Przejdź do treści Przejdź do menu
sobota, 11 lipca 2026 napisz DONOS@

Dwulatka uciekła od pijanej matki

Fot. Policja
Fot. Policja

Blisko 2 promile alkoholu w organizmie miała 21-latka, która opiekując się 2-letnią córeczką balowała u znajomych. Wystraszona i zapłakana dziewczynka uciekła z libacji alkoholowej do sąsiadów, by tam szukać schronienia i ciepła.

O bulwersującej sprawie, do której doszło wczoraj (środę) około godz. 11 w Łomży, informują łomżyńscy policjanci. Do dyżurnego w komendzie zadzwoniła zaniepokojona kobieta informując o małej dziewczynce, która zapłakana i wystraszona zapukała do jej drzwi.  Dziecko przyszło do z sąsiedniego mieszkania i nie chciało wracać do miejsca z którego wyszła. Kobieta przekazała policjantom, że po chwili przyszła do niej kobieta, która twierdziła, że jest mamą dziewczynki, ale dziecko płakało i nie chciało z nią iść krzycząc, że nie jest jej mamą. 

Na szczęście wysłany na miejsce patrol zachował się przytomnie i nie zrezygnował z interwencji. Z komunikatu bowiem wynika, że początkowo nikt nie otwierał mundurowym. Dopiero po kilkunastu minutach domownicy zdecydowali się otworzyć drzwi.

W środku funkcjonariusze zastali dwóch mężczyzn, dwie kobiety oraz niespełna dwu letnią dziewczynkę. Jak relacjonują policjanci, matka dziecka z córką pod kocem próbowała się ukryć przed oczami interweniujących funkcjonariuszy. „W mieszkaniu był bałagan, wszędzie były porozrzucane butelki po alkoholu, a w oknie była wybita szyba” - opisują warunki przebywania dziecka. Wszyscy dorośli byli pod wyraźnym wpływem alkoholu, a u matki dziewczynki wykazało ponad 1,7 promila alkoholu w organizmie. Jak czytamy w komunikacie „nie potrafiła powiedzieć policjantom kiedy dziecko jadło ostatni posiłek”. Pamiętała tylko, że coś jadła poprzedniego wieczora. 

21-latka łomżyniakna tłumaczyła mundurowym, że na kilka dni przyjechała do znajomych i od wczoraj razem pili alkohol. Zapewniała, że „cały czas opiekuje się dzieckiem”. 

Po decyzji załogi pogotowia ratunkowego, które wezwano na miejsce, dziewczynka trafiła do szpitala. Towarzyszyła jej policjantka, której jak czytamy "dwulatka nie opuszczała nawet na krok". Ciągle się przytulała.

Po jakimś czasie do szpitala przyjechał ojciec dziecka, który pracuje poza Łomżą. Ostatecznie dziecko zostało w szpitalu.

Policja informuje, że w stosunku do 21-latki wdrożono procedurę niebieskiej karty. Wydano jej także zakaz zbliżania się i kontaktowania z dzieckiem. Za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, osobie na której ciąży obowiązek opieki nad osobą narażona na niebezpieczeństwo grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

251223010513.jpg

 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę