Do zdjęcia obrączki lekarze na pomoc wezwali strażaków
Nietypową interwencję odnotowali łomżyńscy strażacy w środowy wieczór. Na łomżyński SOR zgłosiła się kobieta z opuchniętym palcem, który uciskała obrączka. Sprzęt, którym dysponuje szpital, bez problemu radzi sobie ze złotem, ale nie z twardą stalą chirurgiczną. Tu potrzebne było coś mocniejszego.
Lekarze ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, obok „zwykłych” urazów czy zawałów, mają do czynienia także z wieloma zaskakującymi sytuacjami. Trafiają tam pacjenci, którzy połknęli nietypowe przedmioty, pomylili leki albo zgłosili się z objawami, które brzmią nieprawdopodobnie. Zdarza się, że ktoś przychodzi z pozornie błahym bólem, za którym kryją się poważne problemy zdrowotne, zatrucie albo ciało obce. Lekarze na SOR-ze muszą działać szybko i zachować zimną krew, nawet wtedy, gdy sytuacja wydaje się absurdalna lub bardzo nietypowa. Choć wiele takich historii brzmi niemal jak anegdota, dla personelu SOR-u każda może oznaczać walkę o zdrowie, a nawet życie pacjenta.
W środowy wieczór lekarze z łomżyńskiego SOR-u musieli zmierzyć się z bolącym, nabrzmiałym palcem kobiety. Problem sprawiała obrączka, która mocno uciskała opuchnięty palec. SOR dysponuje specjalnymi nożycami, które bez problemu radzą sobie ze złotem. Jak się jednak okazało, obrączka na palcu 37-latki nie była wykonana ze złota, lecz z niezwykle twardej stali chirurgicznej, a narzędzia dostępne na oddziale nie mogły sobie z nią poradzić.
Utarło się, że w sytuacjach nadzwyczajnych czy kryzysowych o pomoc prosi się strażaków, i tym razem również okazali się niezastąpieni. O godzinie 20.04 dwa zastępy straży pożarnej ruszyły do SOR-u łomżyńskiego szpitala, by pomóc cierpiącej kobiecie.
Na opublikowanym zdjęciu widać, jak strażak przy pomocy szlifierki kątowej usuwa zakleszczoną obrączkę. Posługiwanie się tak niebezpiecznym narzędziem tuż przy skórze wymaga ogromnego opanowania i zimnej krwi. Tego zadania podjął się dowódca zmiany, aspirant Paweł Konopka, jednak powodzenie akcji wymagało współpracy całego zespołu. Inni strażacy stabilizowali rękę kobiety, a pracownik SOR-u przy pomocy strzykawki polewał obrączkę, by zapobiec przegrzaniu metalu.
Bez naruszenia naskórka palca udało się rozciąć twardą obrączkę — informują strażacy.
Zastępca Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Łomży, mł. bryg. Paweł Leszczyński, radzi, aby nie czekać, aż palec nabrzmieje, lecz reagować wcześniej. W przypadku narastającej opuchlizny każda zwłoka może utrudnić zdjęcie biżuterii i zwiększyć ryzyko powikłań.
📍Łomża-interwencja
— KM PSP Łomża (@KMPSPLomza) April 23, 2026
Wczoraj o godz.20:04 zadysponowano nas do SOR w Łomży🏥🚒
Kobieta z zakleszczoną na palcu obrączką ze stali chirurgicznej wymagała pomocy. Ze względu na twardość materiału usunięcie było utrudnione.
Przy użyciu sprzętu specjalistycznego obrączkę rozcięto🧑🚒💪 pic.twitter.com/RICZN0kowu



