Zostawili go zimą przy S61. Jest akt oskarżenia po śmierci 37-latka z Łomży
Trzy osoby odpowiedzą przed sądem za śmierć 37-letniego Michała P., mieszkańca Łomży, którego ciało znaleziono pod koniec stycznia w rejonie trasy Via Baltica. Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej zakończyła śledztwo i skierowała akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Ostrowi Mazowieckiej.
Sprawa dotyczy tragicznych wydarzeń ze stycznia tego roku. Michał P. wyszedł z domu 23 stycznia i nie wrócił. Rodzina zgłosiła jego zaginięcie, a poszukiwania prowadzili łomżyńscy policjanci, między innymi z użyciem drona. Po tygodniu, 30 stycznia, funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Łomży odnaleźli ciało mężczyzny w głębokim rowie w rejonie miejscowości Sulęcin Włościański, w pobliżu drogi S61 na trasie Ostrów Mazowiecka – Łomża.
Jak wynika z ustaleń śledczych, 37-latek miał zostać pozostawiony nocą przy drodze ekspresowej, bez okrycia wierzchniego i przy ujemnej temperaturze powietrza. Wcześniej jechał samochodem z Warszawy do Łomży z trzema znanymi sobie osobami. Według wcześniejszych informacji w aucie znajdowali się także kobieta i mężczyzna z Łomży oraz mężczyzna z Ostrołęki.
Prokuratura zarzuca oskarżonym, że narazili Michała P. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Skutkiem miała być śmierć mężczyzny z wychłodzenia organizmu. Drugi zarzut dotyczy nieudzielenia pomocy osobie znajdującej się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Śledczy informują, że sekcja zwłok nie wykazała obrażeń wskazujących na udział osób trzecich. Z opinii biegłego wynika, że przyczyną śmierci było wychłodzenie organizmu.
Akt oskarżenia obejmuje dwóch mężczyzn i jedną kobietę. Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Ostrowi Mazowieckiej. Teraz to sąd będzie oceniał odpowiedzialność oskarżonych za wydarzenia, które zakończyły się śmiercią 37-letniego mieszkańca Łomży.
