Przejdź do treści Przejdź do menu
niedziela, 17 maja 2026 napisz DONOS@

Konstytucja 3 maja: pamięć, jedność i młodzież na obrzeżach placu

Oficjalne uroczystości 235. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja, świadectwa nieudanej, ale przełomowej próby ratowania Rzeczypospolitej, odbyły się w Łomży pod pomnikiem 33. Pułku Piechoty. Płomiennym przemówieniom, jak co roku często wzywającym do jedności, przysłuchiwało się spore grono lokalnych działaczy społeczno-politycznych, którzy obok kompanii reprezentacyjnej 18. Łomżyńskiego Pułku Logistycznego zajęli centralne miejsce placu Jana Pawła II.

Na uroczystość stawiło się liczne grono pocztów sztandarowych instytucji publicznych i szkół, ustawionych w alei prowadzącej do pomnika Jana Pawła II. Nieliczna młodzież szkolna i mieszkańcy stanęli na obrzeżach placu: młodzież bliżej kościółka, dawnej cerkwi, a mieszkańcy w cieniu od strony Biedronki.

Ten układ przestrzenny miał w sobie coś symbolicznego. Podczas gdy z mównicy padały słowa o odpowiedzialności za państwo, młodzież ta, od której zależeć ma przyszłość Rzeczypospolitej, stała na uboczu. Nie dlatego, że jest mniej ważna, lecz dlatego, że w praktyce coraz rzadziej to oficjalne uroczystości, szkoła czy lokalna wspólnota kształtują jej wyobrażenie o świecie. Coraz częściej robią to komercyjne platformy społecznościowe: szybkie, atrakcyjne, nastawione na zysk, budowane wokół uwagi, emocji i zasięgu.

Pamięć o Konstytucji 3 maja podtrzymywała w polskim społeczeństwie przekonanie, że Polacy byli narodem zdolnym do postępowych reform, odpowiedzialnym za ojczyznę i gotowym do patriotycznego działania. Choć Ustawa Rządowa z 3 maja 1791 roku po kilkunastu miesiącach upadła, jej symboliczne znaczenie przetrwało. Do tego właśnie narodowego mitu — rozumianego jako opowieść budująca wspólnotę, a nie jako fałsz — najczęściej odwoływali się mówcy łomżyńskiej uroczystości.

Prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski mówił o potrzebie jedności, przypominając, że Ustawa Rządowa z 3 maja 1791 roku była odważną wizją nowoczesnej Rzeczypospolitej. „Twórcy konstytucji doskonale rozumieli, że największym zagrożeniem niepodległości jest wewnętrzny rozłam” — podkreślał.

Starosta łomżyński Lech Szabłowski przypomniał, że w okresie Sejmu Wielkiego przyjmowano także ustawy porządkujące funkcjonowanie sejmików i podział administracyjny państwa. W tym kontekście wskazywał na ziemię łomżyńską jako jeden z obszarów dawnego Księstwa Mazowieckiego. Także on podkreślał, że wewnętrzna słabość państwa prowokuje wrogów, a tylko jedność ponad podziałami i silne struktury Rzeczypospolitej mogą chronić przed zakusami ościennych mocarstw. „Troska o bezpieczeństwo granic zaczyna się od wewnętrznej siły, wspólnoty” — mówił.

Zdaniem posłanki Alicji Łepkowskiej-Gołaś  twórcy Konstytucji wiedzieli, iż państwo słabnie, ale potrzebna jest zmiana odważna, mądra i odpowiedzialna. Mówiła, że o wolność trzeba dbać nie tylko w chwilach wielkich prób, lecz każdego dnia: w słowach, wyborach i sposobie, w jaki traktujemy siebie nawzajem. Przypomniała, że ojcowie Konstytucji czerpali z europejskich idei oświecenia: wolności, równości wobec prawa i odpowiedzialności władzy przed narodem.

„Patriotyzm to nie tylko pamięć o historii, to codzienna troska o państwo. To zdolność do rozmowy, nawet gdy się nie zgadzamy, to odpowiedzialność za słowa i czyny” — mówiła posłanka. Na koniec nawiązała do inicjatywy prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie zmiany Konstytucji, stwierdzając, że aby mówić o zmianie ustawy zasadniczej, należy najpierw przestrzegać obecnej. Może się bowiem okazać, że jest ona wystarczająca.

Posłanka Bogumiła Olbryś chwaliła króla Stanisława Augusta Poniatowskiego za poparcie reform państwa, w tym zniesienia liberum veto i dążenie do naprawy Rzeczypospolitej.

