Przybyło kwiatów i drzew przed latem w Łomży
Czarodziejki i Ogrodnicy z Zakładu Zieleni Miejskiej w Łomży są w dobrych humorach. - Jesteśmy zadowoleni, bo dopisuje nam zdrowie i pogoda – mówi z uśmiechem starszy mistrz Kamil Jemielity z MPGKiM w Łomży. Przez 4 dni popadały obfite, rzęsiste i ulewne deszcze, dzięki czemu drzewa, krzewy, byliny i kwiaty nabrały siły i ochoty do życia. Wkrótce skończy się wiosna 2026 r., dlatego dowiemy się, ile i jakich odmian drzew i kwiatów posadzono w mieście oraz ile sadzonki kosztują?
W tym roku nie pojawiły się żadne nowe byliny i krzewy w Mieście Łomża, a ostatnie nasadzenia z satysfakcją obserwowaliśmy jesienią 2025 r. Wówczas przez lata zaniedbywany skwerek pomiędzy Teatrem a Filharmonią nabrał ludzkiego, tzn. cywilizowanego i kulturalnego wyglądu. Pojawiły się alejki, prowadzące z Szosy Zambrowskiej w kierunku ulicy Zawadzkiej, i różnorodne nasadzenia.
Czy kwiaty sezonowe zastąpić bylinami i krzewami?
Od czterech lat nie działa własna produkcja sadzonek kwiatów na Grabówce przy Nowogrodzkiej i Zakład Zieleni Miejskiej musiał posiłkować się nabywaniem na zewnątrz kwiecia do posadzenia w książęcym i królewskim Mieście, mającym prawa miejskie od 1418 roku. W 2026 roku na sadzonki wydano 67 tysięcy złotych brutto, dzięki czemu Łomżę może upiększy 21 tysięcy 755 młodziutkich kwiatków. Ale Czytelniczki i Czytelnicy Portalu 4lomza.pl zwracali wcześniej uwagę, że nie warto co roku wydawać pieniędzy na sadzonki kwiatów jednorocznych sezonowych, ponieważ po sezonie przekwitłe kwiaty znowu trzeba z ziemi wyjmować i cykl się powtarza w nieskończoność. Zdaniem Czytających, bardziej opłacalne, racjonalne i prostsze byłyby nasadzenia bylin długo kwitnących.
Na Dwornej pięknie prezentują się liliowce w wąskich gazonach wzdłuż ulicy: mają soczyście żółte kielichy i gęstą, dojrzałą, jednorodną zieleń liści, co układa się w ożywczą, zielono-żółtą wstęgę. To rośliny mało wymagające, nie bojące się mrozu, jaki w styczniu i lutym br. w ciągu dnia wynosił po – 10 i więcej stopni, a nocą spadał do – 20 i niżej. Natomiast róże krzewiaste za takim zimnem nie przepadają i widać, że dopiero nieśmiało obudziły się do życia. Z nasadzeń sezonowych najwięcej przybyło begonii: białe to 5 700 sztuk, czerwone – 7 400, różowe – 4 300. Wilec zielony – 1 200; wilec purpurowy – 620; petunia vista – 800; pelargonia bluszczolistna – 750; starzec popielny (tzw. mrozy) – 500; niecierpek – 400. Zdaniem Kamila Jemielitego, kwiaty jednoroczne dają widoczny szybko efekt estetyczny, od razu rzucają się w oczy, czego nie mogą zapewnić kwiaty na bylinach.
Prawdopodobnie we wrześniu br., pojawią się nasadzenia przy nowo budowanej tężni solankowej w Parku Jana Pawła II (szacunkowo): róża krzewista – 300 sztuk, ligustr – 350, tawuła japońska – 50.
Drzewa wskazują kosmiczny porządek istnienia
W minionym sezonie jesienno-zimowym wycięto w Łomży około 30 drzew, w zamian za które są prowadzone nasadzenia kompensacyjne (zastępcze – by zrekompensować straty w środowisku). Na razie posadzono, zgodnie z decyzją marszałka podlaskiego 102 nowe drzewa (mniej więcej – 1 : 3). Sadzenie nowych drzew w mieście utrudnia duża sieć infrastruktury podziemnej, czego z poziomu terenu nie widać: linie gazowe, wodne, elektryczne, światłowodowe itp. Przed wskazaniem miejsca dla nowych drzew, starszy mistrz w ZDiZ MPGKiM długo przegląda plany sieci i konsultuje ważny wybór, aby obecność drzew nie kolidowała z infrastrukturą podziemną. Na sadzonki drzew wydano prawie 41 tysięcy zł. Pochodzą z Gospodarstwa Ogrodniczo-Szkółkarskiego Andrzeja Nawrockiego w Lubstowie. Za rok będzie można z większą pewnością napisać, jak się przyjęły: wiśnia osobliwa – 19 sztuk (Park JP II); klon polny – 18 (Aleja Józefa Piłsudskiego na pasie po łące kwietnej przed Szosa Zambrowską); klon zwyczajny – 7; brzozy – 12 (na ul. Zawadzkiej między Przykoszarową a Szosą do Mężenina); grab pospolity – 13 (teren zielony wspólnoty mieszkaniowej, administrowany przez ZGM przy Kazańskiej). W innych miejscach: dąb szypułkowy – 12; jarząb szwedzki – 9; lipa drobnolistna – 8; jabłoń ozdobna – 3 (park między ulicą Prusa i Reymonta). Osoby Czytające mogą wielobarwne akcenty kwietne podziwiać, m.in., na rondach Hanki Bielickiej (1915 – 2006), Placu Niepodległości, grobach wojennych na starym cmentarzu, w donicach wiszących na ulicach starego miasta, donicach kaskadowych (Długa, Stary Rynek, Rondo Polowa / Sadowa), donicach z kortenu (Polowa / Sąd Rejonowy, Aleja Legionów / Generała Władysława Sikorskiego, Legionów / Marii Skłodowskiej – Curie). Na Muszli przetrwał mrozy zimy napis z bukszpanu „Zasmakuj w Łomży” - do tła herbu z jeleniem dosadzono czerwonych begonii, aby skarpa wyglądała okazale. Czarodziejki i Ogrodnicy zajmują się bieżącym utrzymaniem zieleni: pieleniem, koszeniem trawy, podlewaniem.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146
-
Tysiące kwiatów i łąk kwietnych w całym mieście -
Kwiaty w Łomży... -
Dzieło sztuki z kwiatów Czarodziejek Zieleni Miejskiej -
Kwiaty spod Krakowa na ulicach i rabatach w Łomży -
Rozkwiecone miasto na Dni Łomży i 38. Walizkę -
Dworna kwiatami wita Błogosławionego i rolników -
Kwiaty Zieleni Miejskiej czekają na zimnych ogrodników -
Wielobarwne kwiaty w Łomży zakwitną tysiącami
