Ach ci kierowcy i kierowczynie
Pewna łomżynianka jechała z Konarzyc do Łomży, mając w organizmie ponad 2,3 promila alkoholu. Z kolei pod Suwałkami mundurowi dogonili kobietę, która ekspresówką pędziła ponad 200 km/h.
Równouprawnienie płci dotyczy niemal każdej dziedziny naszego życia. Mamy polityków i polityczki, ministrów i ministry, a także jak pokazuje drogowa codzienność pijanych kierowców i pijane kierowczynie oraz piratów i piratki.
W nocy z niedzieli na poniedziałek dyżurny łomżyńskiej komendy policji otrzymał zgłoszenie, że przez Konarzyce jedzie opel, którego kierowca nie potrafi utrzymać równego toru jazdy. Wysłani na miejsce policjanci zauważyli wskazany pojazd jadący w stronę Łomży. Po zatrzymaniu okazało się, że za kierownicą siedzi 41-letnia kobieta, która miała ponad 2,3 promila alkoholu w organizmie.
Opel został odholowany na parking strzeżony, a policjanci zatrzymali kierowczyni prawo jazdy. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi jej do 3 lat pozbawienia wolności.
Kilka dni wcześniej suwalscy policjanci z grupy SPEED zauważyli BMW, które z dużą prędkością poruszało się drogą S61. Ruszyli za pojazdem i nagrali wyczyn — jak się okazało — kierowczyni. 35-latka pędziła 209 km/h przy dopuszczalnej prędkości 120 km/h. Kobietę ukarano mandatem w wysokości 2500 złotych, a na jej konto trafiło 15 punktów karnych.
Za kierownicą płeć nie ma większego znaczenia. Liczy się trzeźwość, rozsądek i umiejętność zdejmowania nogi z gazu.