Kapsuła czasu na pokazie mody uczennic „Wety”
Ponad 40 modelek amatorek wzięło udział w pokazie kreacji, stworzonych przez uczennice „Wety”, zaś prawie 100 osób przyczyniło się do tego, ażeby zachwycić licznie przybyłą publiczność do Hali Kultury. Pokaz sceniczny był dynamiczny, pełen młodzieńczej energii, zegarów / dekoracji, świateł, piosenek i co najważniejsze: sukni od tych w stylu lat 20. do kostiumów kosmicznych. Pomysłowa i wielobarwna kapsuła czasu ze Studia Mody „Weta” mogłaby pokazywać się w Mediolanie i Paryżu.
Projektantka i stylistka Elwira Horosz 5 lat temu zaczęła prezentować publicznie efekt pracy i nauki młodzieży z klas projektowania i szycia odzieży, żeby uzyskać tytuł technika przemysłu mody. Trzy lata temu Maria Rita Jankowska była skrytą, nieśmiałą uczennicą, która wracała z płaczem do domu i chciała znowu móc uczyć się w „Czwórce”. Ale w drugiej klasie przełamała się, nabrała pewności siebie, dzięki przyjaciółce i zajęciom właśnie z Elwirą Horosz. Na pokazie mody w czwartek Maria Rita miała na sobie olbrzymią, czerwoną kokardę, zwracającą uwagę wielkością i śmiałością kreacji autorstwa Mai Feltowicz. Maria Rita też projektuje stroje, a za 2 tygodnie ma egzamin zawodowy z teorii i praktyki krawiectwa. Modelka udowodni, że umie stworzyć i uszyć suknię, spódnicę, bluzkę i spodnie – w których mogliby elegancko wyglądać chłopcy z Samorządu Uczniowskiego: Kacper Brzozowski i Mateusz Mystkowski, towarzyszący w garniturach koleżankom na sesji zdjęciowej.
Fasony od lat 20. przez stulecie do star fashions
Dyrektor „Wety” Sylwia Makowska wystąpiła w gustownym, popielato-czarnym żakiecie i bluzce z gęsto przetykanej srebrną nicią dzianiny. Z fantazyjnym stroikiem na głowie w stylu lat 20. mogła wystąpić w pokazie, ale zasadą było to, że prezentowane są stroje zaprojektowane przez uczennice. Szefowa „Wety” - następczyni Bogumiły Olbryś – chwaliła nastolatki za kreatywność, wrażliwość, umiejętność zdobywania wiedzy i umiejętności oraz odkrywania siebie. W podobnym duchu Elwira Horosz przedstawiała zdolne wychowanki, które w kapsule czasu przedstawiły historie pierwszych, drugich i trzecich miłości, sukcesów i niepowodzeń, mody lat minionych ze wspomnień i tego, co w przyszłości może nas czeka. Przedwstęp tego dają filmy jak „Gwiezdne wojny”, jak „Star fashions”.
Wychowanki z klas o specjalności technik przemysłu mody zaprosiły zachwyconą publiczność do elegancji lat 20. i stylu lat 40., na prywatki lat 60., do szalonych lat 80. i 90. Pani Elwiry, do bliższej na osi czasu dekady lat 2000, teraźniejszości, futuryzmu. Młodzież pracowała nad przygotowaniami przez rok i odkrywała karty historii z minionego stulecia. Jednocześnie poznała sposoby tworzenia projektów ubiorów, materiały, techniki szycia. Kreatywność projektantek połączona była z odwagą modelek, którymi były też uczennice „Wety”. Aby móc paradować w oryginalnej, niepowtarzalnej kreacji, trzeba chcieć i umieć zdobyć się na śmiałość, bo nie były to znane szerokie spodnie i bluzy. Duch sprawczy to ambitna Elwira Horosz - wspomniała, że klasa tpm zaczęła od pracowni z jedną maszyną do szycia i jednym żelazkiem, a po 5 latach ma jedną z najlepiej wyposażonych w Polsce.
Kosmiczny strój z epoletami Kamili Michalowskiej
Marta Mieczkowska i Oliwia Tchórzewska ubrane zostały, na przykład, w nonszalancko pospinaną agrafkami kurtkę dżinsową i płaszcz z naszywkami „łatami” z dżinsu. Dziewczęta ukazały aktorską interpretację znanych piosenek, np., „Nie muszę” Julii Wieniawy oraz napisany specjalnie z okazji pokazu w Hali utwór Kingi Lipińskiej na temat twórczości modowej i sztuki wykonania ubrań. Tę imponującą biegłość wykazała Laura Kaczmarczyk, która zaprojektowała 3 kreacje futurystyczne, chociaż jeden z biało-czerwonymi dominantami nasuwa proste skojarzenia patriotyczne. Widownię stanowili, m.in., rodzice i nauczyciele, w tym matematyczka Danuta Pędzich, która opowiadała z dumą o swojej wychowance: kulturalnej, pracowitej, lubianej w klasie Kamili Michałowskiej – jej nowoczesny projekt z kosmicznymi epoletami na ramionach Natalii Dulkowskiej. Stroje to jedno, a makijaże i fryzury to drugie i trzecie, o co dbał sztab kosmetyczny, m.in., z Wiktorią Kadłubowską.
Przed rokiem napisaliśmy o pokazie mody z wody i... znowu potwierdziły się słowa Elwiry Horosz. Zdaniem pedagog, dumni z efektów mogą być twórcy, opiekunowie i rodzice, a możliwe, że kreacje dziewcząt z Łomży znalazłyby uznanie w oczach kreatorów mody, jak np.: Francuzka Coco Chanel (1883 – 1971), Niemiec Karl Lagerfeld (1933 – 2019), twórczyni kolekcji Hoffland Barbara Hoff (ur. 1932) i prawdopodobnie najbardziej charyzmatyczny projektant mody w PRL – jak określiła go Aleksandra Boćkowska z Culture.pl – Jerzy Antkowiak (ur. 1935), znany projektant Mody Polskiej.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146
-
Pokaz mody z wody i pereł jak spektakl w teatrze -
Ludzie sztuki pod Arkadami -
„Być kobietą...” oraz biznesmenką, żoną i matką -
Pokaz mody w Hali Kultury -
Emilia Kacperska w koronie Miss PWSIiP i Miss Foto Juwenaliów -
Modna Ola Chaberek z Łomży na Fashion Week -
„Świat na głowie” Emiliana Kudyby -
Czarujący Dzień Kobiet z biznesmenkami i Paniami Domu













