Alicja Grodzicka jest Czytelnikiem Roku 2025
- Jestem typowym wzrokowcem, więc moje oczy chwytają w sposób fotograficzny całe fragmenty tekstu, a nie poszczególne wyrazy jeden po drugim – mówi nauczycielka języka polskiego i historii z Łomży Alicja Grodzicka. - Mogę przeczytać codziennie ze zrozumieniem i bez zmęczenia około 500 stron, dwie książki. Najpierw czytał mi dziadek Jan Tomczak. Technik melioracji czytał to, co lubił: prozę Sienkiewicza, Prusa, Orzeszkowej, a ja patrzyłam na wyrazy. Zaczęłam czytać mając 5 lat. Uwielbiam kryminały, powieści obyczajowe z tłem psychologicznym, biografie i autobiografie.
Wyniki badania Krajowego Instytutu Mediów ukazują, że w 2024 r. ponad połowa Polek i Polaków nie przeczytała w czasie 12 miesięcy żadnej książki: ani w wersji drukowanej, ani w elektronicznej. 44 procent badanych zadeklarowało, że przeczytało jedną książkę, Badanie przeprowadzono wśród osób od 16. roku życia i właśnie w grupie wiekowej 16 - 24 lata było najwięcej – prawie 64 procent – respondentów, zapewniających o przeczytaniu co najmniej jednej książki. Prawdopodobnie jest to skutek pobierania nauki w szkołach średnich do matury i na studiach. - W starszych klasach szkoły podstawowej i ogólniaka przeczytałam wszystkie lektury obowiązkowe – uśmiecha się Pani Alicja.
Bajki Konopnickiej, Tuwima i Brzechwy dla dzieci
Jej zdaniem, literatura piękna i czytanie książek wzbogaca wyobraźnię, rozwija umysł i słownictwo, dając pocieszenie w ciężkich sytuacjach życiowych. Lektura oferuje odpoczynek od rzeczywistości, w której funkcjonujemy na co dzień. Poszerza zakres doświadczenia życiowego, przenosząc ludzi w czasie i przestrzeni do epok i miejsc, jakich nie poznaliby bez sztuki słowa. A dominujący w XXI w. film pokazuje gotowe obrazy. Film narzuca z góry kształty, kolory, dźwięki, wyglądy ludzi i miejsc. W literaturze wszystko to wymaga pracy umysłowej - we współpracy czytelnika z dziełem i twórcą.
Zamiłowanie do poznania światów literackich przekazywała córce, wnuczce, wnukowi, czytając im w dzieciństwie bajki Konopnickiej, Tuwima, Brzechwy. Babcię cieszą zwłaszcza postępy wnuczka i dobrego studenta Uniwersytetu Gdańskiego. Widzi też po jego bibliotece, że nauka nie poszła w las.
Poznała na studiach najwybitniejszych naukowców
Laureatka preferuje książki tradycyjne, w postaci papierowej, a nie w wersji elektronicznej, chociaż ma czytnik z monitorem cyfrowym. - Książka to przyjaciel człowieka, a o przyjaciela trzeba dbać – twierdzi zdobywczyni tytułu Czytelnika Roku. W gabinecie dyrektor Teresy Fromelc – Pawelczyk, która kieruje od 1. listopada 2019 r. Miejską Biblioteką Publiczną w Łomży i czterema filiami MBP, zastanawiamy się, w jaki sposób dziecięce zainteresowanie przerodziło się w życiową pasję. Oprócz dobrego przykładu czytającego dziadka Jana, była to łatwość w opanowaniu sztuki składania liter w sylaby, wyrazy, zdania. Na te predyspozycje poznawczo-intelektualne nałożyło się zainteresowanie profesją pedagogiczną. - Zawsze chciałam być nauczycielem – mówi Pani Alicja. - Od małego inne dzieci w naszym miasteczku uczyłam na ulicy tego, czego dowiedziałam się z książek... Dlatego po ukończeniu podstawówki i ogólniaka w Krośniewicach (znanych z Muzeum imienia Jerzego Dunin – Borkowskiego, np. ząb Napoleona Bonaparte, skrawek spodni Józefa Piłsudskiego, pantofle Poli Negri i kilkanaście tysięcy obiektów kolekcjonerskich) Alicja wyruszyła z województwa łódzkiego na studia do... Białegostoku. Dlaczego akurat tam? Z początku wolała pedagogikę w Uniwersytecie Łódzkim, bo interesowała ją praca z dziećmi, sprawiającymi trudności wychowawcze. Zdała dobrze egzaminy wstępne, ale nie została przyjęta na wydział, gdyż było ponad 20 kandydatów na miejsce. W Białymstoku pod koniec lat 60. działała wyższa szkoła nauczycielska - do filii UW z wykładami jeździli: historyk Henryk Samsonowicz i literaturoznawca Andrzej Makowiecki, u którego obroniła pracę dyplomową nt. realizmu powieści „Zaklęte rewiry” Henryka Worcella (ps. Tadeusza Kurtyki). Dzieje kelnera z krakowskiego Grand Hotelu (wyd. 1936) zekranizował w 1975 r. Janusz Majewski.
