Linarium na placu zabaw znowu groźne dla dzieci
- Może warto poruszyć temat bezpieczeństwa / serwisu / sprzątania na placach zabaw w naszym mieście – napisała Osoba Czytająca do Redakcji 4lomza.pl. - Wszystkie zdjęcia to właściwie jeden park JP2. Ciągle wydawane są pieniądze na jakieś festyny, a nikt nie jest w stanie naprawić jednego placu zabaw... Temat porwanych i / lub odczepionych od siebie lin stalowych na linarium od ponad 5 lat powraca jak bumerang, bo albo te liny ze stali są za słabe, albo te dzieci i nastolatki za ciężkie.
Najpierw pracownicy MPGKiM rozwieszali kartki na rurach stalowych, ustawionych w konstrukcję krystaliczną – nazywaną jako „pajączek linowy” - na placu zabaw dla dzieci starszych w Parku Jana Pawła II. Ponad 5 lat temu także były tu napisy ostrzegawcze na linarium: „Urządzenie niesprawne. Zakaz użytkowania”. Dzieciaki na wysokości kilku metrów znowu wspinały się, zwieszały i huśtały na czerwonej pajęczynie z lin z rdzeniami stalowymi w oplocie z polipropylenu. Mimo zhartowania stali w ogniu, liny nie wytrzymały ciężaru nieświadomych technologii dzieci i nastolatków Łomży.
Nastolatki wchodzą do linarium dla dzieci
- Cały pajączek linowy został zamknięty, ze względu na stwierdzone nieprawidłowości – wyjaśnia starszy mistrz Paweł Pietrzak z MPGKiM w Łomży, które nadzoruje stan techniczny urządzeń na ponad 20 placach zabaw w mieścia. Pracownicy dokonują objazdu kontrolno-naprawczego raz lub dwa razy w tygodniu, np. zależnie od możliwości, potrzeb, pogody. Linarium w Parku JP II zostało wyłączone z użytku i w tym celu odgrodzone barierkami. - Czekaliśmy na odpowiednią linę i tuleje do zaciskania w miejscu połączeń – uściśla starszy mistrz. Kiedy pracownicy otrzymali materiały, trzy tygodnie temu naprawili „pajączka”, wymieniając elementy niesprawne. Okazało się, że jednak niektóre miejsca połączeń lin nadal są niebezpieczne, bo wystają z nich nieosłonięte tuleją i żadną osłoną śruby. Na przykład, jedno z dzieci doznało na udzie krwawego zadrapanie o długości około 10 centymetrów. - Bez przerwy następują uszkodzenia tego urządzenia – potwierdza starszy mistrz. Jego zdaniem, problemy z pękającymi linami i połączeniami lin biorą się z tego, że „pajączek” jest zaprojektowany dla dzieci, a nie dla starszej młodzieży. Pracownicy MPGKiM zauważają swoiste akty wandalizmu, polegające na tym, że nastolatki z wewnątrz i zewnątrz „pajączka” szarpią linami, a przez to nadwyrężają i tak sfatygowaną po ponad 5 latach przestrzenną „pajęczą sieć”. Jak widać, „pajączek z lin” był zaprojektowany w taki sposób i z takich materiałów, które nie zdają egzaminu w Parku JP II. Być może, linarium spełniło niegdysiejszy certyfikat, lecz nie sprostało dzisiejszemu bezpieczeństwu użytkowników. A skoro nie ma strażników wieku ani wagi, to potrzebne są zmiany.
Plac zabaw z linarium służył prawie 7 lat
Przypomnijmy, że prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski oficjalnie otworzył miejsce rekreacji dla dzieci starszych w październiku 2019 r. Całość - z placem zabaw dla dzieci młodszych po sąsiedzku - kosztowała ponad 692 tysięcy zł. Konstrukcja z plątaniną linek służy do „chodzenia w powietrzu”, gdyż ćwiczące dzieci i nastolatki stawiają kroki w przestrzeni. Trzymając się rękami stalowych lin, pokonują lęk wysokości, oglądają świat z napowietrznej perspektywy i usprawniają koordynację.
Wówczas jedna z kobiet z dzieckiem opowiedziała nam: - W tej kuli na okrągło coś się rozrywało. Próbowali linki czasami naprawiać: a to zrobione, a to zepsute. Złe materiały albo zła konstrukcja. Ja swojemu synowi mówiłam nieraz, żeby tam na gwoździe uważał. Niech naprawią raz, a dobrze... W poniższych tekstach pojawiają się opinie użytkujących linarium dzieci (w X 2021 r.). - To nie są materiały najwyższej jakości albo zostały źle zrobione - stwierdziły 9-latki i opowiadały z detalami, kto, kiedy i na którym poziomie linarium w którą śrubę się uderzył, kogo bolała ręka, a kogo plecy.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146
-
Liny i kółko najwyższej klasy wiceprezydenta Garlickiego -
Gdzie jesteś?, czyli odlotowa zgadywanka zdjęciowa -
Plac zabaw dla dzieci czy dla psów, kotów i pijaków? -
Skazani popracują na rzecz miasta -
Ostre druty wystają z linarium na placu zabaw dla dzieci -
„To nie plac zabaw” czyli dziecko w mieście -
Zerwana czerwona pajęczyna w Parku Świętego -
Znikające linarium. Linka po lince
