Zasypać wieżę wodną czy wyeksponować?
Trzy tygodnie temu opisaliśmy tajemnicze fundamenty, jakie robotnicy odkryli podczas prac przy budowie 2. etapu bulwaru. Pod planowaną drogą dojazdową od strony ulicy Rybaki (na wysokości Zielonej, gdzie stoi „Budowlanka”) ponad 100 lat temu na początku XX w. stała tutaj wodokaczka. Nazwa nie ma wiele wspólnego z kaczką, tylko z kaczat' – pompować wodę, po rosyjsku. Wyniosła wieża wodna mogła mieć z 10 lub i kilkanaście metrów wysokości. - Apeluję do Prezydenta Łomży, żeby zabytkowy fundament zachować i udostępnić do zwiedzania mieszkańcom i turystom! – woła Mirosław Skawski, zasłużony trener siatkówki. - Łomża zasługuje na to, aby eksponować jej dzieje!
- Wybieram się do wiceprezydenta Piotra Serdyńskiego, z którym miał mnie umówić na rozmowę naczelnik Grzegorz Daniluk! – zapowiada Mirosław Skawski. Jeżdżąc rekreacyjnie rowerem ulicą Rybaki, zwrócił uwagę na zagadkowy kwadrat / ośmiokąt, o którym pisaliśmy w Portalu 4lomza.pl (linki poniżej). Kiedy dowiedział się, że znalezisko może zostać zasypane, zmartwił się ogromnie i postanowił działać. Jego zdaniem, na 100 zapytanych mieszkańców Łomży o przyszłość zabytku, większość wolałaby, aby fundamenty wodokaczki z (prawdopodobnie) z około 1902 r. odpowiednio wyeksponować. Trener chce z z wiceprezydentem przeciwdziałać, żeby Miasto Łomża nie zasypało swojej historii. Planuje porozumieć się także z Zarządem Urzędu Marszałkowskiego o pomoc w tej sprawie. - Chodzi o to, aby nie popełnić błędu, jak na Starym Rynku z fundamentami ratusza z XV / XVI wieku pod szkłem, pod którym prawie nigdy nic nie widać – argumentuje przykładem obawy o los fundamentów wodokaczki trener społecznik. Zdaje sobie sprawę, że budowla pochodzi z okresu zaboru carskiego. Warto pamiętać, że z perspektywy losów Łomży to były lata świetności. - Nasze Miasto zasługuje na uchowanie zabytków, których ma tak niewiele, niezależnie od epoki dziejowej.
Jak pokazać historię na przykładzie wieży wodnej...?
Prezes Maciej Borysewicz wyjaśnia, że Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji jest spółką miejską, więc pytanie o ewentualne zaangażowanie MPWiK w dzieło rekonstrukcji podstaw wieży wodnej (a tym bardziej - jej odbudowania, co byłoby wielokrotnie droższe) należy kierować do Władz Miasta Łomża. Faktem jest, że MPWiK został powołany do zapewnienia współczesnej, sprawnej sieci wodociągowej, tak aby mieszkańcy mieli zawsze czystą i zdrową wodę w kranach.

- Serce mi podpowiada, że fundamenty wodokaczki powinny zostać zrekonstruowane i pokazane – odpowiada regionalista z Bractwa Historycznego Wojciech Winko, przewodnik i prezes Lokalnej Organizacji Turystycznej. - Wodokaczka stanowi bardzo ciekawe znalezisko. To niezwykły relikt naszej tożsamości kulturowej, świadectwo naszej przeszłości, życia naszych przodków nad Narwią. Należy pomyśleć, jak ciekawie wyeksponować pozostałość wieży wodnej. Najprościej jest zasypać i zaznaczyć ślady fundamentów, ale to nie jest atrakcyjne wizualnie i nie przemawia do wyobraźni. Głos w tej sprawie powinny zabrać gremia społeczne, TPZŁ i Łomżyńskie Towarzystwo Naukowe. Miejsca historyczne są potrzebne w działaniu edukacyjnym, bo przemawia obraz, a nie samo słowo.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146
-
"Precz z tysiącem cisów!!! Chcemy starych wierzb" -
List Otwarty Mieszkańców Łomży do Wicepremiera Piotra Glińskiego -
Studnia życia i ruiny ratusza w kwiatach na Starym Rynku -
The End: szybka wycinka drzew na plaży nad Narwią -
Czy urzędnicy zagrodzą plażę mieszkańcom Łomży?! -
Plaża czynna, Narew czysta, rzeka patrolowana -
Wieża wodna przy bulwarze to wodokaczka z około 1902 r. -
Tajemniczy ośmiokąt z kamieni po wieży wodnej...?

