Przejdź do treści Przejdź do menu
niedziela, 17 maja 2026 napisz DONOS@

Brakuje rąk do pracy, więc w oborze pod Miastkowem pomagają roboty

Rodzina Bacisz
Rodzina Bacisz

– Mój mąż jest pasjonatem, a gospodarstwo jest dla niego całym życiem. Problem w tym, że brakuje rąk do pracy. Ta inwestycja zaczęła się od mojego żartu. Mąż się uśmiechnął, a po kilku dniach już szukał informacji – mówi Joanna Bacisz, która wspólnie z mężem zdecydowała się na budowę pierwszej tak zaawansowanej obory w gminie Miastkowo. – Do emerytury zostało nam jeszcze ponad 20 lat. Coś trzeba ze sobą zrobić. Wiem, że mąż to kocha i damy radę.

W piątek we wsi Sosnowiec w gminie Miastkowo oficjalnie otwarto nowo wybudowaną oborę wyposażoną w dwa roboty udojowe, schładzalnik mleka o pojemności 120 tys. litrów oraz szereg rozwiązań z zakresu automatyki. Obiekt przeznaczony dla 140 sztuk bydła w praktyce będzie obsługiwał jeden człowiek – Tomasz Bacisz, skromny rolnik z Sosnowca.

– W dzisiejszych czasach ciężko o pracownika, więc zostaje automatyzacja – mówi krótko.

Pod koniec 2016 roku wraz z żoną Joanną przejął po rodzicach gospodarstwo. Wówczas było w nim 26 krów mlecznych oraz jałówki, łącznie około 60 sztuk bydła. Już rok później powstała pierwsza obora wielostanowiskowa na 85 DJP (dużych jednostek przeliczeniowych), która – jak podkreśla rolnik – dziś wykorzystywana jest do maksimum. W październiku 2024 roku jego żona, pół żartem, pół serio, rzuciła pomysł budowy obory z robotami udojowymi. Po kilku dniach zaczęło się zbieranie informacji i poważne rozważania.

Dziś państwo Bacisz gospodarują na 120 ha ziemi i utrzymują 230 sztuk bydła, w tym 86 krów.

– Wstępny termin pierwszego udoju w nowej oborze zaplanowaliśmy na 22 kwietnia – informuje Tomasz Bacisz. To oznacza, że już „po niedzieli” rozpocznie się zapełnianie obiektu. Inwestycja pochłonęła ponad 5 mln zł. Choć konieczne było zaciągnięcie kredytu, rolnik spod Miastkowa patrzy w przyszłość z optymizmem.

– Przy takich inwestycjach człowiek zawsze ma obawy, ale daje nam spokój stabilność, jaką zapewnia OSM Piątnica. Nie ma sytuacji, że dziś płacą tyle, a jutro inaczej. Zawsze mieliśmy dobry produkt, nigdy nie spadliśmy poniżej klasy premium. Mamy jakość, mamy dobrą mleczarnię i wierzę, że nam się uda – podkreśla.

W ostatnim miesiącu gospodarstwo oddało około 75 tys. litrów mleka. To ogrom pracy, którą wykonują przede wszystkim domownicy: Tomasz Bacisz, jego żona – pracująca jeszcze na pół etatu i prowadząca dokumentację trzech innych firm – a także dzieci. Czasem pomaga mieszkająca obok siostra, ale ona również pracuje zawodowo.

Rolnik przyznaje, że dziś trudno znaleźć odpowiednich pracowników, dlatego automatyka staje się koniecznością.

– Wspomagamy się trochę firmami zewnętrznymi, ale to, co trzeba zrobić na co dzień, robimy sami – zaznacza.

Nie ukrywa też, że przy takim gospodarstwie trudno mówić o urlopie. Ostatnie trzy wolne dni miał dwa lata temu. Wtedy pomogło rodzeństwo. Żona Joanna Bacisz dodaje, że dzieci z nadzieją czekają, iż w najbliższe wakacje uda się wyrwać choć na pięć dni.

Oborę dla 140 krów wyposażyła firma GEA, a o jej wyborze zdecydowała przede wszystkim dostępność serwisu.

– Przez dziewięć lat współpracy z Robertem Siemińskim z firmy Ropex zawsze ktoś odebrał telefon, zawsze chłopacy dojechali do awarii – tłumaczy Tomasz Bacisz.

Ruch krów w oborze odbywa się pod kontrolą systemu zarządzania stadem, do którego właściciel ma dostęp zarówno z komputera, jak i telefonu. Każda krowa nosi na szyi pas z chipem, który przekazuje informacje o zwierzęciu.

– Najpierw musimy nauczyć krowy poruszania się po oborze – mówi Joanna Bacisz. – Z naszego rozeznania wynika, że czasem trwa to trzy dni, ale może potrwać nawet miesiąc. Zobaczymy.

