Za bezpodstawne wezwanie policji i pogotowia ratunkowego obywatel trafi przed sąd
Przed bezpodstawnym wzywaniem służb ratowniczych ostrzegają policjanci w najnowszym komunikacie. Skutki takiego działania odczuje 39-latek spod Łomży, który będąc w ciągu alkoholowym, kilkukrotnie wzywał ratowników.
Ilość zespołów ratownictwa medycznego obsługujących region, co oczywiste, nie jest z gumy. Pamiętamy, jak 27 listopada 2024 roku do wypadku drogowego na al. Piłsudskiego w Łomży, karetka pogotowia jechała przez pół godziny. Jak się okazało z Zambrowa, bo wszystkie „łomżyńskie” były zajęte. Bywa, że z pomocą medyczną zamiast karetka, jedzie straż pożarna. Dlatego nieuzasadnione wezwanie ratowników, może mieć realne konsekwencje dla innych.
W ocenie policjantów z taką nieuzasadnioną interwencją mieli do czynienia wczoraj, we środę. Dyżurny łomżyńskiej komendy Policji odebrał odebrał wtedy jak to ujęto „bardzo poważnie brzmiące zgłoszenie”. 39-letni mieszkaniec gminy Łomża zadzwonił na 112 i powiedział , że „źle się czuje, wymiotuje, jest sam w domu i potrzebuje pomocy”.
Policjanci natychmiast podjęli interwencję i pojechali pod wskazany adres. Na miejsce skierowano także załogę pogotowia ratunkowego.
Na miejscu znaleziono pijanego 39-latka, który przyznał mundurowym, że korzystając z okazji nieobecności jego matki będącej na wyjeździe, pije od kilku dni. Ratownicy, którzy dotarli na miejsce po przebadaniu stwierdzili, że nie wymaga on ani pomocy, ani tym bardziej hospitalizacji. Uświadomili policjantom, że to już któraś z rzędu niczym nie uzasadniona interwencja u tego mężczyzny.
Ze względu na silne upojenie alkoholowe, mundurowi zdecydowali przewieść 39-latka do wytrzeźwienia na komendzie.
Po wytrzeźwieniu mężczyzna dostanie rachunek za nocleg w najdroższej łomżyńskiej lokalizacji oraz wniosek do sądu za nieuzasadnione wezwanie służb. Tam rachunek może wzrosnąć jeszcze bardziej.
Policjanci przypominają, że zgodnie z Kodeksem Wykroczeń, każdy kto, chcąc wywołać niepotrzebną czynność, fałszywą informacją lub w inny sposób wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł.