Łomża będzie miała ulicę Złotą
Jeśli radni poprą wniosek mieszkańców, Łomża będzie miała ulicę Złotą. Czas pokaże, czy podobnie jak w Warszawie, będzie to jeden z najcenniejszych adresów w mieście.
Złoto w ostatnim czasie błyszczy pełnym blaskiem nie tylko w gablotach jubilerów, ale przede wszystkim na wykresach. Jego wartość rośnie, przypominając światu, że od wieków nie jest jedynie ozdobą, lecz także symbolem prestiżu i bezpieczeństwa. Złoto od zawsze było manifestacją bogactwa, a w czasach niepewności znów staje się dla wielu rozsądną lokatą kapitału.
A jednak blask bywa czasem tylko pozorem, a prawdziwa wartość kryje się tam, gdzie nic na pierwszy rzut oka nie krzyczy. W świecie pełnym hałasu i pośpiechu złotem może okazać się śpiew słowika, cisza o poranku czy chłodny powiew wiatru w upalny dzień. Tyle że takie skarby najłatwiej odnaleźć z dala od zgiełku.
W Warszawie ulica Złota to adres premium — miejsce, z którym kojarzą się luksus, wysokie ceny i prestiż dosłownie wpisany w metraż apartamentów. A w Łomży? Tutaj Złotą ma zostać gruntowa droga pośród pól. I być może właśnie w tej przewrotności jest coś ujmującego. Bo złoto nie zawsze musi oznaczać penthouse, szkło i beton. Czasem wystarczą przestrzeń, cisza i święty spokój. Chyba że ten spokój zaczną odmierzać gwizdy pociągów dojeżdżających do Łomży.
Podczas najbliższej sesji radni miejscy zdecydują, czy na wniosek mieszkańców, polna droga położona na działce nr 40498, między Szosą do Mężenina a ulicą Konarską, otrzyma nazwę Złota. Jeśli tak się stanie, Łomża zyska nie tylko nową nazwę na mapie, ale i kolejny pretekst do snucia marzeń, że „tu na razie jest ściernisko... „
