Rolnik groził premierowi i ministrom - jest w areszcie
Sąd Okręgowy w Łomży podtrzymał postanowienie Sądu Rejonowego w Zambrowie o areszcie tymczasowym 2 miesięcy dla Marcina Z., który 9. stycznia wylał gnojowicę przed domem ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego (PSL) . Tym samym, Sąd Okręgowy w Łomży odrzucił w głośnej sprawie zażalenie prawnika Instytutu Ordo Iuris, broniącego rolnika, który - oprócz protestu z gnojem - skierował groźby karalne wobec: premiera Donalda Tuska i ministra Stefana Krajewskiego.
Zażalenie na postanowienie Sądu Rejonowego w Zambrowie o aresztowaniu 12. stycznia Marcina Z. złożył prawnik Instytutu Ordo Iuris, wskazując na brak przesłanek do stosowania najsurowszego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania oraz naruszenie prawa do obrony podejrzanego, któremu „uniemożliwiono kontakt z obrońcą”. Adwokat Magdalena Leszczyńska z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris w wypowiedzi na stronie IOI, uważa, że: „Tymczasowy areszt, środek zarezerwowany dla najpoważniejszych spraw i realnych zagrożeń, został użyty jako narzędzie zastraszania i nosi znamiona represji wobec obywatelskiego protestu”. Jej zdaniem, „nie ma żadnych racjonalnych przesłanek do izolowania człowieka, jest za to jasny kontekst polityczny”.
Sąd Okręgowy nie podziela zdania Ordo Iuris
Zdaniem sędziego Jana Leszczewskiego, rzecznika Sądu Okręgowego w Łomży, postanowienie SR i SO nie mają charakteru politycznego, tylko wynikają z udokumentowanych faktów, o których w Portalu 4lomza.pl pisaliśmy 12. stycznia 2026 r. - link do artykułu poniżej. Obszernie przedstawiliśmy wówczas wypowiedzi sędziego, m.in., o tym, że Marcin Z. opublikował nagranie i zdjęcia swojego zachowania na portalu społecznościowym. Kierował groźby karalne wobec: premiera Donalda Tuska, ministrów: Stefana Krajewskiego, Marcina Kierwińskiego, Radosława Sikorskiego oraz prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, z zamiarem, aby groźby do nich dotarły, przez co znieważał konstytucyjne organy Rzeczpospolitej Polskiej. - Sąd Rejonowy w Zambrowie zdecydował o aresztowaniu podejrzanego Marcina Z. na 2 miesiące, co było uzasadnione tym, że podejrzany może ponownie popełnić przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu, zwłaszcza że wcześniej popełnił takie przestępstwo przeciwko pokrzywdzonym. Szczycił się swoim zachowaniem w Internecie – uzasadnił sędzia Jan Leszczewski z Sądu Okręgowego.
„Nie chodzi o odwet, lecz o zapobieganie tragediom”
Zarzuty karne wobec podejrzanego Marcina Z. dotyczą kilku przestępstw, między innymi: dyskryminacja z powodu przynależności partyjnej – art. 119 paragraf 1 Kodeksu Karnego, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności; znieważenie funkcjonariusza publicznego – art. 226 paragraf 3 KK - do 2 lat pozbawienia wolności; kierowanie gróźb karalnych - artykuł 190 KK - do trzech lat pozbawienia wolności. Przypomnijmy: sprawą Marcina Z. zajmuje się specjalny zespół prokuratorów, utworzony przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, m.in., do walki z „mową nienawiści”.
Minister Stefan Krajewski na konferencji prasowej po ataku na jego rodzinę stwierdził, że sprawca „nie jest rolnikiem i nie prowadzi działalności rolniczej” (link do relacji poniżej). – Nie dam się zastraszyć. Nie chodzi o odwet, lecz o zapobieganie tragediom, które już w historii miały miejsce – mówił, nawiązując do zabójstw Gabriela Narutowicza w 1922 r. oraz prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza podczas Finału WOŚP w 2019. – Dziś może zostać zaatakowany każdy samorządowiec czy polityk przez osobę niezadowoloną z działań władzy. To przekracza wszelkie granice.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146
