Koronkiewicz z humorem gościł w Hali Kultury
Miłośnicy literatury i autentycznych historii z życia prowincji byli ukontentowani. Po raz pierwszy w Łomży miał miejsce wieczór autorski, podczas którego bohaterem był znany dziennikarz TVP i autor książek, poświęconych oryginalnym mieszkańcom, miejscom i wydarzeniom z województwa podlaskiego. Wielu tubylców uważało Wojtka Koronkiewicza za literackiego ambasadora: Podlasia, Suwalszczyzny i Ziemi Łomżyńskiej, które dzięki reportażom i impresjom uzyskały swoje portrety.
Gość Miejskiej Biblioteki Publicznej w Łomży oczarował Czytelniczki i Czytelników uważnością i niezwykłą umiejętnością słuchania ludzkich opowieści. Ale zanim historie dosłownie z życia wzięte ukażą się drukiem, reporter niektóre publikuje na profilu, zwykle ze zdjęciami spotkanych osób. Ma takie szczęście, nosa, doświadczenie, umiejętność chwytania informacji w lot, że gdzie pojedzie, to zawsze kogoś ciekawego napotka, coś ciekawego usłyszy i zobaczy, po czym pomyśli, spostrzeże i skojarzy, tak że zabawne, refleksyjne, społeczno-obyczajowo-historyczne opowiastki rodzą się na pniu. Tak jak Miron Białoszewski i Stanisław Grochowiak byli poetyckimi piewcami polskiej szarej codzienności w kosmiczno-turpistycznym anturażu, tak Wojtek Koronkiewicz się wzorem (sam dla siebie) piewcy wędrówki na rowerze do wsi do wsi, od domu do domu, od człowieka do człowieka.
Co roku nowa książka od ogłoszenia pandemii
- Jestem zachwycony spotkaniem w Łomży: piękne miejsce, piękny budynek, bardzo dużo przyszło uśmiechniętych ludzi, ciekawych – dzielił się wrażeniami utalentowany 57-latek z Białegostoku po godzinie opowiadania o sobie, podpisywaniu książek przy stoliku i pozowaniu do zdjęć. Być może, ktoś z uczestników czytał pouczający i rozśmieszający zbiór z 2020 r. „ Z Matką Boską na rowerze. Podróż do cudownych obrazów, ikon i świętych źródeł Podlasia”. Zachęcony powodzeniem Autor postanowił pisać co roku kolejne cykle obrazków z odkrywczych wędrówek, jednak zróżnicowane tematycznie, które światu konsekwentnie pokazywało Wydawnictwo Paśny Buriat Piotra Brysacza.
Droga to określenie codziennych tras i swoisty synonim losu, którego polepszenie bezrobotny Autor może wymodlić u Maryi – pod warunkiem, że ma okruch talentu, kopalnię pomysłów i wytrwałość. Czytelniczce Marii Dziekońskiej spodobały się refleksje Autora o podróżach: zarówno do celów w przestrzeni, jak i do wnętrza samego siebie. Jednych nużą, a innych fascynują emanacje duchowości - rozmowy z Matką Bożą, objawienia, święte źródła, pustelnie, cudowne ikony... W rozważaniach o wierze kryje się dylemat czasu - czy mamy go tyle, aby poświęcić się temu, co na co dzień do życia nie wydaje się konieczne. Z drugiej strony – jeśli człowiek da porwać się pędowi błahych wydarzeń
z dnia na dzień bezrefleksyjnie, bez zachwytu i namysłu nad światem, może przeminąć bezwiednie. Słuchanie przemyśleń Autora „Matki Bożej na rowerze” i „Podlasia zdrowo zakręconego” wniosło radość do niejednego serca z poczuciem wdzięczności za „nieoczywistą oczywistość”, przykładanie wagi do kruchych historii i ludzi, podzielenie się inspirującymi destynacjami i super miejscówkami.
