Ryzykowna jazda bez uprawnień
O konsekwencjach jazdy bez uprawnień informują policjanci w najnowszych komunikatach. Jeden z kierujących zwrócił uwagę mundurowych, bo zignorował znak STOP i jechał samochodem z niesprawnym oświetleniem. Drugi, 16-letni motocyklista, wyprzedzał na podwójnej ciągłej.
We wtorek policjanci ruchu drogowego zatrzymali Nissana, który nie zatrzymał się przed znakiem B-20 „STOP” i miał niesprane oświetlenie. Kierowca był trzeźwy ale bez uprawnień do kierowania pojazdami. Nigdy ich nie posiadał – podkreślają policjanci.
Jazda bez uprawnień jest wykroczeniem zagrożonym grzywną od 1500 do nawet 30 000 złotych, karą aresztu albo ograniczenia wolności. Sąd obligatoryjnie orzeka też zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 6 miesięcy do 3 lat. Sprawą 40-latka zajmie się sąd.
Na sądowy finał czeka także sprawa 16-letniego motocyklisty, którego policjanci zatrzymali na ulicy Zjazd w Łomży. Funkcjonariusze zauważyli kierującego jednośladem, który dwukrotnie zlekceważył zakaz wyprzedzania. Najpierw wyprzedził samochód dostawczy, a następnie osobowy, ignorując przy tym podwójną linię ciągłą. Nastolatek posiadał prawo jazdy kategorii AM i czytamy w komunikacie był przekonany, że takie uprawnienia wystarczą do kierowania tym jednośladem. Policjanci ustalili jednak, że nie miał wymaganych uprawnień do jazdy tym pojazdem.
Na miejsce interwencji przyjechali rodzice chłopaka. Właścicielką motocykla okazała się jego matka. 59-latka przyjęła mandat w wysokości 1000 złotych za udostępnienie pojazdu osobie bez wymaganych uprawnień. Nastolatek za popełnione wykroczenia drogowe odpowie przed sądem dla nieletnich.