Przejdź do treści Przejdź do menu
wtorek, 16 czerwca 2026 napisz DONOS@

O sztuce tworzenia witraży Mieczysława Mazura (1940 - 2026)

Roman Borawski. Otwarcie wystawy 8.04.1988.
Roman Borawski. Otwarcie wystawy 8.04.1988.

- Artysta, rzemieślnik, twórca? Od wieków trudno jednoznacznie określić, kim jest witrażownik – to ciekawe rozmyślania malarza Romana Borawskiego, jakie pisał przed 16 laty, zastanawiając się nad sztuką tworzenia pięknych witraży. Artysta Mieczysław Mazur odszedł na zawsze, lecz pozostały witraże w ponad 20 kościołach, np. św. Brunona w Łomży, instytucjach i domach. - Witrażownika od wieków traktuje się jak wyrobnika, który z mozołem tnie barwne szybki, w ołowiane wstęgi osadza, czyni podmalówki, by wśród migotliwej mozaiki pojawiły się ludzkie postacie, drzewa, zwierzęta. Tak, witrażownik to rzemieślnik. Mieczysław Mazur jest rzemieślnikiem.

- On sam własnoręcznie, (często z pomocą asystentów) materię swoich dzieł z hut sprowadza, odpowiednie kształty jej nadaje, łączy w całość i w dokładnie obmierzone formy okien wstawia – opisuje kunszt Mieczysława Mazura Roman Borawski. - Nie ma w tym udawania. Wszystko od początku do końca ze sztuką średniowiecznych mistrzów zgodne. Ołowiane szyny własnoręcznie wyciśnięte, farby ogniem wtopione w szkło. Żadnych folii, naklejanych pseudo konturów, syntetycznych barwników. Bez komputerów. Prostymi narzędziami kawałek po kawałku układane wielkie obrazy, wcześniej istniejące jako wizje w głowie ich twórcy. Wizje - utrwalone jako małe, barwne projekty - i przeniesione na kartony wielkości ogromnych okien.

Roman Borawski. Otwarcie wystawy  8.04.1988.JPG
Roman Borawski. Otwarcie wystawy 8.04.1988.

„Wierni na własne oczy widzieli biblijne wydarzenia”

Mieczysław Mazur jest twórcą. W jego umyśle (śmiem dodać: duszy i sercu) rodzą się „przekute” później w szkło i ołów dzieła. Nie jest tylko rzemieślnikiem. Jest twórcą, ale nie takim, którego zadowala kusząca dekoracyjność materii. Nie daje się zwieść panującym współcześnie modom, sprowadzającym ideę witrażu do płaskiego formalizmu. Nie przekracza też granicy, za którą witraż traci właściwą sobie moc i staje się kanwą dla malarstwa. Nie zwodzi Go „na szkle malowanie”, chociaż będąc absolwentem malarstwa warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych mógłby oderwać bieg ołowiu od kształtów kompozycji i, ułatwiając sobie życie, malować przezroczyste obrazy, niczym akwarele i gwasze. Mieczysław Mazur jest twórcą, który wie i czuje, czym jest witraż. Jest kontynuatorem dawnych mistrzów, którzy zdobiąc okna gotyckich katedr nadawali im treść i sens. W gęstych, koronkowych siatkach ołowianych konturów zawierali święte opowieści. Przezroczystym barwom nadawali znaczenie, a kompozycjom treść. Wierni na własne oczy widzieli biblijne wydarzenia, a wnętrza świątyń napełnione były mistycznym światłem.

„Rysunek, linie, kształty nawiązują do klasyki sztuki”

Jego dzieła to też jest swoista „biblia pauperum”. To księgi bogate treściowo i gęste od znaczeń. Każda kompozycja wymaga egzegezy, rozszyfrowania. Każdy - bez mała - podejmowany temat jest nie tylko adekwatną ilustracją, ale pełną symboli, metafor i odniesień opowieścią. Mazur jako twórca nie idzie na skróty. Wręcz przeciwnie. Buduje swoje kompozycje, tworząc alegoryczne ciągi znaczeń. Tworzy narracje na pierwszy rzut oka nieczytelne, skomplikowane, chociaż kompozycyjnie zwarte i klarowne. Bogactwo symboliczne i treściowe tych dzieł ujawnia się i staje się logiczne, gdy podążymy za myślą Autora. Odkryjemy powiązania ideowe warstw znaczeniowych i sensów teologicznych. Zrozumiemy, że kompozycja nie jest dekoracyjnym układem kształtów i barw. Dostrzeżemy, jak mistrzowsko zachowane są proporcje między formą a treścią. Decorum nie zagłusza istoty przedstawienia, chociaż bogactwo formy swą urodą jako pierwsze rzuca się w oczy. Mieczysław Mazur nie eksperymentuje. Jego rysunek, linie, kształty nawiązują do klasyki sztuki. Nie są secesyjnie finezyjne i nie są też modernistycznie uproszczone. Jest to swoisty realizm, wpisany w klasyczne wzorce dekoracyjne. Styl rozpoznawalny, wypracowany przez wiele lat, w dziesiątkach realizacji. 

„Nie narzuca nowoczesności starym murom”

Mieczysław Mazur jest artystą. Żyje sztuką. Codziennie tworzy, gdyż Jego dzieła wymagają czasu i fizycznej pracy. Jego twórczość jest rzemiosłem, które On - Artysta przemienia w sztukę. Jego witraże to dzieła sztuki, wpisane w materię budynków, jakby były tam od wieków. Mieczysław nie narzuca nowoczesności starym murom. Należy do pokolenia artystów, kształconych podług dziewiętnastowiecznych wzorców, gdzie warsztat, wiedza, talent i ego artysty są najważniejsze. I szacunek dla historii i starych mistrzów – podsumowuje swoje rozważania Roman Borawski, datując je na sierpień 2010 r. Autor rozważań przesłał do Redakcji 4lomza.pl zdjęcia z otwarcia swojej pierwszej wystawy indywidualnej w Łomży 8. kwietnia 1988 r. Wśród gości wernisażu i na zdjęciach był także Artysta Witrażysta. Na pierwszym zdjęciu od prawej stoją malarze: Roman Borawski (z uniesioną dłonią), Przemysław Karwowski (1957 - 2023), Henryk Osicki (1928 - 2022), Mieczysław Mazur (1940 – 2026) i (przodem) Teresa Adamowska. Na drugim zdjęciu od prawej: Mieczysław Mazur, Henryk Osicki, Przemysław Karwowski, Teresa Adamowska, (… Suchwałko?), Roman Borawski, Karolina Skłodowska i Katarzyna Swoińska. Oba zdjęcia zostały zrobione (być może, przez Stanisława Andruszkiewicza) w ówczesnym Biurze Wystaw Artystycznych, które mieściło się na parterze kamienicy przy ówczesnej ulicy Armii Czerwonej (obecnie Polowej 19). Tradycję BWA kontynuuje Galeria Sztuki Współczesnej, włączona do struktur Muzeum Północno – Mazowieckie w Łomży. 

Mirosław R. Derewońko

tel. red.  696 145 146

251223010513.jpg
Foto: Roman Borawski. Otwarcie wystawy 8.04.1988.
Foto: Roman Borawski. Otwarcie wystawy 8.04.1988

 
Zobacz także
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę