„Śpiewamy dla Mamy” w Miejskim Domu Kultury
W Dniu Matki odbył się tradycyjny koncert familijny „Śpiewamy dla Mamy”. Od co najmniej 2011 r. pedagog śpiewu Magda Sinoff organizuje występy dzieci i nastolatków. - Co roku mamy program nowy, chociaż jedna czy druga piosenka przez 15 lat mogła się powtórzyć - opowiada o wrażeniach po koncercie, trwającym około 45 minut. Ponad 25 wokalistek i wokalistów uradowało w Miejskim Domu Kultury DŚT mamy, tatów, babcie, dziadków, chrzestnych i rodzeństwo. Wzruszająca mogła być szczególnie „Piosenka dla Mamy”, z opisami codziennej wdzięczności od Grupy eMDeK Kids.
- Szczęśliwie się złożyło, że dzisiejszy Dzień Matki to jest termin naszych prób zbiorowych – mówi z uśmiechem Magda Sinoff. Wielu wokalistów było nieobecnych, ze względu na wycieczki szkolne i bierzmowania czy inne zajęcia. Na scenie było kolorowo i nastrojowo, dzięki ładnemu oświetleniu sceny przez Jerzego Chaberka i nagłośnieniu przez Łukasza Majewskiego. - Wykonaliśmy głównie utwory zbiorowe, grupowe, w tym celu, aby wszyscy mogli zaśpiewać dla swoich mam i mogli się pokazać, włącznie z osobami, które dołączyły do nas od miesiąca czy dwóch – wyjawia twórczyni Studia Wokalnego eMDeK. - We wtorkowy wieczór one wystąpiły z dużą tremę, ale myślę, że były zadowolone z występów przed rodzinna publicznością. My z tym repertuarem chcemy się pokazać. Będziemy mieć kilka pikników, koncert katedralny i właśnie szykujemy się do podsumowania roku artystycznego. W finale wezmą udział nasze maturzystki. Teraz w maju mają egzaminy na głowie, ale wrócą na podsumowanie roku, bo to jest również podsumowanie wielu lat ich pracy w eMDeK.
Wdzięczność mamom, tatom, babciom i dziadkom
W sali na 2. piętrze MDK Domu Środowisk Twórczych familijna atmosfera panowała na widowni i na scenie. W piosenkach rysował się obraz życia rodziny wokalnej, jak w utworze o mamie, gdzie główne wokale zaśpiewały siostry: Zuzia i Emilka Góralczyk. Czasami zmieniano lekko teksty, np. że mama piecze pyszne ciasto czekoladowe, a były też lekkim humorem śpiewane, że lubi sprzątać i prać, i gotować. Cóż, każda mama może to lubić lub nie, ale i tak to robi. Na takie słowa mamy na widowni się uśmiechały. Ze sceny nieraz usłyszały, że dzieci doceniają wysiłek i czas poświęcany.
Tatowie także mogli poczuć się docenieni, słysząc „jak to dobrze, że jesteś blisko mnie, tato”. Znaki wdzięczności za każdy dzień: spacer, nauka jazdy na rowerze, pomoc w nauce. Dzieci wyśpiewały przekonanie i nadzieję, że tata nauczy tego, co dobre i mądre. Cieszyły się z obecności i aktywnego uczestnictwa w ich życiu. A babcia i dziadek? To nie jest przypadek, że w serduszku dziecko chowa miłość, którą po raz setny wyrazi szczerymi słowami: „Kocham Was”. Jak świat światem, zawsze tak było, że babcia i dziadek pozwolą wnukom na więcej niż rodzice – bo swoje dzieci wychowali.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146
