Przejdź do treści Przejdź do menu
piątek, 08 maja 2026 napisz DONOS@

Nie bagatelizujmy doświadczeń młodzieży

Kamil Kamiński
Kamil Kamiński

Z dużym niepokojem skończyłem lekturę tekstu redaktora Derewońki „Czy nauczyciel II LO znieważał i dotykał uczniów...?”. Na samym początku ogarnęło mnie oburzenie i niezgoda, że taki tekst powstał. Po chwili namysłu pomyślałem jednak, że skoro już istnieje, może stać się punktem odniesienia do rozmowy o tym, jak należy wspierać dzieci i młodzież w sytuacji, gdy mówią o trudnych doświadczeniach. Ten tekst jest próbą sprzeciwu wobec narracji, która może podważać zaufanie do młodych osób zgłaszających przekroczenia granic.

Dziecko nie ma równej pozycji wobec nauczyciela. Działa tu autorytet, miejsce w systemie szkolnym oraz różnica wieku. Młodzieży bardzo trudno jest zgłaszać zachowania nieodpowiednie i przekraczające granice. Wymaga to ogromnej siły i odwagi. W tym kontekście szczególnie niepokojące jest to, że redaktor Derewońko w swoim tekście stanął po stronie oskarżanego nauczyciela. Możliwe, że wynika to z jego doświadczenia – jak sam wskazuje, był nauczycielem. Niestety jako dorośli, bazując na własnych przeżyciach, możemy nie dostrzegać perspektywy drugiej osoby. Jest to szczególnie niebezpieczne, gdy taką opinię przedstawiamy publicznie.

Niestety w tekście dochodzi do podważania wiarygodności młodzieży. Pojawiają się uogólnienia: „przewrażliwieni na swoim punkcie nastolatkowie”, „wkręcają”, „przejaskrawiają sytuację”. Nie padają konkretne przykłady, natomiast całość sugeruje, że opisywane sytuacje mogą być efektem „przewrażliwienia”. Doświadczenie psychologiczne podpowiada jednak coś przeciwnego — znacznie częściej mamy do czynienia z przemilczaniem zachowań nieodpowiednich niż z ich fałszywym zgłaszaniem.

Redaktor Derewońko pisze: „Dodatkowy aspekt wywołuje natura niektórych przedmiotów, jak wychowanie fizyczne i szkolenie sanitarne, gdzie nauczyciele instruują uczniów poprzez dotyk (...). Czy nauczycielka klepiąca dziecko po ramieniu, dla dodania animuszu lub pocieszenia, niewłaściwie się zachowuje, może być tematem dyskusji”. Nie — to nie podlega dyskusji. Każda osoba, również niepełnoletnia, ma prawo do swoich granic. To osoba dorosła, nauczyciel czy nauczycielka, ponosi odpowiedzialność za to, by tych granic nie przekraczać. Co więcej, jasno określają to współczesne standardy ochrony małoletnich. Sugerowanie, że młoda osoba nie potrafi odróżnić dotyku wspierającego od naruszającego granice, jest lekceważeniem jej doświadczenia. Równie niebezpieczne jest normalizowanie takich zachowań — zwłaszcza w sytuacji, gdy mówimy o konkretnych zarzutach prokuratorskich, które trudno sprowadzić do niewinnego „klepania po ramieniu”.

Wbrew temu, co pisze redaktor, współczesna młodzież nie jest „rozpieszczona” ani „pozbawiona krytycznego dystansu”. Moje doświadczenie jest zupełnie inne. Młodzi ludzie coraz częściej potrafią nazywać swoje emocje, dbają o zdrowie psychiczne i reagują wtedy, gdy ich granice są naruszane. Potrafią wspierać się nawzajem i szukać pomocy w sytuacjach kryzysowych. To nie jest oznaka słabości — to jest oznaka rosnącej świadomości.

Tekst ten nie ma na celu „obrony” młodzieży ani przesądzania o winie nauczyciela. Współczuję osobie oskarżanej i rozumiem, że może przeżywać bardzo trudny czas. Nie oznacza to jednak, że można publicznie sugerować, iż młodzież mówi nieprawdę, jest przewrażliwiona czy kieruje się negatywnym nastawieniem. Przedstawione w tekście opinie nie są poparte konkretnymi danymi ani zweryfikowanymi przykładami, a opierają się na anonimowych wypowiedziach. Taka konstrukcja przekazu łatwo prowadzi do utrwalania stereotypów zamiast rzetelnego opisu sytuacji.

Na nas, jako dorosłych, spoczywa odpowiedzialność za to, jak reagujemy na takie sytuacje. To od naszej postawy zależy, czy młode osoby będą miały odwagę mówić o swoich doświadczeniach.

Chcę wyraźnie podkreślić, że doceniam odwagę osób zgłaszających zachowania nieakceptowalne. Możliwe, że przeżywacie teraz trudne chwile i nie zawsze spotykacie się ze zrozumieniem. Chcę Was zapewnić — nie jesteście sami. Wasze zdanie jest ważne. Wasze emocje są ważne. Wasze doświadczenia są ważne.

Możliwe, że i Ty mierzysz się obecnie z trudną sytuacją. Pamiętaj, że nie jesteś sam/sama. Możesz skorzystać ze wsparcia osób dorosłych ze swojego otoczenia, porozmawiać z psychologiem szkolnym. Jeśli jednak nie masz teraz takiej osoby wokół siebie, możesz skorzystać z anonimowej pomocy:

Młodzieżowy Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży – 116 111

Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka – 800 12 12 12

Kamil Kamiński – psycholog z wieloletnim doświadczeniem w pracy z dziećmi, młodzieżą i rodzinami. Specjalizuje się w interwencji kryzysowej oraz wsparciu osób z doświadczeniem migracyjnym, pracując w nurcie terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach i podejściu ericksonowskim.

251223010513.jpg

 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę