Przystanek i problem zostaną. Ratusz nie zgodził się na zmianę lokalizacji
Trzeba być „królikiem” albo jego rodziną, by się udało – pisze Czytelnik, któremu ratusz odmówił przeniesienia przystanku. List otrzymaliśmy po publikacji tekstu „Wyzwania górzystej Łomży”, w którym seniorzy z ulic Pięknej i Nadnarwiańskiej proszą o zmianę przebiegu linii autobusowej nr 10.
„Mnie uszczęśliwili pod domem przystankiem w takim miejscu, gdzie nie powinien być” – pisze Czytelnik, któremu, jak relacjonuje, pod domem ustawiono przystanek komunikacji miejskiej. „Znalazł się taki królik sybirak i chodził za tym...” – dodaje.
Uciążliwość przystanku „załatwiła” jednak młodzież. „Połamali mi płot. Żadne służby nie reagowały, jak młodzież huśtała się na płocie. Podjechał autobus nr 10 i po sprawie, a płot mam na sznurki powiązany, bo już nie było sensu ciągle spawać” (pisownia oryginalna).
Korzystając z rozpoczętego remontu ulicy Nowogrodzkiej, Czytelnik zwrócił się do prezydenta Łomży z prośbą o przesunięcie przystanku pod Klub Seniora. „Większość osób aż z ul.Pięknej idzie ok 3 km do obecnego miejsca przystanku bo nie jest pod górkę, a można by tą drogę skrócić o połowę i pocieszyć emeryta wyborcę i podatnika. Kiedyś w latach 70 autobus nr 8 jeździł ul. Piękną i ul. St. Konwy, a można by użyć mózgu i pomyśleć jak podatnikom emerytom ułatwić życie, a nie tylko nie da się i nie da się” (pisownia oryginalna).
Czytelnik tłumaczy, że chciałby przesunięcia przystanku, poniewaz jest on wprost pod jego oknami. Latem owady z znajdujących się tam śmieci i głośna młodzież utrudniają mu życie. Przesuniecie przystanku nawet o kilka/kilkanaście metrów ( np. przy ogródku), zaradziłoby kilku tym niedogodnościom.
„Miasto Łomża informuje, że po dokładnej analizie nie widzi możliwości przesunięcia zatoki autobusowej we wskazane w piśmie miejsce” – pisze w imieniu prezydenta Łomży Mariusza Chrzanowskiego jego zastępca, Piotr Serdyński. Magistrat uzasadnia, że „lokalizacja zatoki ujętej w dokumentacji zapewnia optymalne usytuowanie”. Zgadza się z tym miejskie MPK.
W odniesieniu do „uciążliwości związanych z niestosownym zachowaniem części pieszych” prezydent Łomży sugeruje, że „powinny być eliminowane poprzez systematyczne działania powołanych do tego służb”.
W odpowiedzi nie wskazano jednak konkretnych działań, które miałyby zapobiec podobnym zdarzeniom w przyszłości. Prezydent nie wspomina też o instytucjach bezpośrednio podporządkowanych miastu, takich jak straż miejska czy monitoring miejski, które mogłyby te praktyki ukrócić. Być może ustawienie kamery w tym miejscu pozwoliłoby ograniczyć choć część zniszczeń. Tym bardziej że wytyczenie kanału technologicznego w ramach rozpoczętego remontu ulicy powinno ułatwić montaż monitoringu w tej okolicy.
Brak decyzji zgodnej z oczekiwaniami Czytelnika ratusz tłumaczy domknięciem dokumentacji, decyzją ZRID i rozpoczęciem inwestycji. „Uwarunkowania terenowe oraz zaawansowanie inwestycji wykluczają wprowadzenie zmian w dokumentacji projektowej na obecnym etapie” – czytamy w odpowiedzi miasta.
