W Archiwum w Łomży możesz odnaleźć utraconą tożsamość
Zbliża się okres wakacyjny w Łomży, sygnalizowany ciepłem po 30 stopni Celsiusa. - Do naszego miasta przyjeżdżają ludzie, których przyciąga piękne położenie i historia grodu nad Narwią – mówi Anna Jankowska, kierownik łomżyńskiego Oddziału Archiwum Państwowego w Białymstoku. - A niektóre osoby przyciąga także chęć poznania własnych korzeni. Dotarcia do miejsca, gdzie urodzili się ich przodkowie i skąd wyruszyli w świat, nie zawsze z własnej woli, docierając w różne zakątki: od najbliższych miast Polski po Stany Zjednoczone, Kanadę, Argentynę, Urugwaj, Izrael, Australię. Archiwum pozwala odkryć tak zaskakujące fakty, jak lokalizacja wodokaczki na budowie bulwaru!
Dlaczego ludzie z całego świata zapragnęli odwiedzić budynek Archiwum Państwowego? Ponieważ chcą poznawać dzieje swojej najbliższej rodziny, tworzą drzewa genealogiczne, piszą wspomnienia, żeby pozostawić dzieciom i wnukom trwały i świadomy ślad obecności na Ziemi, oparty na faktach.
Na przykład, znany łomżyniak i wodniak Zdzisław Kopańczyk usłyszał przed laty od swojej mamy, iż jego dziadek walczył na wojnie rosyjsko-japońskiej. Dzięki pracy archiwistów, wiedzy, zmysłowi detektywistycznym, udało się nie tylko zrekonstruować losy Polaka w carskim mundurze i niewoli na początku poprzedniego stulecia, ale nawet... odnaleźć fotografię przodka, którego wnuk ujrzał po raz pierwszy w życiu. O metodach zastosowanych przez badaczy warto by napisać odrębny artykuł.
Szukają krewnych i tożsamości rodziny przez pokolenia
Codziennie w budynku Archiwum z czerwonej cegły przy Alei Legionów 36 zjawia się jedna, dwie lub po kilka osób z naszego kraju ojczystego. Od Łeby, Gdańska, Szczecina znad Bałtyku, Poznania z Wielkopolski, Wrocławia na Dolnym Śląsku, Krakowa w Małopolsce i Starego Sącza z Łąckiem w Beskidzie – ze wszystkich krain przybywają do Łomży. Przybywają także z sąsiedztwa: Mątwicy, Nowogrodu, Zbójnej, Kolna, Zambrowa, Grajewa, Wysokiego Mazowieckiego, aby dowiedzieć się jak najwięcej na podstawie tego, co zawierają zasoby archiwalne. - Zdarza się też, że potomkowie przybywają do naszego archiwum z konkretnym celem, by otrzymać dokumenty potwierdzające, że ich przodkowie byli Polakami, bo oni sami postanowili uzyskać polskie obywatelstwo – opowiada nam kierownik Archiwum Anna Jankowska. - Na przykład, gościliśmy Panią z Waszyngtonu, która przybyła do naszego archiwum, by uzyskać potwierdzone kopie aktów urodzenia swoich dziadków i ich aktu ślubu. Wcześniej historię emigracji jej dziadków do Ameryki opisywał znany regionalista Tadeusz Trepanowski, publikujący emigracyjne opracowania na stronie internetowej Łomżyńskiego Towarzystwa Naukowego. Były to kolejne odwiedziny Polski przez tę Panią. Niektórzy z naszych gości prowadzą bardzo rozległe badania genealogiczne, dzięki którym udaje się odnaleźć polskich krewnych. Dwa tygodnie temu odwiedziła nas trójka Amerykanów z Bostonu: szukali dokumentów dotyczących ich pradziadka Józefa Ustaszewskiego, urodzonego w 1898 r. we wsi Rybaki w gminie Miastkowo. Jak nam opowiadali, udało im się odnaleźć dalszą rodzinę, i to nadal mieszkającą w tej wiosce. Często poszukiwaniom towarzyszy dużo silnych emocji. Pani z Wrocławia rozpłakała się, kiedy na udostępnionych przez nas dokumentach archiwalnych odnalazła oryginalny podpis swojej babci. W urlopowo-wakacyjnym okresie praktycznie nie ma tygodnia, aby nie odwiedzili nas goście z zagranicy. Zagraniczni poszukiwacze własnej tożsamości trafiają też do Archiwum Diecezjalnego i parafialnych, bo w tych instytucjach mogą zobaczyć na własne oczy oryginalne księgi metrykalne.
Kontakt z pracownikami Archiwum Państwowego można nawiązać codziennie w godzinach 8. - 15. przy Alei Legionów 36; pod numerem telefonu 86 216 36 31; mailowo: lomza@bialystok.ap.gov.pl.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146
-
Jak ocalona Żydówka została zakonnicą w Łomży -
Szukamy rodziny porucznika Zygmunta Olkowskiego (+ 28) -
70 lat i teraźniejszość łomżyńskiego archiwum -
Archiwalne zdjęcia i medale z wizyty Jana Pawła II -
Łomżyniak stworzył plan miasta z budynkami w 1938 roku -
Łomżyniacy w Powstaniu Warszawskim -
Helena Jakowicka po latach przypomniana -
Tajemniczy ośmiokąt z kamieni po wieży wodnej...? -
Zabytkowy budynek archiwum odzyska dawny blask
