Przejdź do treści Przejdź do menu
sobota, 11 lipca 2026 napisz DONOS@

Łatwe odpowiedzi na trudne pytania, czyli Sławomir Mentzen w Łomży

Lider Nowej Nadziei Sławomir Mentzen, w ramach objazdu kraju, spotkał się w środę na Starym Rynku z sympatykami w formule Q&A, czyli pytań i odpowiedzi. „Mam całą trasę, gdzie nie robię nic innego, tylko odpowiadam na pytania” — mówił zebranym i, niczym sztuczna inteligencja, starał się odpowiadać na wszystko.

Na spotkanie z jednym z liderów Konfederacji przyszło około 100–200 osób, w większości młodych. Były lody i darmowe kiełbaski. „Bardzo dobre lody i kiełbasa i po to tutaj przyszedłem” — oznajmił młody człowiek, na co Sławomir Mentzen odparł, że ma „najlepszą kiełbasę wyborczą”.

Wielu uczestników chciało jednak zapytać polityka o różne kwestie. „Jak pan widzi, co pan sądzi?” — pytali. Rozpiętość tematyczna była ogromna, a Sławomir Mentzen na wszystkie pytania starał się odpowiadać szybko i bez dłuższego namysłu.

Pierwsze pytanie o przyszłość zadał młody człowiek. Pytał, co robić po szkole: iść na studia, do pracy, wyjechać z miasta czy z Polski?

— Ludzie chcą wyjechać za granicę, bo nie są w stanie znaleźć dobrze płatnej pracy, więc trzeba działać w tym kierunku, żeby były dobrze płatne miejsca pracy, żeby firmy mogły się rozwijać — odpowiadał Mentzen. — Życie tak wygląda, że w małej firmie ciężko dużo zarabiać. Trzeba by pracować w większej firmie, na wyższym stanowisku, i takie firmy muszą się tworzyć. To powinny być polskie firmy. Nie możemy być tanią montownią — tłumaczył.

Sławomir Mentzen „trawki” nikomu nie poleca, bo — jak mówił — „źle robi na głowę”, ale jeżeli ktoś chce sobie szkodzić, to ma do tego prawo. Nie zamierza także łagodzić gospodarczego programu Konfederacji. Poleca grę w pokera i brydża, choć ta pierwsza jest w Polsce zakazana. Po jednym z pytań zadeklarował inicjatywę ustawodawczą, by poker znów stał się legalny.

Lidera Konfederacji pytano także o komisję ds. osób niepełnosprawnych, płacę minimalną, Ministerstwo Spraw Zagranicznych czy samorządowych celebrytów.

Mentzen zarzucał poprzednim rządom sprzyjanie międzynarodowym korporacjom i zwalczanie polskich drobnych przedsiębiorców. Jako przykład podał objęcie handlujących odzieżą systemem SENT, który — jak mówił — początkowo dotyczył mafii paliwowej. „To jest głupota” — stwierdził.

Zdaniem Sławomira Mentzena możliwa jest koalicja Koalicji Obywatelskiej z Prawem i Sprawiedliwością, bo jak przekonywał, przed około 20 laty taka koalicja już była, a oba środowiska wiele rzeczy robią razem.

Sławomira Mentzena pytano m.in. o ulubionego brainrota, czyli hybrydową postać generowaną przez AI, pokemona, sztuczną inteligencję, przyszłość pracy w informatyce, dobrowolny ZUS, ubezpieczenie zdrowotne i urzędników.

Jak mówił, nie ma zielonego pojęcia, co będzie ze sztuczną inteligencją, ale przypominał, że już od czterech lat mówi się, iż ma ona zabrać ludziom pracę, a „nigdzie nie dochodzi do masowych zwolnień”. Widzi w tym nadzieję.

Pytany o Żydów i o to, co robią na świecie, odpowiedział, że do Żydów nic nie ma, ale nie podoba mu się polityka państwa Izrael. „Jest to państwo zbrodnicze” — stwierdził.

Zaprzeczał, jakoby miał się pozbyć Ewy Zajączkowskiej-Hernik. Mówił, że sama wystąpiła z Nowej Nadziei, ale nadal jest w Konfederacji.

Jeden z uczestników przypominał, że istotą koalicji jest kompromis, i zarzucał Mentzenowi, że tego nie rozumie. „Odrzuca pan wszelką koalicję, jeżeli pana żądania nie będą spełnione” — mówił.

Mentzen odpowiadał, że do polityki poszedł po to, by coś zmienić, a kompromis w jego ocenie ogranicza możliwość zmiany. — Jeśli ja chcę iść w lewo, oni w prawo, to gdzie jest kompromis? Prosto, czyli żeby nic się nie zmieniło — ocenił.

Inny uczestnik pytał, jak zachęcić Europejczyków do osiedlania się w Polsce zamiast migrantów z tzw. Trzeciego Świata. Mentzen przekonywał, że Europejczycy już przyjeżdżają, bo w Polsce jest jak mówił fantastycznie, czysto i bezpiecznie. Według niego Francuzi czy Brytyjczycy są pod wrażeniem Żabek, paczkomatów i stacji Orlenu. „Oni u siebie takich nie widzieli” — mówił.

