Przejdź do treści Przejdź do menu
sobota, 11 lipca 2026 napisz DONOS@

Kilkadziesiąt osób przeciw paktowi migracyjnemu

Około 50 osób przyszło w piątkowe popołudnie na Stary Rynek w Łomży, by zaprotestować przeciwko unijnemu paktowi migracyjnemu. – Spotkaliśmy się, żeby zablokować pakt migracyjny – mówił radny Rady Miejskiej Łomży Marcin Mieczkowski, szef lokalnych struktur Nowej Nadziei Sławomira Mentzena.

Organizatorzy podkreślali, że spotkanie ma charakter ponadpartyjny. Na niewielkiej scenie obok Marcina Mieczkowskiego wystąpił jednak przede wszystkim drugi łomżyński radny – Piotr Modzelewski, od niedawna działacz Ruchu Narodowego.

– Spotkaliśmy się rok temu. Była petycja online i papierowa, pod którą zebraliśmy 3 tysiące podpisów. To spowodowało, że nasze lokalne władze podjęły stanowisko przeciwko lokowaniu Centrum Integracji Cudzoziemców w naszym mieście – przypominał Marcin Mieczkowski.

_MG_2186.JPG
Piotr Modzelewski i Marcin Mieczkowski

Radny mówił także o presji władz centralnych i o „sprzedaży wiz” za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. W tym kontekście można było dostrzec polityczny paradoks, bo obok niego stał Piotr Modzelewski, który jeszcze niedawno był związany właśnie z PiS.

Mieczkowski przekonywał, że informacja o wyłączeniu Polski z mechanizmu relokacji w 2026 roku jest jedynie „zasłoną dymną”, ponieważ jak mówił, nie ma gwarancji, że podobne rozwiązania będą obowiązywały w 2027 roku.

– Po nowym roku Unia Europejska z rządem w Warszawie może nam, kolokwialnie mówiąc, przystawić pistolet do głowy. Wtedy nie będziemy mieli wyboru i migranci, legalni czy nielegalni, będą mogli przybyć do naszego kraju i tutaj się osiedlać – mówił.

Radny podkreślał, że obawia się przyjazdu osób „oddalonych kulturowo”, z innymi tradycjami, które w jego ocenie, mogłyby „zakłócać nasz spokój”. W podobnym tonie wypowiadał się Piotr Modzelewski z Ruchu Narodowego.

– Bezpieczeństwo wszystkich Polaków nie jest na sprzedaż – mówił Modzelewski.

Słowa te odnosiły się do sporu wokół stanowiska Sejmiku Województwa Podlaskiego. W czerwcu 2025 roku sejmik przyjął stanowisko wyrażające sprzeciw wobec paktu migracyjnego. Sprawa wróciła w kwietniu 2026 roku, gdy większość radnych uchyliła wcześniejszy dokument. Tłem tej decyzji była negatywna ocena wniosku Opery i Filharmonii Podlaskiej o unijne dofinansowanie. Według relacji samorządu miało to związek z zarzutem naruszenia zasad niedyskryminacji i Karty Praw Podstawowych UE. Stawką było około 43 mln zł na inwestycje w instytucji kultury.

_MG_2194.JPG

Piotr Modzelewski porównał uchylenie stanowiska do sprzedaży bezpieczeństwa za „przysłowiowe srebrniki”. Zapowiedział, że podczas najbliższej sesji sejmiku środowiska Konfederacji – Ruch Narodowy i Nowa Nadzieja – będą chciały zablokować zmianę stanowiska.

Pakt migracyjny, który zaczął być stosowany w Unii Europejskiej w czerwcu 2026 roku, jest pakietem przepisów dotyczących azylu, granic, procedur wobec osób nielegalnie przekraczających granicę oraz mechanizmu solidarności między państwami członkowskimi. W pierwszym roku działania tego mechanizmu Polska nie ma obowiązku przyjmowania osób w ramach relokacji ani wnoszenia wkładu finansowego. Wynika to z uznania jej szczególnej sytuacji migracyjnej, m.in. presji na granicy z Białorusią i przyjęcia dużej liczby uchodźców wojennych z Ukrainy. Nie oznacza to jednak wyłączenia Polski z całego paktu migracyjnego.

Po wystąpieniu zapytaliśmy Marcina Mieczkowskiego o jego własną sytuację. W lokalu, który wynajmuje, pracują migranci o wyraźnie wschodnich rysach twarzy. Zapytaliśmy, czy nie widzi sprzeczności między głoszeniem haseł przeciw legalnej i nielegalnej migracji, a wynajmowaniem lokalu pod działalność, w której pracują cudzoziemcy.

– Tutaj mówimy o takich migrantach, którzy wykorzystali prawo albo kupili sobie wizy za poprzedniego rządu, a teraz gdzieś się ulotnili i nie wiemy, co się z nimi dzieje – odpowiadał Marcin Mieczkowski. – Nie jesteśmy przeciwko ludziom, tylko przeciwko temu, żeby nie wpuszczać ludzi, którzy nie są do końca zweryfikowani.

_MG_2187.JPG

Na pytanie, czy widział takich ludzi w Łomży, odpowiedział, że nie o to chodzi.

– Nie chodzi o to, że teraz musimy już ich widzieć. Przestrzegamy przed tym, co może się stać. Dlatego jest ten protest, dlatego jest ta manifestacja. Tego teraz tak naprawdę nie mamy, tego nie widzimy. Możemy jedynie obserwować, co dzieje się w krajach europejskich – mówił radny.

O filmikach, które mają ukazywać prawdziwą sytuację w krajach europejskich mówił z kolei Dariusz Syrnicki, który zastrzegał się, że nie jest z żadnej partii i nie zamierza nigdzie kandydować. 

_MG_2223.JPG

Manifestacja na Starym Rynku była więc bardziej polityczną aktywnością, niż reakcją na konkretne lokalne wydarzenia związane z migrantami w Łomży. Organizatorzy przekonywali, że chcą działać z wyprzedzeniem. Ich przeciwnicy polityczni wskazują natomiast, że Polska w 2026 roku nie została objęta obowiązkiem relokacji, a samorządy powinny ważyć słowa, zwłaszcza wtedy, gdy mogą one zostać uznane za dyskryminujące i mieć wpływ na dostęp do środków unijnych.

W trakcie protestu zbierano podpisy pod petycją "Polak mądry przed szkodą".

251223010513.jpg
Foto:
Foto: Piotr Modzelewski i Marcin Mieczkowski
Foto:
Foto:
Foto: Piotr Modzelewski i Marcin Mieczkowski
Foto:
Foto: Piotr Modzelewski
Foto:
Foto:
Foto:

 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę