I kto tu wprowadza w błąd, czyli jak z tym Orszakiem było
Miasto Łomża nie tylko nie wspiera Orszaku Trzech Króli, ale nawet nie odpowiadało na składane do niego pisma, dlatego by nie tracić czasu na „bezproduktywne pisanie”, organizatorzy przestali wysyłać w tej sprawie wnioski. W tym świetle słowa przewodniczącego Rady Miejskiej Łomży Wiesława Grzymały o „konsekwentnym i pełnym” zaangażowaniu w organizację Orszaku przez Miasto Łomża oceniają jako nieprecyzyjne.
„Powiedziałem to co myślę i to co czuję” - tłumaczył wójt Gminy Łomża organizatorom Orszaku Trzech Króli słowa wypowiedziane na koniec tłumnego maszerowania. Skrytykował w nich łomżyński samorząd za brak wsparcia dla tej inicjatywy, które odbiły się szerokim echem nie tylko w Łomży.
W odpowiedzi Przewodniczący Rady Miejskiej Łomży napisał, że Miasto Łomża nie wsparło Orszaku bo „od dwóch lat nie otrzymało żadnego wniosku o udzielenie wsparcia finansowego lub organizacyjnego Orszaku Trzech Króli”. Zarzucił wójtowi, który od początku wspiera organizację Orszaków, niestosowność i sprzeczność z zasadami należytego sprawowania funkcji publicznej.
Kurz emocji polemiki opadł, więc jak piszą organizatorzy, przyszedł czas na spojrzenie spokojne i obiektywne przedstawienie szerszego kontekstu braku wsparcia z Miasta Łomża.
„Urząd Miasta od dawna nie udziela jakiejkolwiek odpowiedzi - czy to pozytywnej czy też negatywnej na wnioski składane przez parafię pw. Krzyża Świętego w Łomży - głównego organizatora tego przedsięwzięcia. W związku z tym parafia przestała takie wnioski składać” - wyjaśniają Przewodniczącemu Wiesławowi Grzymale organizatorzy.
W przytoczonych wydarzeniach wykazują także uprzedzenia, a być może i niechęć prezydenta Łomży Mariusza Chrzanowskiego o ich inicjatyw.
„Gdy w 2022 r. proboszczem parafii pw. Miłosierdzia Bożego został ks. Jacek Czaplicki, który niemal od razu zadeklarował gotowość do współorganizacji Orszaku, to wówczas właśnie parafia MB złożyła wniosek o dofinansowanie Orszaku. I ten został zaakceptowany, a przedsięwzięcie zostało dofinansowane kwotą 3 tys. zł. Jednak już kolejne wnioski dot. Orszaku składane przez parafię pw. Miłosierdzia Bożego pozostawały także bez jakiejkolwiek odpowiedzi ze strony władz miasta.”
„W związku z tym, że organizacją Orszaku zajmują się osoby poświęcające na to nieodpłatnie swój własny wolny czas, to nikt nie chciał go dodatkowo tracić na bezproduktywne pisanie na ,łomżyński Berdyczów". I stąd brak wniosków za ostatnie dwa lata” - tłumaczą. Stąd też słowa Przewodniczącego RM Wiesława Grzymały o zaangażowaniu traktują jako co najmniej nieprecyzyjne.
W odpowiedzi przesłanej do Przewodniczącego RM czytamy dalej, jak prezydent Łomży unika spotkań w proboszczem parafii Krzyża Świętego – głównego organizatora Orszaku.
„Między innymi w tej sprawie (wspołpracy przy organizacji Orszaku) w ciągu ostatnich kilku lat Proboszcz parafii pw. Krzyża Świętego, ks. Andrzej Godlewski próbował spotkać się z Panem Prezydentem, Mariuszem Chrzanowskim. Prezydencki sekretariat takie spotkania kilkukrotnie umawiał (czasem z naprawdę bardzo odległym terminem) i gdy przychodził wyznaczony dzień spotkania ów sekretariat zawsze je odwoływał. Każdorazowo, ze względu na inne obowiązki Pana Prezydenta". Za kolejnym razem, gdy spotkanie odwołano w chwili, gdy Proboszcz byt już praktycznie na ratuszowych schodach, doszedł on do wniosku, że nie ma sensu spotykać się z kimś, kto spotkać się nie chce. Oczywiście, zawsze prezydencki sekretariat zapewniał, że nowy termin spotkania zostanie rychło ustalony, a Proboszcz natychmiast będzie o nim powiadomiony. Czy tak się kiedykolwiek stało? Proszę samemu odpowiedzieć sobie na to pytanie."
"W każdym razie to, że Miasto Łomża jest nieobecne podczas Orszaku, to wynik decyzji tylko i wyłącznie Włodarzy miasta i nikogo innego” - podkreślają koordynatorzy Orszaku Andrzej Gosk i Zbigniew Zalewski.
Zapewniają, że niezależnie od postawy władz miasta w 2027 roku Orszak Trzech Króli wyruszy ulicami Łomży widząc w nim „ogromną szansę w budowaniu wspólnoty mieszkańców”.
„Z wielką radością powitamy ewentualną inicjatywę o włączeniu się do jego organizacji czy to przez władze Miasta czy też osobiście przez Pana Przewodniczącego”.
Pełna treść pisma w załączeniu.
