„Pamiętnik ..." o Łomży sprzed lat
Paweł Truskolaski sam nauczył się prawa cywilnego tak dobrze, że wspiął się po szczeblach kariery urzędniczej i pracował nawet jako sekretarz sądowy. W Łomży starsi mieszkańcy pamiętają do dziś biuro pisania podań na starówce. Wnukowie opowiadają, że kochał życie, dużo podróżował, służył jako wcielony do armii carskiej i często zmieniał pracę, żeby utrzymać żonę, 4-ech synów i 3 córki. Jest - w opinii historyków i regionalistów - jednym z najlepiej piszących faktograficznie i literacko o historii Łomży pamiętnikarzy XIX / XX w. Dzięki niestrudzonej pracy Olgi Kwiatkowskiej, która odczytała rękopisy, pisane literkami drobniutkimi jak mróweczki, pamiętnik ujrzał światło dzienne.
„Pamiętnik zawierający szczegóły długiego życia” Pawła Truskolaskiego (1882 – 1981) to dzieło, z naszej współczesnej perspektywy 2026 r., wyjątkowe z kilku względów. Po pierwsze: Autor ogarnia znakomitą pamięcią wydarzenia na przestrzeni stulecia, bogatego w liczne daty dziejowe, jak zabór rosyjski, rewolucje w imperium, odzyskanie Niepodległości, pierwsza i druga wojna światowa oraz czasy Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Po drugie: na spotkaniu z prezentacją wspomnień w Hali Kultury, które prowadziła historyk dr hab. Marta Kurkowska - Budzan z UJ i dr Mirosław Reczko z ŁTN, krewni i naukowcy wielokrotnie wskazywali na precyzję opisów wydarzeń lokalnych, jakie z perspektywy historii regionu i Polski są wiarygodnym źródłem do poznania realiów życia i działań ludzi minionej epoki. Po trzecie: czy Czytelniczka i Czytelnik słyszeli, że ktoś w kręgu ich rodziny, przyjaciół i znajomych pisze pamiętnik, sięgający czasów nam współczesnych...? Zakładam, że nie.
Proweniencja Autora ze wsi szlacheckiej
Z podziwem słuchaliśmy opowieści o ambitnym, odważnym urzędniku sądowym z Łomży, chociaż Paweł Truskolaski urodził się 20 km od Wysokiego Mazowieckiego: w zaciszu, między wzgórzami, polami i lasami szlacheckiej wsi Truskolasy Stare (Starowieś), z ojca Franciszka i matki Franciszki z Perkowskich. Nazwisko pochodzi od nazwy wsi, która paręset lat temu należała ponoć do jednego właściciela, jak Truskolasy Lachy, Truskolasy Niwisko, Truskolasy Olszyna, Truskolasy Wola. Tym właścicielem - dziedzicem mógł być praprapradziad Truskolaski z Truskolas.

Z kolei ojciec Autora był drobnym rolnikiem, który „odziedziczył małe i nędzne gospodarstwo, około 15 morgów (8 ha) ziemi różnego rodzaju w drobnych działkach i stare, również nędzne zabudowania: dom, stodołę i chlewy”. Ojciec był pracowity, zapobiegliwy, oszczędny. Pragnął poprawić nędzne gospodarstwo i ożenił się w młodym wieku w karnawale 1875 r. z panną Franciszką Perkowską, córką gospodarzy. Ponieważ oboje usilnie pracowali, oszczędzali, dobrze żyli, modlili się, to Pan Bóg im błogosławił.
