowy skrzyżowania ulic Wiejskiej, Nowogrodzkiej i Wojska Polskiego. Chodzi o próbę odwrócenia skutków zniszczenia historycznego układu urbanistycznego, do którego doszło wskutek zmiany przebiegu ul. Wiejskiej. W tej sprawie zapadł już prawomocny wyrok.
Efektem wcześniejszej korespondencji między prokuraturą a magistratem był zapis w projekcie budżetu na 2026 rok, aby 50 tys. zł przeznaczyć właśnie na dokumentację techniczną przebudowy tego miejsca.
Sęk w tym, że — jak mówiono na ostatniej sesji — na wniosek radnego Andrzeja Grzymały pieniądze zdjęto z tego zadania. W efekcie Prokuratura Okręgowa w Łomży wszczęła śledztwo, w którym bada możliwość niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego oraz działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej przez „niektórych radnych”. W tej sprawie przesłuchiwani byli już radni.
Być może świadomość realnej odpowiedzialności karnej sprawiła, że w zmianach budżetowych na środowej sesji pojawił się wniosek o ponowne przesunięcie 50 tys. zł na wspomnianą dokumentację.
O zmianę dopytywał radny Piotr Modzelewski. Pytał prezydenta, czy chodzi o złamanie nakazu prokuratorskiego.
— Jeśli pan posiadał wiedzę, że nie może być dokonana jakaś zmiana, bo ona stoi w sprzeczności z nakazem prokuratorskim, to pan powinien to zablokować — mówił radny. Tłumaczył, że radni mogli nie mieć pełnej wiedzy, i odpowiedzialność w tej sprawie spoczywała przede wszystkim na prezydencie.
— Nie mówimy o nakazie prokuratorskim, mówimy o wystąpieniu — prostował zastępca prezydenta Piotr Serdyński. Podkreślał, że kwestia przywrócenia stanu historycznego była radnym znana, bo omawiano ją na komisjach.
— Zmiany wprowadziła rada, a radny może jedynie wnioskować o przesunięcie — przypominał przewodniczący Rady Miejskiej Wiesław Grzymała.
Głos zabrał także radny Andrzej Grzymała.
— Pan sam za tym głosował — zwrócił się do radnego Modzelewskiego.
Radny Grzymała przyznał, że wcześniej wystąpił o przesunięcie środków z tego zadania. Jak tłumaczył, „zawsze można wprowadzić dane zadanie w ciągu roku”. Dodał, że obecne przesunięcie pieniędzy również następuje na jego wniosek.
Prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski mówił, że Andrzej Grzymała składał wcześniejszy wniosek jako radny, a nie jako przewodniczący Klubu Radnych Mariusza Chrzanowskiego. Uznał też, że obecny wniosek radnego warto uwzględnić.
Dla przypomnienia, art. 231 par. 2 Kodeksu karnego, na który w tym kontekście wskazuje prokuratura, stanowi: „Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1”, czyli nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, „w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”.