O pielgrzymkach z wiarą do sanktuariów Maryi
Wojtek Koronkiewicz w Hali Kultury gościł we wtorek z najnowszym zbiorem „Z Matką Boską na piechotę”, opowiadającym o pielgrzymkach, np. najstarszej w Polsce z Warszawy do Częstochowy, do Kodnia, Lichenia, Górki Klasztornej – najstarsze w kraju sanktuarium. Nie dotarł z peregrynacją pątnika i pisarza do Świętej Lipki i Ostrej Bramy w Wilnie, ale droga wędrowca nie jest skończona. Naturalnie, wybrał się na pielgrzymkę prawosławną do Grabarki, zwanej Górą Krzyży. Wędrował z grupami pielgrzymów, a czasami – jak do Kodnia i Gietrzwałdu – wybrał się indywidualnie. - Mam pomysł na następną książkę o tym, co się dzieje w małych miasteczkach – zapowiedział elokwentny literat. Od kilku lat świadomość powszechną, wielu Polek i Polaków, zdominowało opowiadanie, co się dzieje w Waszyngtonie, Izraelu, Warszawie, stolicach Europy, świata, gdy tymczasem miejscowi ludzie żyją na co dzień w realiach takich miejscowości jak Białystok, Łomża, Suwałki i mniejszych.
O Karolu III, lokalnym patriotyzmie i kalesonach
Z Łomży baczne oko wybrało np. Hotel Gromada, gdzie białostoczanin zjadł obiad i gdzie przed 30 laty ponoć przebywał książę Karol – obecnie król Karol III z Wielkiej Brytanii. Autor poznał teraz i zachwycił się Alicją Grodzicką, 77-latką czytającą blokowo. Interesujący jest motyw 100-lecia ŁKS i sporo inszych, oplatających codzienność potencjałem ciekawej, z dala od zgiełku wielkich miast, narracji. Emilian Kudyba jest pewien, że Wojtek Koronkiewicz z podobną wrażliwością, jak dotąd, opisze nasze życie, troski i radości, zachowując pamięć lokalnych historii, niezauważonych przez ogólnopolskie media. Pisarz to znakomity obserwator, uważny słuchacz, dzięki czemu wybrzmiewa folklor regionu, cisza wsi Podlasia, mistyczna przyroda, która nieustannie go zachwyca. Moment przekraczania rzeki Bug wywołuje w nim poczucie powrotu do domu. To tam czuje się najbardziej sobą i tam odnajduje inspirację do kolejnych opowieści. Literacka rozmowa w Hali Kultury z lekcją lokalnego patriotyzmu okazała się dla uczestniczących warta czasu i interesująca, bo pełen energii, polotu i autentycznej fascynacji regionem pisarz udowodnił, że Podlaskie to miejsce pełne historii, ludzi i krajobrazów, które warto poznać i opisać. TVP Białystok emituje cykl „Z Koronkiewiczem przez Podlasie”, jaki można odkryć w Internecie. Na przykład, odc.47 nawiązuje do historycznego faktu, związanego z Łomżą, gdy 9. grudnia 1812 r. Napoleon, uciekający spod Moskwy, zatrzymał się w mieście nad Narwią, przebrał się i zostawił bieliznę. Fragment artefaktu jest przechowywany z czcią w ŁTN przy Długiej 13. Dziennikarz odnalazł ów skrawek i z dumą zaprezentował widzom jako największy skarb Łomży, a następnie spytał historyków w ŁTN, jak to z tymi kalesonami było.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146
-
Matka Boska Łomżyńska odsłania drugie oblicze -
Brama Napoleona i osuszacze ultradźwiękowe -
Hotel Gromada pięknieje z widokiem na Dolinę Narwi -
Czapki polskie, sowieckie i hitlerowskie w Łomży -
Rowerzysta Koronkiewicz z wizytą u Matki Boskiej -
50-lecie Hotelu Gromada -
Brama Napoleona i tajemniczy gość w grudniową noc -
„Jesteśmy dziećmi WOLNOŚCI” Marii Dziekońskiej -
Alicja Grodzicka jest Czytelnikiem Roku 2025