Wyczółkowski w łomżyńskim muzeum
Wystawę przybliżającą niezwykle różnorodną twórczość Leona Wyczółkowskiego (1852–1936) otwarto w Muzeum Północno-Mazowieckim w Łomży. „Wyczuj, wymaluj. Oto Wyczółkowski” to reprezentatywny wybór jego prac, od malarstwa do grafiki, dopełniony pamiątkami po artyście. – Po raz pierwszy w historii Łomży prezentujemy tak obszerną wystawę jednego z najwybitniejszych polskich artystów przełomu XIX i XX wieku – podkreśla dyrektor Paulina Bronowicz-Chojak, dodając, że nie byłoby to możliwe bez współpracy muzeum z licznymi instytucjami, patronami i sponsorami.
W roku 2015 ogromną popularnością cieszyła się w Muzeum Północno-Mazowieckim wystawa czasowa „Od Matejki do Witkacego”, prezentująca obrazy najwybitniejszych polskich malarzy XIX i XX wieku, m. in. Jana Matejki, Juliana Fałata, Jacka Malczewskiego, Józefa Chełmońskiego, Juliusza i Wojciecha Kossaków czy Stanisława Ignacego Witkiewicza, pochodzące ze zbiorów Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy. Był wśród nich również „Akt kobiecy” z roku 1902 pędzla patrona bydgoskiej placówki, który niedawno, wraz z jego 68 innymi pracami, ponownie trafił z Bydgoszczy do Łomży. Powodem było przygotowanie monograficznej wystawy „Wyczuj, wymaluj. Oto Wyczółkowski”, której kuratorkami są dr Anna Ziemlewska (Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy) i Alicja Kamieniczna-Adamowska (Muzeum Północno-Mazowieckie w Łomży), również autorka robiącej wrażenie aranżacji całości. Pomysł wystawy pojawił się już trzy lata temu, po czym nastąpiło przygotowanie jej koncepcji, aranżacji, aż do czasochłonnego montażu, z zawieszeniem cennych dzieł włącznie.
– Prezentowana wystawa została przygotowana ze zbiorów Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy , instytucji sprawującej pieczę nad najważniejszą kolekcją dzieł artysty w Polsce – mówi Paulina Bronowicz -Chojak. – W dziewięćdziesiątą rocznicę śmierci malarza do Łomży przybył wyjątkowy zespół prac, pozwalający prześledzić niemal całe jego twórcze życie. To pierwsza w historii miasta tak obszerna wystawa monograficzna Leona Wyczółkowskiego.

– Ten rok jest dla nas wyjątkowy, ponieważ świętujemy nie tylko dziewięćdziesiątą rocznicę śmierci Leona Wyczółkowskiego, ale również 80-lecie wybrania go na naszego patrona – mówiła dyrektor bydgoskiego muzeum Anna Kornelia Jędrzejewska. – Myślę, że sam Leon Wyczółkowski byłby niezwykle poruszony, że jego dzieła, jego sztuka, nadal są aktualne, nadal budzą emocje i w różnych miejscach w Polsce można zapoznać się z tymi pracami. Pokazują one, jak szeroki był wachlarz umiejętności artysty, a tutaj można je oglądać w znacznie szerszej przestrzeni niż w Domu Leona Wyczółkowskiego, gdyż nasze możliwości pod tym względem są bardzo ograniczone. Z tym większą radością i dumą prezentujemy więc nasze zbiory w zaprzyjaźnionych muzeach, a Muzeum Północno-Mazowieckie w Łomży niewątpliwie staje się takim naszym zaprzyjaźnionym muzeum.
Na wystawie można zapoznać się z dokonaniami Wyczółkowskiego jako wnikliwego portrecisty, potrafiącego oddać nie tylko wygląd, ale też charakter portretowanej osoby, co widać też w autoportretach, ale też miłośnika natury i pejzażysty. Stąd liczne ujęcia lasów, ogrodów i kwiatów, ale też widoki z szeregu miast, głownie Krakowa, Torunia, Warszawy i Gdańska oraz pejzaże z Ukrainy, Podola, Podlasia i Polesia. Nie zabrakło też Gościeradza, w którym Wyczółkowski spędził ostatnie lata życia. W ostatniej sali obrazy tworzą swego rodzaju całość, złożoną z pejzaży ułożonych od morza, przez centrum kraju do gór.

– Wyczółkowski należał do pokolenia twórców, które kształtowało nowoczesną sztukę polską przełomu XIX i XX wieku – zauważa Paulina Bronowicz -Chojak. – Współtworzył środowisko Młodej Polski, związany był z krakowską Akademią Sztuk Pięknych, przyjaźnił się z najwybitniejszymi artystami swoich czasów. Jednocześnie pozostawał twórcą nieustannie poszukującym. Z łatwością poruszał się między różnymi technikami, eksperymentował z kolorem, światłem i materią obrazu, a jego zainteresowania prowadziły go od realistycznych studiów natury ku coraz bardziej syntetycznym i nastrojowym formom wypowiedzi.
Wyczółkowski z wielkim powodzeniem zajmował się również grafiką, stąd na wystawie liczne litografie, akwaforty i autolitografie. Jest wśród nich również perełka ze zbiorów Galerii Sztuki Współczesnej w Łomży, czyli muzealnego oddziału, prezentowana niedawno na wystawie czasowej „Podarowane muzeum” autolitografia „Koneła, z teki ukraińskiej”.
Prace malarskie i graficzne dopełniają pamiątki po artyście: przedmioty codziennego użytku, jak okulary czy laska, ale również dokumenty i szkicowniki.
Wystawa „Wyczuj, wymaluj. Oto Wyczółkowski” została zrealizowana nie tylko dzięki współpracy bydgoskiego i łomżyńskiego muzeum, ale też życzliwemu podejściu Urzędu Miejskiego oraz innych miejskich instytucji. Patronem przedsięwzięcia jest Województwo Podlaskie, zaś sponsorami MPWiK Sp.z.o.o. w Łomży, firma Negresko Bogumiły i Janusza Cholewickich, Skład Budowlany „Tęcza” i Bricomarché. Będzie czynna do 31 stycznia przyszłego roku i dopełni ją szereg działań, w tym spotkania tematyczne, lekcje i warsztaty dla dzieci i młodzieży oraz oprowadzania kuratorskie.

– Ta wystawa nie jest jedynie przeglądem dzieł jednego z najwybitniejszych polskich artystów – podsumowuje dyrektor Paulina Bronowicz-Chojak. – To zaproszenie do spotkania z człowiekiem, który przez ponad pół wieku konsekwentnie uczył się patrzeć, który pozostawił po sobie niezwykle bogaty zapis tego patrzenia. Dziś, wiele lat po jego śmierci, spojrzenie Leona Wyczółkowskiego wciąż pozwala odkrywać świat na nowo.
Wojciech Chamryk























