Wyjątkowe 90. urodziny Władysławy Ślesickiej
Władysława Ślesicka dziewięćdziesiąte urodziny obchodziła … w bibliotece. Wszystko dlatego, że pomimo wieku jest wciąż aktywną poetką i wydała właśnie kolejny tomik wierszy „Myśli i słowa”. W czasie spotkania w Filii nr 6 Miejskiej Biblioteki Publicznej nie zabrakło więc starszych i najnowszych wierszy oraz kurpiowskich pieśni nuconych przez Jubilatkę.
– Jestem wzruszona! – podkreślała Władysława Ślesicka, dodając, że możliwość przeczytania nowych wierszy w dniu urodzin i w tym miejscu wiele dla niej znaczy.
Władysława Ślesicka przez 35 lat uczyła języka polskiego i historii, a poezją zainteresowała się już w szkole podstawowej. Najpierw dużo czytała, później sama zaczęła pisać, ale tworzyła głównie do szuflady, a bywało i tak, że miewała dłuższe przerwy, z racji nawału rodzinnych i zawodowych obowiązków. W końcu powstał jednak pierwszy tomik „Pisane sercem”, a po przeprowadzce spod Pułtuska do Łomży w roku 2010 poezja stała się ponownie jej ogromną pasją. Regularnie pojawiały się więc kolejne tomiki, a do tego wydawnictwa obszerniejsze, jak „100 wierszy ma 100-lecie niepodległości” czy zbiór kurpiowskich pieśni „Co mi w duszy gra”. W roku 2022 śmierć starszego o rok małżonka Aleksandra zainspirowała ją do stworzenia przejmujących „Refleksji o przemijaniu”. Pisała też pojedyncze wiersze – niektóre zaprezentowała 21 lutego tego roku w czasie spotkania z okazji szóstej rocznicy funkcjonowania Filii nr 6 w nowej lokalizacji. Wtedy też pojawiła się myśl poetyckiej celebracji jej 90-lecia, dopełnionej premierą najnowszego tomiku „Myśli i słowa”.
– Dzisiaj mam bardzo szczęśliwy dzień! – podkreśla Władysława Ślesicka. – Mam urodziny, ale nie przypuszczałam, że będą wyglądać właśnie tak, a zawdzięczam to wszystko pani Eli z biblioteki, bo to ona o tym pomyślała i wszystko zorganizowała. Bardzo dziękuję za to spotkanie, za tyle kwiatów i prezentów, ale najważniejsze i najpiękniejsze jest dla mnie to, że ludzie słuchali moich wierszy, bo nie każdemu jest to dane.
Z tej okazji nie mogło zabraknąć najnowszych wierszy, jak „90-te urodziny”, „Nadzieja” i „Kiedy mnie już nie będzie”, ale autorka zaprezentowała również kilka starszych utworów, starannie wybranych z wcześniejszych tomików, między innymi „Blaski i cienie życia”, „Na tęczową nutę” i „Smaki życia”. – Nigdy nie przypuszczałam, że będzie to trwać tak długo i powstanie tyle tych tomików – mówi Władysława Ślesicka. – Po prostu miałam taką potrzebę pisania i było tych wierszy naprawdę sporo. Ale dopiero córka koleżanki uświadomiła mi, że trzeba je drukować, powstał pierwszy tomik „Pisane sercem”, jeszcze w Pułtusku, w roku 2005 i tak to trwa do dnia dzisiejszego.
Pani Władysława nie tylko czytała swoje wiersze, ale nuciła też pieśni z tomiku „Co mi w duszy gra. Piosenki kurpiowskie zebrane przez Władysławę Ślesicką”; te lubiane przez siebie, ale też przez swego ojca, podchwytywane niekiedy przez uczestników spotkania, którym też były znane. I chociaż mówiła, że „Myśli i słowa” to jej ostatni tomik, to dodawała, że nie wyklucza jednak dalszego pisania, bowiem każdy dzień przynosi coś nowego, daje natchnienie i inspiruje, a takie piękne chwile trzeba utrwalać.
– Nie jestem w stanie powiedzieć, czy jeszcze będę pisać, bo nie wiadomo jak umysł będzie pracować – podsumowuje Władysława Ślesicka. – Ale jeśli zdrowie będzie mi dopisywać, jeśli wszystko będzie dobrze, to oczywiście, chciałabym coś jeszcze napisać – nawet o dzisiejszym spotkaniu, bo było ono dla mnie czymś wyjątkowym i szczególnym.
Wojciech Chamryk



