Pierwsze bociany przyleciały do Czartorii, Kuzi i Bronowa
- Bociany bardzo lubią to miejsce: jest wygodne, bezpieczne, ciepłe i znajdują na składowisku dużo jedzenia – mówi Łukasz Maliszewski, kierownik instalacji komunalnej Zakładu Gospodarowania Odpadami w Czartorii. W sobotę, 8. marca 2026 r., widziano 2 pierwsze bociany w ZGO Czartoria, a w niedzielę 1 bociek przyleciał do gniazda rodzinnego we wsi Kuzie w gminie Zbójna. Gospodarz jest przekonany, że to ten sam skrzydlaty osobnik, który w ubiegłym roku przyleciał także 8. marca. Na niedzielny Dzień Kobiet przyleciał pierwszy bocian / samiec do Rakowa w Parku Doliny Narwi.
Oprócz zapowiadających wiosnę dwóch bocianów, na składowisku odpadów w Czartorii zjawiły się pierwsze rybitwy, dołączając do rezydujących tu przez cały rok czarnych ptaków, jak: kawki, wrony siwe, gawrony, kruki. Nasi Czytelnicy nieraz widzieli lecące z Łomży w stronę Czartorii rano przed godziną 6. stada gawronów i kawek. - Najedzą się na wysypisku, bo lubią resztki z ludzkiego stołu, a później szukają wody, żeby ugasić pragnienie – opisuje zwyczaje ptaków przyrodnik Mariusz Sachmaciński z Łomżyńskiego Parku Krajobrazowego Doliny Narwi.
Przyloty bocianów i gęsi zapowiadają wiosnę
Dojadają w drodze powrotnej do miasta na polach, gdzie są pędraki, dżdżownice. Kiedy skończyły się kilkunasto- i 20-kilkustopniowe mrozy, rolnicy będą orać pola i rozrzucą obornik z „jedzeniem”. Żurawie też zaglądają na wysypisko śmieci, a od prawie 2 tygodni widać je w okolicach Drozdowa. Na długości Doliny Narwi utworzyły pary, kręcąc się tu i tam, szukając odpowiedniego miejsca do gniazdowania, co zależy od poziomu wody w rzece, na łęgach, w olsach zalewowych, aby chronić jaja, pisklęta i siebie przed jenotami, psami, borsukami. Od tygodnia nad Dolinę Narwi przybywają duże stada gęsi – gęgawy mają po kilka tysięcy osobników, można je zaobserwować w okolicy wsi: Kosaki, Bronowo, Niwkowo, Wizna, Koty, Lutostań. Z wiosną pojawiają się ponadto gęsi zbożówki i gęsi biało-czelne, które wraz z polskimi, nadnarwiańskimi gęgawami widać po obu stronach drogi między Kramkowem a Wizną. Nasze rodzime gęgawy w parach przymierzają się do miejsca swoich lęgów, a gęsi przybysze polecą dalej na północ, do lasów tundrowych w Finlandii i północnej Rosji.
Mrozy ani śniegi nie przeszkodzą bocianom
Kamera online w poniedziałek skierowana jest na gniazdo bocianie w Rakowie Czachach: pokazuje panoramiczny obraz meandrującej szeroko wstęgi Narwi, lecz miejscowych bocianów jeszcze nie ma. Zgodnie z wieloletnimi zwyczajami i obserwacjami przyrodników z Doliny, mają jeszcze czas, do 27. marca, chociaż ocieplenie klimatu sprawiło, że spodziewane są wcześniej. Pierwsza bociana w niedzielę zauważyła w Kuziach Julia, wnuczka naszego Czytelnika, która z dziadkiem wyszła na spacer. Wędrowiec Kajtuś nieopodal domu gospodarzy na słupie ma od około 30 lat gniazdo, gdzie poczyścił i poprawił sobie piórka oraz sprawdzał stan swojego domu w powietrzu. Przylot bociana kolejny raz nastąpił przed 19. marca, na Józefa, co było zwyczajowym terminem powrotu po zimie. Po przybyciu samca do gniazda za około 5 / 6 dni może pojawić się, jak co roku, samica. Czytelnik wie z doświadczenia, że mrozy i śnieg w marcu lub kwietniu nie przeszkodzą w cyklu rozrodczym.
Pracownik składowiska odpadów ZGO w Czartorii ocenia, że bociany szukają pożywienia bardzo chętnie i niezwykle licznie. Tworzą z czasem stado liczące (szacunkowo) nawet po około 150 – 200 osobników. Wiele z nich pozostaje na noc, śpiąc na latarniach, pryzmach, murkach. Wysypiska stały się dla bocianów dogodnym i łatwym miejscem żerowania, m.in., w Białorusi, Hiszpanii i Afryce. Z osobników koczujących w Czartorii niektóre to zapewne młode, niegniazdujące, zaś część starszych przeniesie się do gniazd w okolicznych lub dalszych miejscowościach, gdy zrobi się cieplej, ziemia się zazieleni, pokaże się więcej kręgowców i bezkręgowców, potrzebnych do wyżywienia pisklątek.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146