Cykl rozpoczyna się na legowisku, skąd krowa kieruje się do udoju. Po drodze przechodzi przez bramki odczytujące jej ruch. Jeśli nie była jeszcze dojona, trafia do robota udojowego. Tam automatycznie podłączana jest dojarka, a zwierzę dostaje dodatkową paszę – „frykasy”, które mają się dobrze kojarzyć. Sam udój trwa od 7 do 10 minut. Następnie krowa kierowana jest na korytarz paszowy, gdzie pobiera paszę, a potem wraca na legowisko.

Średnio w ciągu doby odbywają się trzy udoje, przy czym dla każdej krowy ich liczbę można ustawić indywidualnie. Już podczas pierwszego udoju komputer uczy się rozstawu wymion, dzięki czemu przy kolejnych dojeniach działa szybciej i sprawniej. Jeśli krowa chciałaby częściej wejść do robota tylko po „frykasy”, system po prostu jej na to nie pozwoli.

Praca gospodarza nadal będzie potrzebna przede wszystkim na korytarzu paszowym, gdzie paszowozem trzeba uzupełniać karmę. Tę czynność Tomasz Bacisz nadal będzie wykonywał sam.

Robert Siemiński z firmy Ropex przyznaje, że w ciągu ostatniego roku wyraźnie wzrosło zainteresowanie robotami udojowymi. Jak szacuje, w tym czasie sprzedał ich około 40.

– Ludzie pytają, zaglądają, chcą dotknąć i zobaczyć, jak to działa. Zainteresowanie jest naprawdę duże – relacjonuje.

W zależności od konfiguracji cena pojedynczego robota udojowego wynosi od 600 do 750 tys. zł. W przypadku zakupu dwóch urządzeń jest nieco ekonomiczniej, a łączny koszt zamyka się w granicach 1,2–1,3 mln zł netto.

– Jeśli klient zaznaczy w systemie, że zwierzę ma trafić do zabiegu, inseminacji albo korekty racic, taka krowa zostanie skierowana do poczekalni. Lekarz przyjeżdża, powiedzmy, na godz. 15, a krowy już czekają. Mogą jeść, mogą iść do robota udojowego, ale nie wrócą na legowisko, dopóki nie zostanie odznaczone, że zabieg wykonano – wyjaśnia Robert Siemiński.

Jak dodaje, roboty pozwalają ograniczyć zapotrzebowanie na pracę ludzi, a przy tym zapewniają systematyczny udój 3–4 razy dziennie, co może przekładać się na mniejszą liczbę stanów zapalnych i lepszą jakość mleka.

– Rynek pokazuje, że to przyszłość rolnictwa – podsumowuje.

Podczas otwarcia wielu rolników z zainteresowaniem przyglądało się kolejnym etapom organizacji ruchu zwierząt. Pytali, dotykali, sprawdzali. Nie wszyscy jednak z równym entuzjazmem patrzyli na kierunek, w jakim zmierza nowoczesna hodowla. Tradycyjne metody przy takim stadzie wymagają bardzo wczesnego wstawania i wykonywania wielu czynności ręcznie. Przy brakach kadrowych coraz częściej to jednak technologia musi przejmować część obowiązków.

Wszystkie informacje zbiera system zarządzania stadem, a o sprawach wymagających natychmiastowej interwencji informuje gospodarza przez telefon. Jak zauważył jeden z rolników oglądających oborę, oznacza to również, że skoro udój może odbywać się przez całą dobę, gospodarz o każdej porze dnia i nocy musi być gotowy do reakcji.

Otwarcie nowej obory przyciągnęło do Sosnowca wielu rolników, przedstawicieli firm z branży oraz polityków. Głos zabrali m.in. Agnieszka Koniecko, zastępca dyrektora Podlaskiego Oddziału ARiMR, Adam Kamiński z Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka, sekretarz gminy Miastkowo, Michał Gąsowski, wicewojewoda podlaski, występujący także w imieniu ministra rolnictwa i rozwoju wsi Stefana Krajewskiego, Agnieszka Pijanowska reprezentująca posłankę Alicję Łepkowską-Gołaś, a także przedstawiciele firm zaangażowanych w realizację inwestycji.

Zanim ksiądz Czesław Dygan, proboszcz parafii w Miastkowie, poświęcił oborę, mówił o wielkiej pracy, zaradności, trudzie i zaangażowaniu gospodarzy.

– Ta obora powstała dzięki ich wielkiej, wytrwałej pracy – podkreślał.

Zwracał też uwagę na krzyż umieszczony w szczycie budynku, który – jak mówił – świadczy o postawie i wartościach gospodarzy.

Nowa inwestycja w Sosnowcu jest nie tylko ważnym krokiem w rozwoju gospodarstwa państwa Bacisz, ale także wyraźnym znakiem zmian zachodzących w polskim rolnictwie. Tam, gdzie jeszcze niedawno podstawą była niemal wyłącznie ciężka praca fizyczna, dziś coraz większą rolę odgrywają technologia, precyzja i automatyzacja.

Krowa pasąca się na łące pozostanie dla miastowych w reklamach. Dla branży to przemysł, a jego produktem jest biała ropa. 

251223010513.jpg
Foto: Rodzina Bacisz
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę