Nietrzeźwy kierowca z amfetaminą, a drugi po narkotykach. W aucie także mefedron i marihuana
Dwie policyjne kontrole, trzech zatrzymanych i narkotyki w obu sprawach. W jednym aucie siedział pijany kierowca z amfetaminą, w drugim za kierownicą był mężczyzna po środkach odurzających, a jego pasażer przewoził mefedron i marihuanę.
W Łomży policjanci zatrzymali w ostatnich dniach trzech mężczyzn w dwóch osobnych sprawach związanych z jazdą pod wpływem alkoholu lub narkotyków oraz posiadaniem środków odurzających. W jednym przypadku 33-latek prowadził audi, mając w organizmie ponad 0,6 promila alkoholu. Podczas kontroli funkcjonariusze znaleźli w aucie woreczek z białą krystaliczną substancją, która według wstępnego badania okazała się amfetaminą. Mężczyzna usłyszał zarzuty kierowania autem w stanie nietrzeźwości i posiadania narkotyków. Przyznał się do winy.
Do drugiego zatrzymania doszło po tym, jak kryminalni ustalili, że skodą jadącą od strony Zambrowa mogą być przewożone narkotyki. Za kierownicą siedział 35-letni mieszkaniec Łomży. Był trzeźwy, ale narkotester wykazał obecność amfetaminy w ślinie. Mężczyźnie pobrano też krew do dalszych badań toksykologicznych.
Pasażerem auta był 37-latek. Policjanci znaleźli przy nim niewielką ilość marihuany oraz 50 gramów białej krystalicznej substancji. Wstępne badanie wskazało, że to mefedron. Starszy z mężczyzn usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających i został objęty dozorem policji. 35-latek ma usłyszeć zarzuty po uzyskaniu wyników badań toksykologicznych.
W obu sprawach podejrzanym grożą kary więzienia. W przypadku 33-latka mowa o maksymalnie trzech latach pozbawienia wolności. Taka sama kara grozi 35-letniemu kierowcy, jeśli badania potwierdzą prowadzenie pod wpływem środków odurzających; dodatkowo może stracić prawo jazdy na co najmniej trzy lata. Z kolei 37-latkowi za posiadanie znacznej ilości narkotyków grozi do 10 lat więzienia.