Pierwszy pociąg dalekobieżny z Łomży pojedzie w relacji Białystok – Olsztyn
Planowany na połowę roku powrót do Łomży pociągów dalekobieżnych ma się odbyć w relacji Białystok – Olsztyn. Bezpośrednio do Warszawy pojedziemy dopiero w 2027 roku.
Trwają prace przy modernizacji linii kolejowej nr 49 Łomża – Śniadowo. Zima nie przestraszyła robotników, których mimo mrozu można czasem spotkać przy torach. Zakończenie prac, umożliwiające uruchomienie ruchu kolejowego, ma nastąpić późną wiosną, tak aby po odbiorach w czerwcu mogły ruszyć pierwsze pociągi.
Z informacji opublikowanych przez Rynek-Kolejowy.pl wynika, że pierwsze pociągi dalekobieżne z Łomży pojadą w relacji Białystok – Olsztyn.
– Złożyliśmy wnioski o uruchomienie od połowy czerwca tego roku dwóch par pociągów w relacji Białystok – Olsztyn Główny przez Łomżę – mówi dla RK Anna Szumańska, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury. Zastrzega jednak, że prace nad rozkładem jazdy nadal trwają i nie jest to jego ostateczna wersja. Ta ma zostać podana mieszkańcom najpóźniej trzy tygodnie przed uruchomieniem połączeń.
Rynek Kolejowy trasę przejazdu widzi w ten sposób: pociąg jadący z Białegostoku do Olsztyna w Śniadowie skręci do Łomży (linia 49), gdzie po przestawieniu lokomotywy wróci do Śniadowa i dalej pojedzie linią nr 36 do Ostrołęki. Stamtąd, przez Chorzele i Wielbark, dotrze do Szczytna, a następnie do Olsztyna. Połączenia mają być obsługiwane przez spalinowe jednostki DM90.
Także województwo podlaskie deklarowało uruchomienie czterech par kursów z Białegostoku.
Od początku Łomża liczy na bezpośrednie połączenie kolejowe z Warszawą, jednak w tej kwestii nie ma dobrych wiadomości.
– Pociągi Warszawa – Łomża chcemy uruchomić od nowego rocznego rozkładu jazdy, w marcu 2027 roku, kiedy PKP PLK zakończy intensywne prace między Ostrołęką a Tłuszczem, a do PKP Intercity dotrą pierwsze hybrydowe składy z Newagu – mówił Rynkowi Kolejowemu Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za kolejnictwo.
