Minister nie ma zastrzeżeń do konkursu na dyrektora szkoły
„W każdym konkursie jest ktoś, kto wygrywa” — mówił minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski, pytany o protest społeczności szkolnej w sprawie wyboru nowego dyrektora ZSCKR w Marianowie. Jak tłumaczył, polecił sprawdzenie całej sytuacji, jednak jego rolą nie jest wpływanie na rozstrzygnięcia komisji konkursowej.
„Konkurs został przeprowadzony zgodnie z procedurami. Wszystko zostało sprawdzone. Nikt z członków komisji, w której byli m.in. przedstawiciele Rady Rodziców oraz przedstawiciele szkoły, nie wniósł żadnych zastrzeżeń co do jego przebiegu” — mówił minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski, odnosząc się do protestu rodziców i uczniów.
Jak pisaliśmy, społeczność szkolna wystosowała protest do ministra, który jest organem prowadzącym placówkę. Rodzice i uczniowie domagają się unieważnienia przeprowadzonego konkursu oraz rozpisania nowego. W ich ocenie przy wyborze dyrektora nie wzięto wystarczająco pod uwagę poprawy jakości funkcjonowania szkoły, jaka nastąpiła za kadencji obecnego dyrektora.
Minister Stefan Krajewski, pytany o sprawę podczas konferencji prasowej, poinformował, że na jego polecenie odpowiedni departament sprawdził całą sytuację. Jak przekazał, spośród 11 członków komisji siedmioro zagłosowało za wybranym rozstrzygnięciem, a czworo poparło dotychczasowego dyrektora. Podkreślił, że głosowanie było tajne, a on sam nie ma możliwości wpływania na wynik konkursu.
Petycję-protest na ręce ministra rolnictwa i rozwoju wsi złożył w biurze poselskim Wojciech Chrostowski, którego syn uczy się w ZSCKR w Marianowie. „To jest głos ludu” — mówił. Minister Stefan Krajewski przyjął protest, ale powtórzył, że nie ma zastrzeżeń do pracy komisji.
Dodał również, że obecna podczas konkursu przewodnicząca Rady Rodziców Dorota Filipkowska, która jak mówił minister zapoczątkowała zbieranie podpisów, nie wniosła żadnych uwag do pracy komisji. Przypomniał także, że zarówno pięć lat temu, jak i obecnie, urzędujący dyrektor nie przekonał komisji do swojej koncepcji i nie wygrał konkursu. W poprzednim postępowaniu przedłużono mu umowę, ponieważ wybrany kandydat ostatecznie się wycofał.
Minister zapowiedział, że odpowie na protest. Z jego wypowiedzi wynika jednak, że trudno spodziewać się zmiany decyzji ministerstwa. Wojciech Chrostowski reprezentujący społeczność szkolną, która podpisała się pod protestem zauważa, że jeśli nie będzie współpracy ze strony ministra, to bardzo prawdopodobne, że nowy dyrektor będzie musiał komisję poprosić żeby 1 września wnieść flagę.


