Czy w filmie będą kruszyć kopie husarze łomżyńscy?
Aktor Paweł Deląg podróżuje po naszym regionie jako producent filmowy, w poszukiwaniu źródeł finansowania dzieła, w którym chce zagrać główną rolę. W bitwie pod Wiedniem w 1683 r. jedna z chorągwi husarskich była chorągwią łomżyńska, liczącą 149 husarzy, którymi dowodził porucznik i podkomorzy Zbigniew Zbierzchowski (ok. 1635 - 1691). 56-letniemu aktorowi w trakcie wizyty w Muzeum Przyrody Dworze Lutosławskich w Drozdowie 2. czerwca towarzyszyli miłośnicy husarii: Dariusz Wasilewski z Białegostoku i Dariusz Syrnicki z Łomży, aby producent poznał nasze tereny.
Honory gospodyni spotkania pełniła Ewa Sznejder, dyrektor Muzeum Dworu z XIX wieku. Goście poznali zabytkowy obiekt i obejrzeli, m.in., powstającą wystawę 8 portretów szlachty łomżyńskiej, wydrukowanych na płótnie. Dariusz Wasilewski jest postacią znaną w regionie jako współtwórca i rotmistrz Podlaskiej Chorągwi Husarskiej, którego mieszkańcy Łomży z oddziałem podziwiali w sierpniu 2025 na Muszli (link poniżej). Ponadto organizuje konkursy wiedzy patriotycznej, których laureatów zaprasza do Drozdowa, z którego właścicielami przyjaźnił się Roman Dmowski. Z kolei Dariusz Syrnicki to popularny trener karate, zafascynowany historią oddziałów, walczących w II wojnie światowej, oraz husarii. W Łomży przed ok. 10 laty głośno było o jego inicjatywie, żeby na skwerku u zbiegu ulic: Rządowej ze Zjazdem postawić pomnik polskiego husarza w zbroi na koniu.
Czy powstanie film o najsłynniejszej formacji konnej?
- Pan Paweł Deląg okazał się czarującym, inteligentnym i mającym rozległą wiedzę historyczną rozmówcą – opowiada dzień po wizycie aktora / producenta kulturoznawczyni Ewa Sznejder. - Z przyjemnością słuchałam refleksji na temat znaczenia sztuki filmowej, bo bardzo interesująco nam opowiadał o swojej pracy. Praca producenta to zajęcie absorbujące co najmniej na półtora roku lub dwa lata, by skrystalizował się projekt przedsięwzięcia, harmonogram działań, źródła finansowania. Drugie tyle czasu zajmują prace przy realizacji filmu. Pan Deląg opowiadał z pełną świadomością o niezwykle ważnej współcześnie roli filmu, jako dziedziny sztuki i oddziaływania na wyobraźnię i emocje odbiorców... Dużo ludzi dowiedziało się o realiach okupacji niemieckiej Krakowa z „Listy Schindlera” w reżyserii Spielberga i o starożytnym Rzymie Nerona z „Quo vadis?” Kawalerowicza, gdzie Paweł Deląg kreował Winicjusza, ukochanego Ligii. W trakcie wizyty / rekonesansu historyk Tomasz Szymański przybliżał dzieje husarii w regionie łomżyńskim. Według Pawła Deląga, dzielna husaria z Wiktorii Wiedeńskiej, która ocaliła Europę przed nawałą turecką, to tak samo dobra marka Polski, jak w muzyce np. Chopin i Lutosławski, zaś w filmie Wajda i Kieślowski. Kultura narodowa stanowi o dobrym wizerunku kraju, natomiast dzieła filmowe w XXI w. kształtują wiedzę, postawy, wartości rodaków i obcokrajowców. Uczestnicy spotkania zastanawiali się, jaka byłaby możliwość realizacji zdjęć do nowej produkcji Pawła Deląga w plenerach z Ziemi Łomżyńskiej i Podlaskiego.
Dzieje Zacnego Rodu zasługują na sagę filmową
Na gościach pozytywne wrażenia zrobiły też ciasta Piekarni Piątnica: sernik, makowiec, sękacz. Na pamiątkę Paweł Deląg otrzymał prezenty, książki Muzeum Dworu: „Koniec świata Lutosławskich” Danuty i Aleksandra Wroniszewskich, „Pan Roman” Marii Niklewiczowej, „Bolszewicy w polskim dworze” Izabeli Lutosławskiej – Wolińskiej. Paweł Deląg, słuchając opowieści o dziejach Rodziny Lutosławskich, wstępnie ocenił, że tak piękne i dramatyczne losy Rodu zasługują na sagę filmową... Czy z peregrynacji i spotkań z samorządowcami narodzi się film o najsłynniejszej formacji konnej?
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146