Przejdź do treści Przejdź do menu
piątek, 13 marca 2026 napisz DONOS@

Zmarł Budowniczy Starego Rynku Wiktor Chyczyński (+ 63)

Wiktor Chyczyński (+ 63)
Wiktor Chyczyński (+ 63)

Po kilku latach ciężkiej choroby zmarł 5. lutego 2026 r. Wiktor Chyczyński, przedsiębiorca znany z inwestycji drogowych i budowlanych. Pracownicy z założonej przez Niego Firmy Kafil, łomżyńscy przedsiębiorcy i urzędnicy zgodnie powtarzają po śmierci Zacnego Łomżyniaka, że był porządnym człowiekiem, że nie kłamał ludziom, nie kombinował w biznesie, był uczciwy. Pożegnanie Wiktora Chyczyńskiego (+ 63) zaplanowano na środę, 11. lutego, w Kaplicy Przedpogrzebowej cmentarza św. Brunona przy ulicy Wojska Polskiego 136 B o godzinie 13. Zamiast kwiatów – datek do puszki.

Wiktor Chyczyński urodził się 10. sierpnia 1962 r. w Szczecinie, gdzie uczył się w SP nr 7. Rodzina przeniosła się w 1970 r. do Białegostoku - tata Wiktora Kazimierz pracował tam jako wiolonczelista orkiestry, będąc zawodowym muzykiem, jak w Szczecinie. Gdy rodzice z młodszą siostrą przenieśli się w 1978 r. do Łomży, Wiktor pozostał w Zespole Szkół Geodezyjno-Drogowych w Białymstoku i nadal mieszkał w internacie. W młodości objawiała się Jego pasja muzyczna, dlatego kształcił się w PSM I stopnia (klasa perkusji). Po ukończeniu technikum i służbie wojskowej dołączył do Rodziny w Łomży. Podjął pracę w swoim zawodzie, nabywając doświadczenia w Rejonie Dróg Publicznych.

Miasto Łomża ma wobec Wiktora dług wdzięczności

Później, mniej więcej, przed ponad 20 laty założył własny Zakład Drogowy Kafil w Łomży. Dzięki temu, choć po latach, to Firma Kafil Wiktora Chyczyńskiego poprowadziła skutecznie rewitalizację Starego Rynku w Łomży i zbudowała fontannę (o czym pisaliśmy obszernie w Portalu 4lomza.pl – linki do artykułów poniżej). Uroczystość oficjalnego otwarcia odbywała się 15. czerwca 2023 r., zaś Wiktor Chyczyński na sesji Rady Miasta w Hali Kultury podpisał akt erekcyjny (z prezydentem M. Chrzanowskim i przewodniczącym Rady W. Grzymałą), potwierdzający oddanie od użytku Starego Rynku. Firma Kafil dokończyła - po poprzednim wykonawcy - przebudowę sieci i nawierzchni oraz zbudowała fontannę... W tamtym okresie ciągle rosły – jak inflacja - ceny materiałów budowlanych i koszty wynagrodzenia robotników, więc w środowisku przedsiębiorców Łomży nieraz mówiło się, że Urząd Miejski zalega z płatnością za różne prace Wiktorowi Chyczyńskiemu na setki tysięcy zł...

Zamiłowanie do muzyki było ważną pasją życia 

Tak jak szanowali Wiktora Chyczyńskiego (1962 – 2026), pracownicy, inwestorzy, przedsiębiorcy i urzędnicy, tak cieszył się też szczerą sympatią, uznaniem, a nieraz przyjaźnią muzyków zespołów z Łomży. Był od wielu lat miłośnikiem muzyki progresywnej (np. King Crimson, Yes, Genesis) oraz rocka i bluesa. Zgromadził imponującą kolekcję wartościowych artystycznie płyt. Miał dobry słuch i potrafił nazywać zagrane dźwięki. Wyjeżdżał z łomżyńskimi muzykami na koncerty i festiwale w Polsce i w Europie, m.in., do Austrii, Holandii, Anglii, Hiszpanii. - Kiedy byliśmy razem w połowie grudnia na koncercie bluesa Kasy Chorych w Białymstoku, gdzie Wiktor uczył się w technikum, to opowiadał mi, że lepiej poznał Białystok niż Łomżę – wspomina Mariusz Brzostowski, śpiewający poeta, gitarzysta, kompozytor The BL Blues Band. - Jego zamiłowanie do muzyki było pasją życia. Słyszałem od dobrej znajomej, że w latach szkolnych grał na perkusji w zespole w Białymstoku. A kiedy odbywał służbę wojskową w Modlinie, to ponoć grał w zespole albo i orkiestrze na klarnecie.

Na koncerty, festiwale, mecze i kajaki z kucykiem

Pasją Wiktora Chyczyńskiego była piłka nożna: w młodości występował w drużynie, zaś na starsze lata interesował się futbolem i kibicował reprezentacji Polski, wyjeżdżając z przyjaciółmi na mecze. Wiktor lubił podróżować po kraju i Europie i zwiedzać nieznane miejsca, czemu sprzyjała zarówno pasja muzyczna, jak piłkarska. Chętnie wyruszał na pływanie kajakiem, na Mazury i Roztocze, nad Odrę i Wartę. Przyjaciel muzyczny i podróżniczy Wiktora uważa, że Budowniczy Starego Rynku to człowiek niezwykle wrażliwy na: muzykę, sztukę, architekturę, naturę, piękno otaczającego świata.

Wiktor Chyczyński przywiązywał wagę do ubioru, lubił nosić niebanalne dżinsy i bandanki. - Miał fantazję i swój styl – ocenia pedagog śpiewu Magda Sinoff, twórczyni przed prawie 30 laty Studia Wokalnego eMDeK. - Miał długie, jasne włosy, schludne koszule i oryginalne ubiory. Myślałam, że chce zostać rockmanem lub bluesmanem. Wiktor odwiedzał w latach 80. swoich rodziców w Szkole Muzycznej: Jego tata był wiolonczelistą, a mama Genowefa miała zajęcia z fortepianu i prowadziła bibliotekę PSM przy Alei Legionów. Warto dodać, że w latach 80. Łomżyńska Orkiestra Kameralna prowadziła próby w auli PSM na 1. p. Wiktor, ilekroć zjawił się w naszej Szkole, chował kucyk pod kołnierz koszuli, zdając sobie sprawę, że big bit w tym miejscu nie istniał. Zapamiętałam akurat taki drobiazg, bo świadczy o dobrym wychowaniu. Wiktor nie epatował fryzurą, tylko szanował ludzi...

Mirosław R. Derewońko

tel. red.  696 145 146 

251223010513.jpg

 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę