Budowniczy Sanktuarium w Łomży wspomina Papieża
Ksiądz Radzisław Ambroziak stanął przy ołtarzu skale przed kościołem Miłosierdzia Bożego, gdzie był proboszczem przez 17 lat od 1981 do 1998 r. Gdy świątynia po 9 latach osiągnęła stan surowy, odwiedził ją 4. czerwca 1991 r. Papież Jan Paweł II. - Pomogłem papieżowi wysiąść z papamobile, podając przedramię do oparcia – wspomina po 35 latach Ksiądz Ambroziak. - A później weszliśmy razem po schodach do kościoła, gdzie stały rusztowania. „Ale świątynia” powiedział mi z uznaniem Ojciec Święty. Początkowo ołtarz, 16-tonowa skała z wapienia, miał znajdować się w prezbiterium.
88-letni Ksiądz Ambroziak wspomina, że 10 razy spotykał się z Karolem Wojtyłą: jako kardynałem i papieżem, np., 4 razy w Rzymie, najpierw podczas swoich studiów w Lateranum i po wyborze na konklawe 16. X 1978 r. Skromność, prostota, opanowanie, „dynamika spokoju”, siła wewnętrzna, zdolność do przemawiania w każdej sytuacji, także do milionowych zgromadzeń – to ważne cechy Papieża, jakie wylicza Ksiądz Ambroziak, który osobiście porozmawiał z JP II. Wanda Półtawska, przyjaciółka ks. Wojtyły przywiozła z Watykanu podpisaną przez JP II kartę ze zdjęciem, na którym blisko obok siebie idą Święty i Proboszcz. „Nawiedziłem i poświęciłem świątynię pw. Miłosierdzia Bożego w Łomży i sprawowałem Eucharystię”. Takie pamiątki ma Ksiądz Ambroziak, budowniczy świątyni w Łomży i szerzyciel kultu Miłosierdzia Bożego. Ale za najważniejsze uważa wskazówki od Jana Pawła II na całe życie, aby dzielić się z ludźmi miłością i dobrem tam, gdzie jesteśmy. Żeby pamiętać o sobie, najbliższych i o ludziach z dalekich kontynentów. - Pomaganie bliźnim powinno odbywać się w zgodzie z Dekalogiem, aby nie utracić pokoju własnej duszy – radzi Ksiądz. - Hasło JP II „Bogu dziękujcie, ducha nie gaście” dla młodych jest inspiracją i dla starszych pokrzepieniem.
Ołtarz skała na pamiątkę Ojca Świętego i Taty Księdza
16-tonowy blok kamienny pochodzi z kamieniołomu, jaki istniał w okolicach Szczytnej w powiecie Kłodzko na Dolnym Śląsku. Właściciel ofiarował skałę, kiedy dowiedział się, że Antoni Ambroziak (1901 - 1944), ojciec Księdza Ambroziaka, zmarł po pół roku z wycieńczenia w niemieckim obozie zagłady Gross Rosen w wigilię 1944 r. (po wojnie Rogożnica koło Wałbrzycha). Hojny gest kościół Miłosierdzia w Łomży zawdzięcza i temu, że ojciec właściciela także zginął w obozie Gross Rosen. W ten sposób skała na kopcu w Łomży, jaki projektował architekt Konrad Kucza – Kuczyński, stała się pamiątką po ojcach, ofiarach nazizmu. 20-letni Karol Wojtyła przez rok od jesieni 1940 do 1941 ciężko pracował w kamieniołomie na Zakrzówku koło Krakowa, by uchronić się przed wywózką na roboty do Niemiec.
- Mój tata był rolnikiem, żołnierzem września 1939 r. i sołtysem w Łętownicy – mówi Ksiądz Ambroziak. Ojciec trafił do niewoli w obozie koncentracyjnym w wyniku łapanki po 13. czerwca 1944 r. Ktoś ze wsi wydał Antoniego, że pomagał partyzantom AK. - Tata miał 43 lata, gdy opuścił ciało z wycieńczenia, a ja zostałem proboszczem i budowniczym, gdy miałem 43 lata... – opowiada Ksiądz Ambroziak. - Doświadczyłem Miłosierdzia Bożego i Opieki Maryi, bo ocalałem w ucieczce z okopu w sierpniu 1944. Rosyjska bomba uderzyła w okop, kule świszczały, a ja 6-letni biegłem z babcią Elżbietą, mamą Janiną, starszym bratem. Modliłem się do Matki Boskiej o pomoc.
