Ulica Topolowa w remoncie - bezpieczna czy nie?
W miniony czwartek po południu, 21. maja, na Łomżę spadła rzęsista ok. 2-godzinna ulewa. Po niej otrzymaliśmy maila ze zdjęciami od Czytelnika, który w imieniu mieszkańców prosił o interwencję. Czytelnik stwierdził, że w trakcie roboty budowlanej, realizowanej przez MPGKiM w Łomży na ul. Topolowej, „pracownicy zostawiają ulicę bez zabezpieczenia, co grozi uszkodzeniem pojazdu, a także życia mieszkańców. Brak dojazdu do posesji z powodu rozgrzebanej roboty z trzech stron”. Na krytykę odpowiedział kierownik inż. Krzysztof Siedlecki z Zakładu Dróg i Zieleni MPGKiM.
Zdjęcia od Czytelnika Portalu 4lomza.pl przedstawiają mokrą ulicę Topolową, ale bez nawierzchni, z błotem, śladami po oponach pojazdów. Przy wykopie widać: płotki metalowe, koncertowe i taśmę biało-czerwoną ostrzegawczą, oddzielającą; słupki przy krawężnikach, żeby kierowcy nie najechali na podwyższoną krawędź jezdni pomiędzy obniżonymi wjazdami na posesje; częściowo ułożony z kostek polbruku szeroki pas chodnika przy ogrodzeniach, który urywa się niespodzianie, przechodzi w niżej położony pas gruntu z taśmą ostrzegawczą między słupkiem a koparką. Zdjęcia ukazują też okrągłą pokrywę włazu, ustawioną na sztorc pośrodku ulicy na szczycie studzienki, będącej częścią kanalizacji. - Pracownicy MPGKiM starają się nie utrudniać życia ani codziennego funkcjonowania mieszkańcom ulicy Topolowej, dlatego wygradzamy etapami miejsca prowadzenia wykopów i prac drogowych – wyjaśnia inż. Krzysztof Siedlecki, kierownik ZDiZ. Remontowana ulica Topolowa w Łomży mierzy około 340 metrów długości i ma nietypowy kształt dużej litery T - pionowy odcinek od ulicy Podleśnej w kierunku rozwidlenia (daszku litery) w stronę ulic: Browarnej i Piaski. Ulica ma także wewnątrz krótki, ślepy odcinek, biegnący od daszku litery w kierunku Podleśnej. Zaczęte w marcu prace drogowcy planują ukończyć pod koniec czerwca 2026. Kierownik Siedlecki nie ma – jak Czytelnik - wrażenia, że teren nie jest zabezpieczony. - Mam pewność, że teren prowadzonych przez nas prac był i jest odpowiednio zabezpieczony codziennie, po zakończeniu prac na odcinku – zapewnia inżynier. Ogrodzenie z płotków jest ustawiane wokół miejsca wykopów. Co do pokrywy włazu na sztorc – inżynier uważa za niemożliwe, aby robotnicy zostawili odkrytą studzienkę. - Ktoś podniósł pokrywę w czasie czwartkowej ulewy lub po deszczu, aby szybciej spłynął nagły nadmiar wody ze żwirowego, wyrównanego koparko-ładowarką fragmentu ulicy – zauważa kierownik ZDiZ MPGKiM w Łomży. - Płotki i słupki z taśmami są na bieżąco przestawiane tam, gdzie trwają prace.
Kanalizacja deszczowa, oświetlenie uliczne, nawierzchnia
Nasz Czytelnik potwierdził, że sytuacja na placu budowy ulicy Topolowej znacząco się poprawiła. W opinii czujnego Łomżyniaka, robotnicy dowiedzieli się - zapewne od przełożonych - że ktoś ich w trakcie pracy obserwuje, zatem widać więcej zaangażowania oraz troski o zabezpieczenie miejsc dla ludzi i samochodów niebezpiecznych. Koszt przebudowy Topolowej osiągnie kwotę ok. miliona złotych. Dzięki temu: zostanie ułożona kanalizacja deszczowa, powstanie oświetlenie uliczne z 11 latarń (7 na odcinku Piaski – Browarna; 3 na Podleśnej); położona będzie nowa nawierzchnia. Prace ziemne dodatkowo utrudnia przekładanie instalacji elektrycznej przez Firmę Jankowski z Łomży, w celu usunięcia kolizji pomiędzy przewodami elektrycznymi a kanałem od kanalizacji deszczowej.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146