„Wspomnienia to forma zachowania pamięci”
Powyższy opis pokazuje, jak czule i z miłością Autor opisał rodziców, co pozwala nam zastanowić się, czy swoim dzieciom opisaliśmy ich dziadków i pradziadków, żeby także wiedzieli, „skąd nasz ród...?”. Rękopis pamiętnika, gęstym maczkiem notowanego w zeszytach, był przekazywany przez najbliższych, aż wnuk Wojciech Kozłowski spotkał historyka Sławomira Zgrzywę z Łomżyńskiego Towarzystwa Naukowego. Wówczas pojawił się pomysł wydania wspomnień, które opracowała dr Małgorzata Frąckiewicz. Dotacja Starostwa Powiatowego w Wysokiem Mazowieckiem 16,8 tys. zł umożliwiła przepisanie, opracowanie, druk 250 egz. „Pamiętnika zawierającego szczegóły długiego życia” Pawła Truskolaskiego (+ 99).

Zdaniem dr Małgorzaty Frąckiewicz, „Pamiętnik...” to cenne źródło, pełne faktów, opisów i refleksji do dziejów Łomży, Stawisk (był sekretarzem Sądu Pokoju), Rutek, Sokół, Wysokiego Mazowieckiego i innych miejscowości i mieszkańców. - Wspomnienia to forma zachowania pamięci o ludziach i bezcenne źródło wiedzy dla przyszłych pokoleń – twierdzi dr Frąckiewicz. - Świadomość własnej tożsamości i pamięć przekazanego dziedzictwa daje siłę do przetrwania trudnych chwil. Warto utrwalać przeżycia dla siebie i tych, którzy przyjdą po nas... Tak jak Autor - ocalił dla nas realia z okupacji sowieckiej i niemieckiej w Łomży i okresu powojennego, gdy pracował w Zarządzie Miejskim, Związku Inwalidów Wojennych. Jeździł na wesela i pogrzeby.
Obrazek z Petersburga trwa jak relikwia rodzinna
Wnuczka Maria Ziółkowska z d. Kozłowska pamięta dziadka Pawła Truskolaskiego jako autorytet i wzorzec postępowania, którego w domu przy Kanalnej 5 (nieistniejącym) na powitanie całowało się w rękę. Z pamiątek po dziadku przechowuje owalny obrazek z Matką Boską Nieustającej Pomocy, kupiony przezeń w 1906 r. w Petersburgu. Dr M. Reczko docenia „odwagę pisania o rzeczach, które się wydarzyły”, o których za komuny nie można było głośno mówić... Dr M. Frąckiewicz uważa, że z opisami funkcjonowania urzędów gminnych oraz sądów przedwojennych i powojennych powinni zapoznać się urzędnicy i prawnicy XXI wieku, aby mieć porównanie z doświadczeń poprzedników. Obecnych zainteresował fakt, że prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski odnalazł wspólnych przodków w „Pamiętniku...”. Do legendy rodzinnej przeszły odważne batalie Pawła Truskolaskiego przeciwko wycince drzew z alei Lipowej, prowadzącej z Giełczyńskiej na wprost do bramy głównej starego cmentarza. Być może, gdyby nie Jego upór, widzielibyśmy dziś skwer z krzewami i trawą.
Zainteresowani mogą kupić „Pamiętnik” w ŁTN przy Długiej 13 (pon., wt, czw. pt. od 9. do 15.30).
https://ltn.lomza.pl/produkt/pamietnik-zawierajacy-szczegoly-dlugiego-zycia-pawel-truskolaski/
W załączniku poniżej przedstawimy przykład stylu Pawła Truskolaskiego (na podstawie fr. z ŁTN).
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146
-
Łomżyńskie Towarzystwo Naukowe wybrało Prezesa ŁTN -
Pinkasy ziemi łomżyńskiej -
Łomżyńska Księga Pamięci... Żydów -
Arcyciekawa monografia Łomży prof. Sychowicza za 39 zł -
Strona name.lomza.pl coraz popularniejsza -
Właściwości lecznicze pokrzywy, onomastykon i ŁTN -
Łomżyńskie nazwiska znane i nieznane -
Szczęśliwe i tragiczne losy łomżyńskich emigrantów -
Jubileusz 45-lecia łomżyńskich Wagów -
Korzenie potomków z Ziemi Łomżyńskiej oplatają świat








