Jeden miał blisko 3 promile, drugi ponad 2,6. Narąbani kierowcy ciągle groźni.
Dwóch nietrzeźwych kierowców w ciągu kilku dni stworzyło poważne zagrożenie na drogach powiatu łomżyńskiego. W jednym przypadku doszło do kolizji w Puchałach, w drugim — kierowcę hondy w Nowogrodzie zatrzymał policjant będący po służbie.
Do pierwszego zdarzenia doszło w Puchałach, na terenie gminy Łomża. Dyżurny łomżyńskiej Policji został powiadomiony w czwartek o kolizji przed godziną 19. Jak wynika z policyjnego komunikatu, kierujący audi podczas wyprzedzania jadącej przed nim toyoty uderzył w ten pojazd, a następnie zjechał z drogi. 35-letni mieszkaniec gminy Łomża tłumaczył policjantom, że źle oszacował odległość między samochodami. Badanie alkomatem wykazało jednak, że był pijany — miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie.
Na szczęście nikomu nic się nie stało. Mężczyźnie zatrzymano prawo jazdy oraz dowód rejestracyjny pojazdu. Audi zostało odholowane na parking strzeżony. 35-latek odpowie za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości oraz za spowodowanie kolizji drogowej.
O kolejnym niebezpiecznym zdarzeniu tym razem w Nowogrodzie informuje w poniedziałek 25. maja Policja. Kierownik dzielnicowych łomżyńskiej komendy, będąc w czasie wolnym od służby, spacerował w okolicy rzeki, gdy usłyszał huk dobiegający z pobliskiej drogi. Zobaczył hondę, której kierowca uderzył w niewielkie drzewo. Mężczyzna wycofał pojazd i próbował odjechać, ale nie potrafił utrzymać prostego toru jazdy. Po chwili zaczepił jeszcze o ogrodzenie jednej z posesji.
Policjant podejrzewając, że kierowca może być nietrzeźwy, natychmiast zareagował. Podbiegł do samochodu, przez otwarte okno wyłączył silnik i wyjął kluczyki ze stacyjki, uniemożliwiając dalszą jazdę. Od kierującego wyczuwalny był alkohol. Wezwani na miejsce funkcjonariusze potwierdzili przypuszczenia — 66-latek miał ponad 2,6 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna nie był w stanie utrzymać równowagi, miał też problem z prawidłowym wykonaniem badania trzeźwości. Trafił do policyjnej celi, a o jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Oba przypadki pokazują, jak wielkie zagrożenie na drogach stwarzają nietrzeźwi kierowcy. Alkohol znacząco obniża koncentrację, spowalnia reakcję i zaburza ocenę sytuacji. Wystarczy chwila, aby doszło do tragedii.
Policjanci przypominają, że za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Apelują też, aby reagować zawsze wtedy, gdy widzimy osobę po alkoholu, która chce wsiąść za kierownicę. Zdecydowana reakcja może uratować życie — nie tylko kierowcy, ale również przypadkowych, niewinnych uczestników ruchu.