O prezydencie Łomży Sławomir Mentzen nic nie sądzi, bo jak stwierdził „nie znam człowieka”.

Uważa, że obniżanie wieku emerytalnego mężczyzn nie byłoby dobrym kierunkiem. Zarzucał też, że od 25 lat ani PiS, ani PO nie zreformowały NFZ. — Jeżeli chcemy, żeby wreszcie ochrona zdrowia zaczęła działać lepiej, musimy tam wpuścić konkurencję, tzn. rozbić państwowy monopol NFZ i dopuścić konkurencję funduszy ubezpieczeń zdrowotnych, tak jak były kasy chorych — mówił.

Inny uczestnik przypomniał, że Mentzen jest zwolennikiem płatnych studiów wyższych, i pytał, czy zmieni zdanie, bo pytający sam został lekarzem dzięki temu, że mógł studiować za darmo.

— W moim idealnym świecie studia byłyby płatne, natomiast nie żyjemy w idealnym świecie, żyjemy w Polsce. Nie mam w programie wprowadzenia płatnych studiów — zapewniał.

Każdy mógł zadać pytanie, ale nie każdy miał je w głowie. Część uczestników odczytywała pytania z kartek, inni z telefonów. W tym kontekście dość osobliwie brzmiały pytania bardzo młodych ludzi o KSeF, system kaucyjny, dyrektywę budynkową czy ETS. Niezależnie od stopnia skomplikowania sprawy odpowiedź była szybka i najczęściej jedna: „do kosza”.

Co do KSeF-u Mentzen zaproponował, aby skoro system już jest, obywatele mieli dostęp do faktur podmiotów publicznych: gmin, spółek miejskich, agencji czy ministerstw. Wtedy, jak mówił, będzie widać, która gmina za to samo płaci więcej niż sąsiednia. „Zobaczymy, kto i gdzie kradnie nasze pieniądze” — tłumaczył.

Na wiele ważnych i trudnych kwestii padały łatwe, nierzadko sprzeczne odpowiedzi. Wynikało to być może także z formuły spotkania: szybkich, krótkich pytań i równie szybkich odpowiedzi, a nie z dłuższych dysput gospodarczych czy społecznych. Trochę jak na platformach społecznościowych. Usłyszane odpowiedzi mogły uzasadniać nawet sprzeczne oczekiwania pytających.

— Co pan uważa o katastrofie smoleńskiej? To był zamach czy przypadek? — zapytał młody człowiek.

— Nie mamy dowodów, że to był zamach, natomiast cała otoczka wokół tego po stronie rosyjskiej pokazuje, że coś jest na rzeczy. Gdyby wszystko było czyste, to po co by usuwali ślady, po co by nie dopuszczali naszych biegłych, dlaczego zatrzymywali wrak? Te pytania mnożą się jak króliki, więc ja do końca nie wiem, co tam się wydarzyło. Wersja oficjalna się nie klei, ale nie ma żadnych dowodów na zamach. Jestem smoleńskim agnostykiem — odpowiedział Sławomir Mentzen.

Być może z racji formuły spotkania i chęci odpowiedzi na każde pytanie powierzchowność niektórych wypowiedzi mogła zaskakiwać. Na pytanie o elektrownię jądrową Sławomir Mentzen stwierdził, że w Chinach elektrownię jądrową buduje się pięć lat, a w Europie Zachodniej — dwadzieścia. Warto jednak doprecyzować, że w debacie o atomie często miesza się dwa różne etapy: samą budowę reaktora oraz cały proces inwestycyjny, obejmujący przygotowanie dokumentacji, decyzje administracyjne, finansowanie i wybór technologii. To pierwsze rzeczywiście może trwać znacznie krócej niż sugerują przeciwnicy energetyki jądrowej, ale to drugie potrafi wydłużyć cały projekt o kolejne lata.

Ile zajmuje sama budowa reaktora jądrowego, kilka lat temu analizowała Hannah Ritchie, brytyjska badaczka współtworząca portal Our World in Data. Jak można przeczytać w Energetyka24.com, według jej wyliczeń proces budowy liczony od rozpoczęcia prac budowlanych w danej lokalizacji do rozpoczęcia komercyjnej pracy reaktora zajmuje średnio na świecie 7,5 roku. Mediana wynosiła 6,3 roku. Z tych samych danych wynika, że większość działających reaktorów zbudowano szybciej, niż często przedstawia się to w publicystycznych sporach. Najszybciej reaktory budowano w Japonii, Korei Południowej i Chinach. W Japonii średni czas budowy wynosił mniej niż pięć lat, a w Korei Południowej i Chinach — mniej niż sześć lat.

Podane przez Mentzena — „pięć lat w Chinach, dwadzieścia w Europie Zachodniej” mówi o budowie reaktora, czy o całej inwestycji od pierwszych decyzji politycznych i administracyjnych do uruchomienia elektrowni. W przypadku atomu to rozróżnienie jest kluczowe.

251223010513.jpg
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę