Ciężka noga, lżejszy portfel
Im cięższa noga, tym lżejszy portfel — mawiają kierowcy, którym zbyt mocno śpieszy się na drodze. Pod Łomżą kolejni przekonali się, że szybka jazda może kosztować nie tylko pieniądze, ale i prawo jazdy.
Po uruchomieniu obwodnicy Łomży Marianowo zniknęło z czołówek policyjnych statystyk dotyczących przekraczania prędkości. Nie oznacza to jednak, że problem całkowicie zniknął. Mieszkańcy tej podłomżyńskiej miejscowości nadal zgłaszają w Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa przypadki kierowców, którzy zbyt mocno naciskają pedał gazu.
Łomżyńscy policjanci poinformowali o zatrzymaniu mieszkanki powiatu monieckiego, która ostatnio przekroczyła dopuszczalną prędkość o 55 km/h. Kobieta straciła prawo jazdy, została ukarana mandatem w wysokości 1500 zł, a na jej konto trafiło 13 punktów karnych.
Coraz częściej w policyjnych komunikatach pojawia się także Leopoldowo w gminie Miastkowo. W niedzielę policjanci zatrzymali tam kierowcę Forda, który poza obszarem zabudowanym jechał 143 km/h. 46-letni mieszkaniec gminy Miastkowo przyjął mandat w wysokości 1500 zł. Otrzymał również 13 punktów karnych i stracił prawo jazdy.
Rekordzistą okazał się jednak inny kierowca Forda. W czwartek na tym samym odcinku drogi 36-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego jechał aż 189 km/h. Za taką jazdę otrzymał 2500 zł mandatu i 15 punktów karnych.
Od marca 2026 roku kierowcy mogą stracić prawo jazdy na trzy miesiące nie tylko za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym, ale także poza nim, na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych. Policja przypomina, że przepisy te nie dotyczą autostrad i dróg ekspresowych z rozdzielonymi jezdniami.
Mandaty podane w tekście zgadzają się z taryfikatorem: przekroczenie prędkości o 51–60 km/h to 1500 zł i 13 punktów, a o ponad 70 km/h — 2500 zł i 15 punktów.