Dzieci z Domu Dziecka przychodziły porozmawiać
Rok 1971 jest także pamiętny w biografii Alicji Grodzickiej: po studiach przez 2 lata pracowała w SP Miłuszach w powiecie ełckim i później 3 lata w SP Białaszewo w powiecie grajewskim, co miało związek z koniecznością odpracowania stypendium fundowanego przez powiat augustowski, który w tamtym okresie nie potrzebował nowych nauczycieli. Miała wówczas córkę i męża, nauczyciela fizyki po Studium Nauczycielskim, który postanowił służyć w Komendzie Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Łomży, która w 1975 r. stała się stolicą województwa. Pani Alicja pracowała przez rok w SP w Miastkowie, dojeżdżając tam „okazją”, i mogła pracować w dziale instrukcyjno-metodycznym Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej, mieszczącej się wtedy przy Sadowej (dziś Szkoły Katolickie). Wolała pracę bez wyjazdów w teren i podjęła pracę w Państwowym Domu Dziecka od 1978 do 1997 r. Prowadziła zajęcia wyrównawcze i odrabiała lekcje z sierotami społecznymi, prowadząc bibliotekę na 1. piętrze placówki przy Polnej. Dzieci skrzywdzone przez los lub rodziny przychodziły do niej porozmawiać, wyżalić się, poradzić.
„Kompetentni ludzie w instytucji kultury”
Z satysfakcją i wzruszeniem spotyka dawnych wychowanków po wielu latach na mieście. Poznają ją, kłaniają się, zatrzymują na ulicy, by przywitać się z bibliotekarką i zamienić kilka słów. Od 1997 r. przez półtora roku pracowała w Kuratorium Oświaty w Łomży, podczas kadencji kurator Heleny Sutyniec, redagując biuletyn informacyjny i przygotowując informacje dla mediów. Na emeryturze z przyjemnością czyta książki, nawet po 2 dziennie, znajdując też czas na spotkania z przyjaciółmi, wieczory autorskie z pisarzami, reportażystami, psychologami, historykami. Wysoko ceni kulturę osobistą i profesjonalizm pracowników Miejskiej Biblioteki Publicznej w Łomży i filii MBP: nr 1 przy ulicy Polnej; nr 2 przy Księżnej Anny; nr 4 przy Spółdzielczej; nr 6 przy Małachowskiego. Z nadzieją czeka na nową siedzibę Biblioteki po przedszkolu „Edukatora”. - Kompetentni ludzie są najważniejsi w instytucji kultury – podsumowuje Alicja Grodzicka. - Tworzą serdeczną i życzliwą atmosferę, pełną empatii. Mam motto, że książki to przyjaciele człowieka. O przyjaciół trzeba dbać.
Czytelnicy Roku rok po roku
Laureatami konkursu Czytelnik Roku Miejskiej Biblioteki Publicznej w Łomży byli w poprzednich latach: 2021 rok - urzędniczka Janina Picewicz – Znosko; 2022 r. - nauczycielka Grażyna Sznitko; 2023 r. - Halina Urban, czytelniczka Działu Zbiorów Specjalnych MBP, wypożyczająca audiobooki; 2024 r. - Jolanta Jurczewska. W 2025 r. nauczycielka Alicja Grodzicka wypożyczyła aż 423 książki.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146
-
Marcin Kydryński wygrał z Robertem Lewandowskim -
„Komisję przekonał realizm mojej wizji” -
Korespondent z Białego Domu przyjechał do Łomży -
„Głosy Ucznia” i monografia I LO są w Internecie -
Teresa Fromelc-Pawelczyk wyróżniona -
Mediateka z tarasem i balonem -
Nagrody prezydenta za szczególne dokonania w dziedzinie kultury -
Po prostu reporter TVN Grzymkowski z Łomży -
Był bank, będzie biblioteka -
Fromelc-Pawelczyk będzie dyrektorem MBP
-
Biblioteka na Małachowskiego zaprasza młodszych i starszych
