Przejdź do treści Przejdź do menu
sobota, 06 czerwca 2026 napisz DONOS@

Radość zamieniła się w smutek. ŁKS Łomża przegrywa baraż z Górnikiem Polkowice

Była radość, nadzieja i wielka wiara w awans. Został żal, smutek i poczucie niewykorzystanej szansy. ŁKS Łomża przegrał przed własną publicznością z Górnikiem Polkowice 2:3 w meczu barażowym o II ligę. Dla łomżyńskiego zespołu oznacza to koniec marzeń o awansie.

Spotkanie miało wszystko, czego można było oczekiwać po barażach: emocje, walkę, zaangażowanie, zwroty akcji i dramatyczną końcówkę. Na trybunach zasiadło około 1650 kibiców, którzy przez cały mecz wspierali gospodarzy. Po ostatnim gwizdku zamiast świętowania były jednak spuszczone głowy zawodników i łzy w oczach kibiców.

ŁKS zaczął dobrze. Gospodarze częściej byli przy piłce, próbowali narzucić swoje warunki i budowali akcje pod bramką Górnika. Zabrakło jednak konkretów. Goście okazali się zespołem bardziej skutecznym. W 26. minucie Kacper Żendełek wyprowadził Górnika na prowadzenie, wykorzystując pierwszą groźniejszą akcję polkowiczan.

Po przerwie ŁKS szybko wrócił do gry. W 48. minucie Marcin Stromecki doprowadził do wyrównania i wydawało się, że gospodarze złapali wiatr w żagle. Trybuny odżyły, a druga bramka dla ŁKS-u wydawała się tylko kwestią czasu. Stało się jednak inaczej. W 53. minucie Szymon Skrzypczak po kontrze gości ponownie dał prowadzenie Górnikowi.

Ten gol mocno podciął skrzydła łomżyńskiej drużynie. Jak podkreślali po meczu zawodnicy i trenerzy, o wyniku zdecydowały detale oraz indywidualne błędy. Górnik wykorzystał swoje okazje z zimną krwią. W 74. minucie po raz drugi do siatki trafił Kacper Żendełek i zrobiło się 1:3.

ŁKS walczył do końca. W 90. minucie Tymoteusz Klupś zdobył bramkę kontaktową, ale na więcej zabrakło już czasu. Kilka minut mogło zmienić wszystko, ale futbol po raz kolejny okazał się brutalny.

Po meczu rozczarowania nie krył Cezary Sauczek.

— Uważam, że byliśmy zdecydowanie dużo lepszym zespołem. Nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji, głupio straciliśmy bramki. W ostatnim czasie w ogóle nie zdarzało się nam tracić goli, a dziś tracimy trzy głupie bramki. Nieprawdopodobne, że przegrywamy takie mecze — mówił z rozgoryczeniem zawodnik ŁKS-u.

Podkreślał, że gospodarze mieli swoje momenty, ale zabrakło im skuteczności.

— Z boiska wyglądało to jak proste bramki. Uważam, że jesteśmy zbyt doświadczonym zespołem, żeby takie gole tracić, szczególnie w tak ważnym meczu. Gdybym strzelił na 2:2, to inaczej ta gra by się potoczyła. Niestety, piłka jest brutalna. Dzisiaj jesteśmy dużo lepszym zespołem i odpadamy. ŁKS zostaje w III lidze, niestety — dodał napastnik.

Podobnie spotkanie ocenił Hubert Antkowiak.

— Fajnie weszliśmy w mecz, przeważaliśmy, każdy dobrze pracował z piłką, tylko zabrakło nam konkretów. Byliśmy pod polem karnym, ale te konkrety są najważniejsze. Drużyna przeciwna dzisiaj je miała. Jeśli chodzi o cały sezon, to jestem z drużyny bardzo dumny, bo patrząc na to, ile mieliśmy problemów, zrobiliśmy dobry wynik sportowy — powiedział król strzelców ŁKS-u.

Trener ŁKS-u, Tarnogrodzki, również nie ukrywał żalu. Chwalił swoich zawodników za zaangażowanie, ale wskazywał na błędy, które przesądziły o porażce.

— Zawodnicy dali 100 procent albo i więcej. Wygrywa mecz ten, kto strzeli jedną bramkę więcej. Niestety, drużyna lepsza przegrała. Zagraliśmy bardzo dobry mecz, ale bolą te indywidualne błędy — mówił szkoleniowiec ŁKS-u. Trener gospodarzy zwracał uwagę na przebieg pierwszej połowy i moment po wyrównaniu.

— W pierwszej połowie mieliśmy totalną dominację, a przeciwnik jedną akcję. Nie udało się nam strzelić, a uważam, że można było. Po bramce na 1:1 czuć było, że dominujemy. Druga bramka gości była dużym błędem w kontekście całego meczu, bo ta energia trochę z nas zeszła — oceniał.

Zupełnie inne nastroje panowały w obozie Górnika Polkowice. Trener gości Andrzej Sawicki  podkreślał, że jego zespół zrealizował plan.

— Zrealizowaliśmy cel. Mieliśmy świadomość, z jakim rywalem się mierzymy, biorąc pod uwagę średnią goli, jaką ŁKS Łomża zdobywa, szczególnie u siebie. Straciliśmy dwa gole, ale to świadczy o naszym przeciwniku. Mecz ułożył się dla nas dobrze. Strzeliliśmy gola w pierwszej połowie i to zdeterminowało wydarzenia na boisku — mówił szkoleniowiec Górnika.

Goście grali cierpliwie, nisko w obronie i szukali swoich szans w fazach przejściowych. Jak zaznaczał trener polkowiczan, posiadanie piłki było po stronie ŁKS-u, ale konkret należał do Górnika.

— Więcej przy piłce byli gospodarze, ale nie wykreowali bardzo wielu sytuacji. My byliśmy groźni w fazach przejściowych. Wydaje mi się, że wygraliśmy zasłużenie. Posiadanie piłki było po stronie gospodarzy, ale tam, gdzie chcieliśmy, byliśmy konkretni — dodał.

ŁKS kończy sezon z ogromnym niedosytem, ale też z poczuciem, że mimo wielu problemów drużyna osiągnęła dużo. Po przyjściu trenera Tarnogrodzkiego zespół zmienił ustawienie, zaczął grać odważniej, stwarzał wiele sytuacji i rzadko tracił bramki. W najważniejszym meczu sezonu zabrakło jednak skuteczności i koncentracji w defensywie.

Teraz przed klubem czas decyzji. Trener, który sprawdził się w trudnej sytuacji, ma kontrakt także na kolejny sezon. Kluczowe będzie jednak to, czy uda się utrzymać trzon drużyny i czy klub wyjdzie na prostą finansowo i organizacyjnie. Marzenia o II lidze trzeba odłożyć, może na nowy sezon?

ŁKS Łomża – Górnik Polkowice 2:3

Bramki dla ŁKS-u: Marcin Stromecki 48’, Tymoteusz Klupś 90’

Bramki dla Górnika: Kacper Żendełek 26’, 74’, Szymon Skrzypczak 53’

Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę