Podlaskie firmy szykują się po środki z SAFE. Krajewski: robią certyfikaty bezpieczeństwa
Firmy z województwa podlaskiego już przygotowują się do udziału w projektach finansowanych z programu SAFE. Jak mówił w Zbójnej minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski, część lokalnych przedsiębiorstw, zwłaszcza tych związanych z produkcją maszyn rolniczych, stara się o certyfikaty bezpieczeństwa pozwalające uczestniczyć przy dużych projektach obronnych.
SAFE, czyli Security Action for Europe, to unijny instrument pożyczkowy na rzecz bezpieczeństwa i przemysłu obronnego. Rada UE przyjęła go 27 maja 2025 roku jako mechanizm mający przyspieszyć inwestycje państw członkowskich w zdolności obronne i europejski przemysł zbrojeniowy. Program przewiduje do 150 mld euro preferencyjnych, długoterminowych pożyczek dla krajów UE, głównie na pilne i duże zakupy sprzętu oraz technologii wojskowych.
Umowę z Komisją Europejską Polska podpisała 8 maja 2026 roku w Warszawie. Nasz kraj jako pierwsze państwo UE uzyskał dostęp do środków z SAFE, a chodzi o 43,7 mld euro, czyli ok. 185–190 mld zł na inwestycje obronne.
Minister Krajewski podkreślał w Zbójnej, że SAFE to europejski program, który — jak mówił — „powstał w Polsce”. Przypomniał, że to Polska zaproponowała unijny mechanizm pożyczek obronnych podczas swojej prezydencji w Radzie UE w pierwszej połowie 2025 roku.
Według rządu zdecydowana większość pieniędzy, nawet około 89%, ma zostać w kraju. Kancelaria premiera wskazywała, że z SAFE może skorzystać blisko 12 tys. firm współpracujących z polskim przemysłem obronnym, działających we wszystkich województwach.
To właśnie dlatego program nabiera szczególnego znaczenia dla województwa podlaskiego. Region leżący przy wschodniej flance NATO i UE od miesięcy jest wymieniany w kontekście inwestycji w bezpieczeństwo, logistykę, ochronę ludności i odporność infrastruktury. Krajewski mówił, że SAFE może przełożyć się w województwie podlaskim na rozwój i wyposażenie powstających jednostek, a także na inwestycje w drony, systemy antydronowe, nowe technologie i cyberbezpieczeństwo. Część przedsiębiorstw z regionu liczy na kontrakty przy tych przedsięwzięciach, dlatego jak mówił minister Krajewski, starają się o certyfikaty bezpieczeństwa konieczne, by móc wejść do łańcucha dostaw przy dużych projektach obronnych.
SAFE ma finansować m.in. amunicję, systemy artyleryjskie, zdolności walki lądowej, ochronę infrastruktury krytycznej, cyberbezpieczeństwo, mobilność wojskową, systemy obrony powietrznej i przeciwrakietowej, drony oraz systemy antydronowe.
Krajewski w Zbójnej akcentował, że doświadczenia wojny w Ukrainie i konfliktów na Bliskim Wschodzie pokazują, jak szybko zmienia się współczesne pole walki. Dlatego jak mówił, Polska musi mieć rozwiązania przygotowane na czas. „Dziś zabezpieczamy jutro” — podkreślał minister, zaznaczając, że wojna nie powinna nigdy wydarzyć się w Polsce, ale państwo musi być przygotowane na ewentualne zagrożenia. W wypowiedzi ministra pojawił się także szerszy wymiar bezpieczeństwa: obrona cywilna, ochrona ludności, bezpieczeństwo przeciwpożarowe i przeciwpowodziowe, wyposażenie Ochotniczych Straży Pożarnych oraz przygotowanie samorządów. To — jak mówił Krajewski — wszystko, co jest potrzebne lokalnym wspólnotom.
Najbliższe miesiące pokażą, ile z tej ogromnej puli środków faktycznie uda się skierować do podlaskich firm. Warunkiem będzie spełnienie wymogów bezpieczeństwa, wejście do odpowiednich łańcuchów dostaw i zdolność do współpracy z dużymi wykonawcami. Program SAFE nie tylko w regionie postrzegany jest nie tylko jako projekt wojskowy, ale także jako szansa gospodarcza dla firm, które potrafią połączyć przemysłowe doświadczenie z technologiami potrzebnymi nowoczesnej armii. To szansa, której nie można zmarnować.