Kara jest nieunikniona
Luka w deklaracjach, niski poziom recyklingu i konieczność edukacji społeczeństwa — m.in. takie problemy wyłaniają się z analizy stanu gospodarki odpadami w Łomży za 2025 rok. Martwić powinno to, że są to stałe problemy znane lat ubiegłych.
Mieszkańcy Łomży w 2025 roku „wyprodukowali” 15 914,57 ton odpadów, czyli o 5,5% mniej niż rok wcześniej. Mimo to w ubiegłym roku opłata za śmieci wzrosła: o 6,9% dla mieszkańców zabudowy jednorodzinnej i o 8,6% dla tych z zabudowy wielorodzinnej.
Opłatę za gospodarowanie odpadami komunalnymi na koniec 2025 roku płaciło 48 815 osób, z czego 11 878 mieszkało w zabudowie jednorodzinnej, a 36 937 w zabudowie wielorodzinnej. Ratusz szacuje lukę w deklaracjach, czyli różnicę między liczbą osób płacących za odpady a liczbą faktycznie zamieszkujących Łomżę, na prawie 8 tys. osób. To nieuczciwe i obciąża mieszkańców, którzy regulują należności zgodnie z przepisami. Przeprowadzane kontrole — było ich 528 w 2025 roku — nie poprawiają wyraźnie sytuacji.
Całkowity koszt funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami komunalnymi na terenie miasta Łomży w 2025 roku wyniósł 14 027 540,46 zł. Największą część tej kwoty — 61,59% pochłonęło zagospodarowanie odpadów. Transport stanowił 22% kosztów, funkcjonowanie PSZOK-u ponad 12%, a administracja 4,1%.
Najwięcej odpadów pochodzi z zabudowy wielorodzinnej. To oczywiste, ponieważ 75,6% osób wnoszących opłatę śmieciową mieszka w blokach. Koszt odbioru odpadów w przeliczeniu na jednego mieszkańca bloków jest jednak o ponad połowę niższy niż w przypadku zabudowy jednorodzinnej i wyniósł niewiele ponad 50 zł. Także koszt utylizacji na osobę jest niższy w zabudowie wielorodzinnej — w blokach wyniósł 167,20 zł, a w zabudowie jednorodzinnej 207,50 zł.
Problemem w Łomży, który wymaga interwencji i aktywniejszych działań władz, jest niski poziom segregacji. W zabudowie wielorodzinnej odpady zmieszane stanowią 67,8%, a w jednorodzinnej 41,4%. Interpretację tych danych może zaburzać znacznie większy udział bioodpadów i popiołu w odpadach z domów jednorodzinnych. Niemniej z innych danych wynika, że segregacja w zabudowie jednorodzinnej jest nieco lepsza.
„Działania w tym zakresie powinny obejmować zarówno intensyfikację działań edukacyjnych, jak i optymalizację systemu zbiórki” — piszą autorzy raportu. Podkreślają, że ma to kluczowe znaczenie dla osiągnięcia wymaganych poziomów recyklingu oraz ograniczenia kosztów systemu, a w konsekwencji także wysokości wnoszonych przez mieszkańców opłat.
Zagospodarowaniem odpadów zajmuje się miejska spółka ZGO, która zarządza wysypiskiem w Czartorii. Z 23,8 tys. ton odpadów wytworzonych w mieście (obejmujących także odpady z nieruchomości niezamieszkałych) do składowania trafiło 23,21%, czyli 5,5 tys. ton. Do spalarni skierowano jedynie 0,28%, czyli 66,87 tony.
Obok poprawy selekcji odpadów u źródła, czyli w gospodarstwach domowych, ważną rolę odgrywa efektywność procesów prowadzonych w instalacji w Czartorii. Dlatego autorzy raportu wskazują na konieczność doposażania sortowni odpadów oraz zapewnienia odpowiedniego miejsca do ich składowania.
Z danych ratusza wynika, że w 2025 roku Łomża nie osiągnęła ustawowego poziomu recyklingu, który wynosił 55%. Miasto uzyskało wynik na poziomie 38,23%, choć sprawozdanie nie zostało jeszcze zatwierdzone przez marszałka województwa. Na osiągnięty poziom recyklingu istotny wpływ miały bioodpady, także te kompostowane w przydomowych kompostownikach.
Autorzy opracowania wskazują, że „główną barierą dalszego wzrostu poziomu recyklingu pozostaje wysoki udział odpadów zmieszanych, w szczególności w zabudowie wielorodzinnej”. Co więcej, „bez wprowadzenia istotnych zmian organizacyjnych i systemowych osiągnięcie wymaganych poziomów recyklingu w kolejnych latach może być znacząco utrudnione”. To z kolei może wiązać się z karami oraz dalszym wzrostem kosztów całego systemu gospodarki odpadami. W praktyce oznaczałoby to, że za niewydolność systemu ponownie zapłacą mieszkańcy — albo w wyższych opłatach, albo w kosztach pokrywanych z budżetu miasta.
W podsumowaniu opracowania czytamy, że „kluczowe znaczenie dla jego dalszego funkcjonowania będzie miała poprawa efektywności selektywnej zbiórki, w szczególności w zabudowie wielorodzinnej, oraz uszczelnienie systemu opłat. Bez wdrożenia działań naprawczych i inwestycyjnych osiągnięcie rosnących wymagań ustawowych w kolejnych latach może być istotnie utrudnione”.
Innymi słowy bez skuteczniejszej segregacji, lepszej kontroli deklaracji i inwestycji w instalację odpadową, problem będzie wracał co roku, a kary będą konsekwencją zaniechań.
