Kierowcy tracą prawa jazdy na „90-tce”
Coraz więcej kierowców traci prawa jazdy za nadmierną prędkość poza obszarem zabudowanym. Od początku marca przepisy są surowsze — kierowca, który przekroczy dozwoloną prędkość o ponad 50 km/h poza obszarem zabudowanym, traci uprawnienia na 3 miesiące. Są też pułapki, o których warto pamiętać.
Od 3 marca przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h — zarówno w obszarze zabudowanym, jak i poza nim — skutkuje mandatem oraz czasowym zatrzymaniem prawa jazdy. Wyjątek stanowią drogi dwujezdniowe. O ile do takich konsekwencji w terenie zabudowanym kierowcy zdążyli się już przyzwyczaić, o tyle poza miejscowościami nowe przepisy wciąż bywają zaskoczeniem.
142 km/h pod Zawadami i odmowa przyjęcia mandatu
W ostatnich dniach na wyremontowanej drodze nr 679 Łomża – Mężenin dwoje kierowców przekonało się o tym na własnej skórze. Po godz. 16, w okolicach Zawad, policjanci zatrzymali audi jadące z prędkością 142 km/h, czyli o 52 km/h szybciej, niż pozwalają przepisy.
Jak relacjonują policjanci, 21-letni mieszkaniec Łomży miał otrzymać mandat w wysokości 3000 złotych, ponieważ — jak się okazało — był to już drugi taki przypadek w ciągu ostatnich dwóch lat, a więc działała recydywa. Mężczyzna odmówił przyjęcia mandatu, dlatego sprawą zajmie się sąd. Niezależnie od tego policjanci zatrzymali mu prawo jazdy na 3 miesiące.
Seat na „90-tce” jechał 148 km/h
Niespełna 50 minut później, na tej samej drodze, w rejonie Gaci, funkcjonariusze zatrzymali kierującą seatem. Kobieta na „90-tce” jechała 148 km/h. 39-letnia mieszkanka Łomży została ukarana mandatem w wysokości 1500 złotych, otrzymała także 13 punktów karnych. Ona również straciła prawo jazdy na 3 miesiące.
Kolejny przypadek w Podgórzu
Do podobnej sytuacji doszło także w niedzielę po godz. 16 w Podgórzu. Policjanci z łomżyńskiej drogówki zatrzymali do kontroli BMW, które na drodze jednojezdniowej, dwukierunkowej, poza obszarem zabudowanym przekroczyło dopuszczalną prędkość o 52 km/h. W miejscu kontroli nie było znaków ograniczających prędkość, co oznacza, że obowiązywał tam limit 90 km/h.
Za kierownicą siedziała 24-letnia mieszkanka gminy Piątnica, która jechała 142 km/h. W świetle nowych przepisów otrzymała mandat w wysokości 3000 złotych, ponieważ również w jej przypadku był to drugi taki przypadek w ciągu dwóch ostatnich lat. Oprócz wysokiej grzywny straciła też prawo jazdy na 3 miesiące.
Ograniczenia prędkości mogą być pułapką
Pułapką dla kierowców mogą być również ograniczenia prędkości ustawiane na drogach z różnych powodów. Otwarta pozostaje kwestia zasadności niektórych z nich, jednak w świetle obowiązujących przepisów nawet czasowe obniżenie limitu może sprawić, że znacznie łatwiej stracić prawo jazdy. Warto o tym pamiętać.