Tyburcy Chodźko i jego fotografie
Tadeusz Trepanowski przypomniał życie i dokonania Tyburcego Chodźki, postaci bardzo zasłużonej dla Łomży przełomu XIX i XX wieku. – Myślę, że Tyburcy Chodźko zasłużył sobie na większe upamiętnienie! – podkreślał Tadeusz Trepanowski, prezentując kolejne unikalne fotografie i dokumenty. Zorganizowane przez Muzeum Północno-Mazowieckie w Hali Kultury spotkanie odbyło się dzień po 186. rocznicy urodzin jednego z pierwszych łomżyńskich fotografów.
Bohaterem prelekcji Tadeusza Trepanowskiego „Tyburcy Chodźko i jego fotografie” był Tyburcy Chodźko (1840 -1908), uczestnik powstania styczniowego, działacz społeczny, ale przede wszystkim fotograf. Założył jeden z pierwszych zakładów fotograficznych w Łomży, jest też autorem pierwszej fotograficznej panoramy miasta, ujętego od strony Narwi.

– Nazwisko Chodźko było mi znane już od najmłodszych lat, kiedy byłem 4-5-letnim dzieckiem – wspomina Tadeusz Trepanowski. – Budynek Chodźki jest bowiem usytuowany na skarpie powyżej ulicy Zamiejskiej, na której mieszkali moi dziadkowie, więc pytałem ich, co to jest. Do tego to wzniesienie, na którym został wybudowany, było określane przez mieszkańców „Górą Chodźki”. Kojarzyłem więc to nazwisko, ale przez wiele lat nie wiedziałem, kto to był, poza tym, że był kimś znaczącym i osobą zamożną, skoro pozostawił po sobie taki budynek. Aż w roku 1993 w tygodniku „Kontakty” przeczytałem artykuł Leszka Taborskiego, który przybliżył postać Tyburcego Chodźki. Później siostra wciągnęła mnie do Towarzystwa Uniwersytetów Ludowych, a ich spotkania odbywają się przecież w budynku Chodźki. Wtedy zacząłem interesować się tym człowiekiem i postanowiłem zdobyć większą wiedzę na jego temat.
Badacz i popularyzator lokalnej historii, członek Łomżyńskiego Towarzystwa Naukowego im. Wagów, autor wielu publikacji, w tym w ramach projektu emigracyjno-badawczego na stronie www.name.lomza.pl, dotyczących losów emigrantów z Łomży i z jej okolic, jak to ma w zwyczaju, zgłębił temat niezwykle starannie, docierając do wielu unikalnych materiałów.
Ustalił więc, że Tyburcy Chodźko urodził się 14 kwietnia 1840 roku w folwarku Wejkowicze, w parafii Żodziszki na Wileńszczyźnie. Zesłany za udział w powstaniu styczniowym do Wiatki wrócił do kraju w roku 1870. Dwa lata później otworzył w Piotrkowie Trybunalskim zakład fotograficzny, wykonując pierwszą fotograficzną panoramę miasta. Następnie przeniósł się do Płocka, gdzie w roku 1874 wydał pierwszy tom „Albumu widoków krajowych” z fotografiami miasta i jego okolic. Tam też jednak nie zagrzał miejsca zbyt długo, bo już w roku 1876 otworzył zakład w Warszawie, po czym około roku 1878-79 przybył do Łomży. Tu również pracował jako fotograf, wykonując wiele portretów, w tym ludzi powszechnie znanych, jak bracia Jan i Marian Lutosławscy, pastor Kacper Mikulski, Maria Korzeniowska, Ludwik Tock czy rabin Noche Scheinkoft. Stworzył też panoramę Łomży od strony Narwi, ale Tadeusz Trepanowski uważa, że powstała ona wcześniej niż sugerowałaby odręcznie napisana data 1881, skoro Chodźko wykorzystał tekturkę z logo swego wcześniejszego, warszawskiego zakładu. Pozza pracą zawodową działał w Kasie Pożyczkowej Przemysłowców Łomżyńskich, dwukrotnie był naczelnikiem Straży Ogniowej, członkiem Gubernialnej Komisji Podatku Przemysłowego oraz osobą aktywną na niwie amatorskiego teatru. Na przełomie wieków wybudował przy ulicy Zjazd okazały dom, ale już w nim nie zamieszkał, bo wieloletnie starania o powrót do Wilna przyniosły skutek na początku roku 1900. Jego łomżyński zakład przejął Józef Garczyński, a Chodźko otworzył w Wilnie kolejny, który prowadził aż do śmierci 30 lipca 1908 roku. Cały czas tęsknił jednak za Łomżą, pisząc w listach do bratanka, że „(…) szkoda mi ludzi i rzeczy, do których przywykłem…”, a kiedy był już ciężko chory i nie mógł pracować, że chciałby wrócić do Łomży na emeryturę. Wrócił jednak do niej symbolicznie, za sprawą powołanej na mocy testamenty Fundacji Stypendialnej im. Tyburcego Chodźki, utrzymywanej z wpływów z jego łomżyńskiego domu, aktywnej aż do wybuchu II wojny światowej.
Dom Chodźki przy ulicy Zjazd istnieje do dzisiaj, a od roku 1992 mieści się w nim Bursa Szkolna nr 3 – są plany, by na jej przypadające w przyszłym roku 35-lecie uczcić pierwszego właściciela budynku okolicznościową tablicą.
– Już w roku 2023 zastanawialiśmy się z dyrektor bursy nr 3 Ewą Matejkowską, w jaki sposób można uhonorować człowieka, którego budynek przez lata służy łomżyńskiej oświacie – podsumowuje Tadeusz Trepanowski. – Jednak w związku z wyjazdem do Stanów Zjednoczonych, kiedy przygotowywałem biografię działacza polonijnego Jana Sienkiewicza, Chodźko zszedł na dalszy plan. Teraz jednak ten pomysł wrócił i przygotowałem tę prezentację, jest to bowiem bardzo dobry moment, żeby przypomnieć Tyburcego Chodźkę.

Był to przecież ktoś bardzo wszechstronny, działał aktywnie w lokalnej społeczności, ale uważam, że jego największym osiągnięciem były prace fotograficzne. Przecież w wszystkich miastach, w których otwierał zakłady fotograficzne, a potem je sprzedawał, jego następcy pozostawiali w nazwie, że zakład fotograficzny taki i taki, dawniej Chodźko, co świadczy o dużej renomie, jaką się cieszył. Zresztą do dzisiaj jest zainteresowanie jego pracami, nawet poza granicami kraju, a album 12 widoków, który stworzył podczas swego pobytu w Płocku, osiągnął w roku 2023 kwotę ponad 15 tysięcy złotych.
Kolejna prelekcja historyczna Muzeum Północno-Mazowieckiego odbędzie się 22 maja – prof. Tomasz Nałęcz przybliży temat „Maj 1926. Marszałka Piłsudskiego uzdrawianie demokracji”, związany z setną rocznicą przewrotu majowego.
Wojciech Chamryk