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski w liście odczytanym przez Marlenę Siok, dyrektorkę biura i doradczynię w gabinecie politycznym ministra, pisał o rolnikach, którzy „od pokoleń stanowią fundament polskiej gospodarki i są strażnikami naszej tożsamości”. Przypomniał również o przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej. „Od ponad dwóch dekad wspólnie budujemy europejską wspólnotę wartości, szans i odpowiedzialnego rozwoju. Dzięki obecności w strukturach unijnych, a także NATO, możemy cieszyć się, że jesteśmy bezpieczni, mamy wpływ na wiele ważnych spraw oraz korzystamy z ogromnych unijnych środków” — pisał minister.

Podkreślał, że „nasza siła wynika z umiejętności współpracy, zarówno w kraju, jak i w Europie”, a swój list podsumował słowami: „Wspólnota lokalna, narodowa, europejska daje nam prawdziwe bezpieczeństwo i odpowiedzialność za przyszłość”.

Wicemarszałek województwa Jacek Piorunek nazwał Konstytucję 3 maja dziełem epokowym, które miało zmienić złą sytuację kraju, choć ostatecznie nie zdołało uratować Rzeczypospolitej. „Ale duch przetrwał” — podkreślał. Także on przypomniał, że 22 lata temu, 1 maja 2004 roku, Polska przystąpiła do Unii Europejskiej. Patrząc na stan gospodarki i kultury, stwierdził, że „była to ważna, mądra i potrzebna decyzja. Jesteśmy w Unii Europejskiej i chcemy być w Unii Europejskiej”.

Biskup Janusz Stepnowski w homilii wskazywał na przepaść demograficzną, w której znalazła się cała Europa. „Musimy wszystko postawić na życie, aby ten kontynent i jego część — nasz kraj, miał szansę, aby się rozwijać” — mówił. Przestrzegał przed ideologiami z lewej i prawej strony, które prowadzą do braku szacunku dla człowieka. Zdaniem hierarchy „nasz kraj mamy budować nie tylko na wartościach rozumu, ale też na wartościach wiary”.

Państwo może przetrwać tylko wtedy, gdy potrafi jasno nazwać zagrożenia, określić priorytety i przekuć kryzys w reformę. Tak było u schyłku XVIII wieku i tak jak przypominają doświadczenia ukraińskiego frontu , jest również dzisiaj. Innowacja rodzi się z potrzeby, ale sama potrzeba nie wystarczy. Potrzebna jest jeszcze zdolność wspólnego działania.

„Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” — pisał Jan Zamoyski. Podczas dzisiejszej uroczystości garstka młodzieży, która musiała przyjść na obchody, została skutecznie zasłonięta przez liczne grono działaczy. Nie chcę zgadywać, czy i z jaką uwagą uczniowie przez ponad pół godziny słuchali wystąpień lokalnych polityków.

Wiem jednak, że przeładowana szkoła, pozostawiona sama sobie, ma coraz mniejsze szanse w zderzeniu z potężnym przemysłem cyfrowej uwagi. Młodzież i dorośli codziennie funkcjonują w przestrzeni, którą w dużej mierze organizują nastawione na zysk platformy społecznościowe. To tam powstają emocje, opinie, lęki, uproszczenia i polityczne plemiona. To tam dezinformacja i manipulacja mogą rozchodzić się szybciej niż spokojna rozmowa, wiedza historyczna czy odpowiedzialna edukacja obywatelska o której mówili politycy.

Dlatego pytanie o „młodzieży chowanie” nie jest dziś tylko pytaniem o szkołę, program nauczania czy obecność uczniów pod pomnikiem. Jest pytaniem o to, kto naprawdę kształtuje obywateli: nauczyciele, rodzice, instytucje publiczne i lokalna wspólnota — czy algorytmy platform, które zarabiają na naszym czasie, uwadze i podatności na emocje.

Czy taki stan rzeczy nie wymaga działania? Nie jednorazowej akademii, nie kolejnego apelu o jedność, lecz poważnej edukacji medialnej, rozmowy o odpowiedzialności słowa i realnego wsparcia szkoły w wychowaniu obywatelskim i prawa, które te szarą strefę oświeci. Bo jeśli rzeczywiście „takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”, to dziś trzeba zapytać także: kto tę młodzież wychowuje, kiedy milkną oficjalne przemówienia?

251223010513.jpg
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę