Ponad 110 tysięcy złotych zebrał łomżyński WOŚP
Mimo mrozu i niesprzyjającej pogody podczas niedzielnego finału łomżyński sztab WOŚP zebrał 110 281,97 zł. Licytacje wciąż trwają, więc kwota na pewno będzie wyższa.
34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Łomży rozpoczął się przed południem. Ze względu na grypę, spośród 94 zarejestrowanych wolontariuszy na ulice (nie tylko Łomży) wyszło 70 osób w wieku od 3 do ponad 70 lat.
– Serca nie tylko łomżyniaków były otwarte na pomoc i wsparcie małych brzuszków, bo dla nich orkiestra serc gra w tym roku – mówi Monika Orłowska, od lat szefowa łomżyńskiego sztabu WOŚP. – Było dużo wsparcia, miłości, ciepła i uśmiechu – dodaje.
Łomżyński sztab prowadził zbiórkę również w Jedwabnem i Szczuczynie (tam kwestowały trzy osoby). W Kolnie, gdzie nie zawiązał się sztab, ustawiono stacjonarną puszkę.
– Wśród wolontariuszy nie brakowało dzieci i dorosłych, którzy przez lata skorzystali ze sprzętu WOŚP – albo korzystał ktoś bliski. Ci ludzie wiedzą, że to realna i konkretna, często nieoceniona pomoc w trudnych sytuacjach, które mogą spotkać każdego z nas lub naszych bliskich – podkreśla Monika Orłowska.
Wolontariusze oprócz pieniędzy przynoszą do sztabu także wspomnienia i świadectwa osób, którym sprzęt WOŚP pomógł.
– To jest piękne i daje sens naszej pracy – kwituje szefowa łomżyńskiego sztabu.
Pisaliśmy o dzielnej postawie 12-letniego Michała, który prawie do godziny 16 kwestował w centrum Łomży, ale takich oddanych wolontariuszy było znacznie więcej.
W 2026 roku centrum WOŚP mieściło się w Galerii Veneda, gdzie odbywały się licytacje i występy zaproszonych artystów. Swoje stoiska przygotowało tam wiele instytucji publicznych wspierających WOŚP.
– Urząd Marszałkowski i Sejmik są razem z wami – zapewniał członek zarządu województwa podlaskiego Jacek Piorunek, podkreślając, że samorząd od dwóch lat wspiera WOŚP.
Wśród wolontariuszy była również poseł Alicja Łepkowska-Gołaś, która na zakończenie finału wylicytowała voucher o wartości 1000 zł na zakupy w Venedzie.
Miejska Komenda Państwowej Straży Pożarnej z myślą o najmłodszych przygotowała swoje stoisko. Młodszy ogniomistrz Mateusz Nowak, stojąc w mundurze obok zabawkowego wozu strażackiego, relacjonował, że dzieci przebierały się w strażacki strój i bawiły się, a ciekawsi dopytywali, jak wygląda praca strażaka podczas różnych akcji.
Przy stoisku łomżyńskiego pogotowia ratunkowego ratownicy Leszek Malinowski i Kamil Bałdyga na przygotowanym fantomie pokazywali, jak prawidłowo wykonać masaż serca. Obaj cieszyli się z dużego zainteresowania ratownictwem.
– Zachęcaliśmy ludzi do spróbowania i przetestowania, jak w praktyce wygląda masaż serca – relacjonuje Kamil Bałdyga – żeby wiedzieli, jaką siłą trzeba uciskać.
Konieczna siła nacisku była zaskoczeniem dla jednej ze starszych pań, ale tak bardzo jej się spodobało, że – jak mówią ratownicy – kilka razy wracała do fantoma.
Na stoisku 18. Łomżyńskiego Pułku Logistycznego można było zobaczyć i przetestować indywidualne wyposażenie żołnierza, wraz z bronią etatową będącą na stanie jednostki.
– Spore zainteresowanie, szczególnie wśród dzieci. Każda osoba mogła poczuć ciężar kamizelki kuloodpornej, potrzymać broń i założyć hełm – opisuje kpt. Natalia Fiedoruk. – Nasi żołnierze zaproponowali też ciekawą zabawę: za podskoczenie w kamizelce, która z płytami waży około 17 kg, wręczali długopis lub inny gadżet. Cieszymy się, że mogliśmy dołożyć naszą cegiełkę do tego szczytnego celu – podsumowuje.
Finał WOŚP zakończył się Światełkiem do Nieba, a jak wyglądało, widać na poniższych zdjęciach.




















