Rockowa wiosna w MDK-DŚT
Młode łomżyńskie zespoły Light ‘n’ Dark, Przeoczenie i Spleen zagrały wspólny koncert w klubie PopArt MDK-DŚT. Wydarzenie przyciągnęło nie tylko ich rówieśników, ale też ludzi w różnym wieku, w tym znacznie starszych muzyków, zaciekawionych tym, co prezentują ich młodsi koleżanki i koledzy po fachu. Organizatorzy, to jest Przystanek od Czasu do Czasu oraz MDK-DŚT, już zapowiadają kontynuację świetnie przyjętej imprezy.
Młodzieżowy projekt Przystanek od Czasu do Czasu to inicjatywa mająca umożliwić młodym ludziom przyjemne i konstruktywne spędzanie wolnego czasu. Były więc filmowe seanse i turniej szachowy, a teraz zorganizowano rockowy koncert „Wiosna rocka”, do udziału w którym zaproszono młode łomżyńskie zespoły. Wszystko odbyło się w MDK-DŚT, który umożliwia aktywnym osobom realizację tego typu działań, służąc wszechstronnym wsparciem i pomocą. Dlatego w sobotni wieczór w siedzibie MDK Light ‘n’ Dark, Przeoczenie i Spleen, tworzone przez uczennice i uczniów łomżyńskich szkół średnich, mogły pokazać się licznej publiczności w pełnej oprawie dźwiękowej i oświetleniowej, z czego skwapliwie skorzystały. Jako pierwszy zaprezentował się kwintet Light ‘n’ Dark z wokalistką Wiktorią Świątkowską na czele. Rozpoczęli dynamiczną wersją klasycznego utworu Bajmu „Co mi panie dasz”, ale sześć kolejnych był to już materiał autorski, dość różnorodny i sprawnie wykonany, co nieźle ro(c)kuje zespołowi na przyszłość. Zważywszy to wszystko Light ‘n’ Dark powinni być nie pierwszym wykonawcą, ale zagrać na finał imprezy, ponieważ dwa kolejne zespoły zaprezentowały repertuar coverowy.
Przeoczenie z frontmanem Tomkiem postawiło na mocniejsze i nowocześniejsze brzmienia, sięgając po kilka utworów Comy, „Killing in the Name” Rage Against The Machine oraz „Enter Sandman” Hetfielda i spółki. Była też repertuarowa niespodzianka, zagrana ostrzej niż w wersji oryginalnej „Lokomotywa z ogłoszenia” Perfectu, najstarszy wykonany tego wieczoru utwór. Zamykający stawkę Spleen z wokalistką Mają Dużyńską też postawił na połączenie rodzimego i anglojęzycznego repertuaru, gdzie nieco lepiej od innych utworów wypadły „Zombie” Cranberries, „Sex On Fire” Kings Of Leon, śpiewana od początku przez nastoletnią w większości publiczność „Kryzysowa narzeczona” Lady Pank oraz wielki przebój grupy Franz Ferdinand „Take Me Out”.
Każdy z zespołów oczywiście bisował, chociaż aż trzy bisy w wykonaniu Spleen były pewną przesadą i jeden utwór w zupełności by wystarczył. Cieszy jednak fakt powrotu młodych ludzi do rocka, nie tylko w kontekście jego słuchania, ale też grania, a do tego sięganie przez nich po klasykę sprzed wielu lat, bo przygodę z muzyką warto zaczynać właśnie od niej, a tak zacne wzorce na pewno zaprocentują w przyszłości.
Wszystko wskazuje też na to, że tak pozytywnie odebrana rockowa inicjatywa Przystanku od Czasu do Czasu będzie kontynuowana – jest prawdopodobne, że kolejny koncert tego typu odbędzie się w MDK-DŚT na finał wakacji.
Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Jerzy Chaberek/MDK-DŚT









