W Jedwabnem otwarto centrum informacyjne. Inicjatorzy chcą debat o historii i ekshumacji
To maleńkie podlaskie miasteczko staje się miejscem duchowej i historycznej walki o przeszłość oraz przyszłość – mówił Wojciech Sumliński. Otwarte centrum informacyjne ma w jego ocenie „pomóc w poszukiwaniu tej prawdy” i być „wyrzutem sumienia” dla polskich oraz żydowskich polityków.
W sobotnie południe w Jedwabnem, w pobliżu pomnika pomordowanych Żydów i obok kamiennej instalacji - Alei Pamięci, otwarto centrum informacyjne. Wojciech Sumliński, który jest jednym z inicjatorów kamiennej instalacji w Jedwabnem, a teraz także centrum, traktuje to jako element walki o pamięć przodków. „Czy przejdą do historii świata jako naziści, jak tego chcą organizacje żydowskie i bardzo nad tym pracują, i przyszłości naszych dzieci, czy będą płacić za ten nazizm, nie tylko pieniędzmi”.
W rozmowie z dziennikarzami opowiadał o swoich odczuciach po wizycie w Stanach Zjednoczonych, gdzie – jak mówił – „z miejscowości Jedwabne, małego podlaskiego miasteczka, zrobiono mit rzekomego polskiego nazizmu i zbrodni na Żydach. Polacy mieli to robić gremialnie, jako naród, a nie jakieś jednostki”.
To, jak mówił, zmotywowało go, by razem z przyjaciółmi zawalczyć o prawdę. Zaczęło się od zakupu działki niedaleko pomnika pomordowanych Żydów w Jedwabnem. Następnie ustawiono na niej kamienne głazy z metalowymi tablicami, które w opinii strony żydowskiej przedstawiają nieprawdę.
– Są tu kamienie, na których pokazujemy prawdziwą historię polsko-żydowską. Prawdziwą, bo bardzo mocno cytujemy Żydów – mówił Sumliński. Sprawę legalności instalacji bada łomżyńska prokuratura.
W rozmowie z dziennikarzami Wojciech Sumliński podał, że „na to, co tutaj się dzieje, wydaliśmy ponad 500 tys. zł”. Z pomocą zrzutki zebrano ponad 400 tys. zł, a resztę dołożyli inicjatorzy.
– To jest miejsce, w którym będziemy chcieli organizować wydarzenia, które będą mówić uczciwie, spokojnie, merytorycznie. Bo jeśli ktoś będzie tu robił rozrubę, to chcę, żeby jasno wybrzmiało: to nie my. My tak nie działamy. Mierzymy się na argumenty, cytujemy historyków polskich i żydowskich. Szukamy prawdy – tłumaczył Sumliński. – Interesuje mnie tylko i wyłącznie prawda. Prawda zakopana jest pod ziemią – dodawał.
Wskazując na miejsce kaźni Żydów w Jedwabnem, mówił o ofiarach niemieckiej zbrodni na polskiej ziemi. „Nie wiemy nawet, ile jest tych ofiar. Prawdopodobnie kilkaset”. Jego zdaniem na wszystkie pytania – ile osób zginęło, w jaki sposób i kto dokonał tej zbrodni – może odpowiedzieć ekshumacja. Podkreślał, że środowiska żydowskie pozwalają robić ekshumacje w wielu miejscach na świecie, tylko nie w Jedwabnem. To, jego zdaniem, ma służyć utrzymaniu mitu o polskich zbrodniach.
Instalacja z kamieni i ustawione obok dwa kontenery mają być wyrzutem sumienia oraz formą nacisku: „dokonajmy ekshumacji, niech to będzie międzynarodowa komisja” - zachęcał, a pojawiający się zarzut antysemityzmu jego zdaniem, ma jedynie zamknąć wszelką dyskusję. „Tak nie dojdziemy do prawdy” – kwituje.
Zanim otwarto centrum informacyjne i przecięto wstęgę, odprawiono mszę świętą. „To jest wasze” – mówił do około 200 uczestników spotkania Wojciech Sumliński.
Od początku maja zapowiedział organizowanie spotkań weekendowych, a z czasem także przyjmowanie wycieczek szkolnych i zorganizowanych grup. „Będziemy prezentować filmy, robić wystawy, zapraszać gości”, m.in. Ewę Kurek czy prof. Małgorzatę Grupę. Zapowiedział rejestrację stowarzyszenia Jedwabne 1941.
W dwóch kontenerach ustawionych w literę L z jednej strony znajduje się otwarta przestrzeń z przymocowanym do sufitu rzutnikiem. Na ustawionych jako widownia krzesłach może się zmieścić około 40 osób. Pozostałą część zajmuje otwarta przestrzeń i dla niewielkie pomieszczenia.
Na ścianie od strony pól widnieje napis: „Ziemia nie kłamie”. Z kolei na ściance frontowej, od strony głazów, znajdują się wilcze zęby i hashtag: „Nigdy się nie poddawaj”.
Wczoraj do późnej nocy, a dziś od bladego świtu - do ostatniej chwili trwały prace przygotowujące Centrum Informacyjne w ramach Miejsca Pamięci w Jedwabnem - do inauguracji jego działalności.🔥 Startujemy o 12.00 - kto może, niech przybywa!
— Wojciech Sumlinski (@w_sumlinski) April 11, 2026
Jeszcze kilka lat temu znajdował się… pic.twitter.com/6i6q9zFoij