Następca świętego Piotra przybył od Tybru nad Narew
Zdaniem Księdza Ambroziaka, 35 lat temu na placu z piaszczystej łąki przy budowanym kościele Miłosierdzia Bożego Papież Jan Paweł II odprawił mszę dla około 170 / 180 tysięcy do nawet 220 tysięcy wiernych z Diecezji Łomżyńskiej i przyjezdnych. Towarzyszyło Mu około 60 biskupów. W programie pobytu 4. czerwca po południu i 5. czerwca rano było: lądowanie helikoptera – teraz tam na Skate Parku widać pomnik liść; celebra mszy przy ołtarzu skale na 16 hektarach placu – obecnie Park Jana Pawła II, gdzie wydzielono 6 głównych sektorów i 63 podsektory dla ponad 230 tysięcy wiernych (przewidzianych). Wzniesienie ziemne omurowano cegłą klinkierową: z kamienną łodzią było wysokie na ponad 5 metrów i widoczne z daleka, podobnie jak dzisiaj – choć króluje nad nim Chrystus. Przed 35 laty tej figury tu nie było, tylko nastawa konstrukcji stalowej 5 m na 19 m, którą zdobiły kwiaty i zboża. Ku niej z wieży kościelnej, wysokiej na 54 m, płynęły jako promienie: białe i czerwone szarfy. Czekanie na przybycie Papieża wypełniły: komentarze liturgiczne i dogmatyczne ks. Jana Sołowianiuka, koronka do Miłosierdzia Bożego pod kierunkiem ks. Ambroziaka, referat ks. Witolda Jemielitego, śpiewy, różaniec.
Po godzinie 17. wierni ujrzeli helikoptery. Papieża witali, m. in.: biskupi J. Paetz, T. Zawistowski, E. Samsel; wojewodowie F. Adamiak z Łomży, S. Podmiotko z Ostrołęki, F. Wasik z Suwałk; prezydent Łomży Marek Przeździecki; Alicja Łapińska i Stanisław Ceberek, którzy wręczyli chleb, sól i kwiaty. Brzmiał śpiew „Nie rzucim, Chryste, świątyń Twych” wielotysięcznego tłumu, później chóru i orkiestry „Laetatus sum”, a po wpół do szóstej, gdy Papież szedł w procesji do ołtarza „Tu es Petrus”. JP II rozpoczął znakiem krzyża i pozdrowieniem „Pan z Wami”. Biskup Paetz wyraził radość, że następca św. Piotra przybył od Tybru nad Narew i poprosił o błogosławieństwo dla diecezjan i koronację Matki Bożej Łomżyńskiej, co słyszał premier Jan K. Bielecki. Jan Paweł II w homilii nawiązał do przypowieści o siewcy i ziarnie i porównał ziemię do matki, która rodzi i karmi. Praca na roli była ciężka, ze względu na złą sytuację gospodarczą Polski.
Początkowo Łomży nie było na trasie Jana Pawła II
Papież omówił też glebę dusz i sumień ludzi, analizując przykazanie „Nie cudzołóż”. Po komunii i koronacji obrazu MBŁ z Katedry, przed błogosławieństwem, Papież pozdrowił Litwinów, Związek „Solidarność” i Związek Sybiraków. Po około 2 i pół godzinie celebry z kościoła udał się do Domu Biskupiego przy ul. Sadowej. Było tam wieczorem przyjęcie dla 115 osób na Jego cześć, zaś rano – spotkanie z delegacją rządu Litwy (bez prezydenta Landsbergisa, bo w nocy z 3. na 4. czerwca 1991 na ulicach Wilna pojawiły się czołgi sowieckie). Wydarzenia z 5. czerwca to: nabożeństwo o godz. 8. w Katedrze i spotkanie z Litwinami oraz z wykładowcami i klerykami w Wyższym Seminarium Duchownym, którego gmach poświęcił. Jan Paweł II około 10. ruszył do miejsca lądowania między blokami w pobliżu ulic: Księżnej Anny i Księcia Janusza, skąd o 10. 30 odleciał do Białegostoku.
Po odlocie helikopterów ludzie spontanicznie zaczęli zrywać kwiaty / 12 tysięcy biało-czerwonych goździków z nastawy ołtarzowej przy skale. - Wrócili do domów z tymi kwiatami i pokazywali mi je później zasuszone, gdy odwiedzałem parafian po kolędzie – wspomina Ksiądz. - Wierni docenili obecność Papieża i chcieli mieć po Nim osobistą pamiątkę, którą traktowali jak relikwię i leczniczy środek, uzdrawiający, przykładając kwiaty do bolącej głowy lub niegojącej się rany. Każdego roku 4. czerwca o godzinie 17. odprawiałem mszę na ołtarzu papieskim za wszystkich, biorących udział w tamtej celebrze z Papieżem, oraz za bohaterów, których szczątki złożone są przed ołtarzem skałą.
Początkowo Miasta Łomża i Doliny Miłosierdzia nie było na trasie IV Pielgrzymki Papieża. Zdaje się, że zdziałało cuda zaproszenie, jakie bp Paetz osobiście wręczył Ojcu Świętemu 8. lutego 1990, o czym 9. marca listownie powiadomił prymasa J. Glempa i nuncjusza L. Kowalczyka... O wizycie Jana Pawła II szczegółowo pisaliśmy nieraz w Portalu 4lomza.pl przy okazji rocznic (linki poniżej).
Papież jako arcybiskup krakowski był w Łomży na 1000-leciu Chrztu Polski w sierpniu 1966 oraz 9 lat później we wrześniu 1975, gdy Diecezja świętowała 50-lecie z Episkopatem w Katedrze i WSD.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146






