Twórcze pasje Agnieszki Zielewicz
Agnieszka Zielewicz zabrała uczestników piątkowego spotkania w Muzeum Północno-Mazowieckim w fotograficzną podróż na Kurpiowszczyznę. Zaprezentowała wybór zdjęć ukazujących piękno przyrody regionu, a do tego opowiedziała o swych innych, licznych pasjach, bo fotografia, jak podkreślała, jest tylko jednym z elementów tego, czym się zajmuje.
Agnieszka Zielewicz jest znana w Łomży i w regionie z rozlicznych artystycznych pasji i twórczych aktywności. Nie ogranicza się bowiem tylko do jednej dziedziny lub wybranej tematyki, ciągle poszukując nowych wyzwań i czegoś, co da jej szansę poznania czegoś nowego i równie fascynującego. To wszystko, co robi, wspierana przez męża Pawła, to przede wszystkim efekt tego, że zakochała się w pejzażu Kurpiowszczyzny i w niej jako takiej.
– Jakieś 20 lat temu miałam to szczęście, że moje życiowe ścieżki zaprowadziły mnie na Kurpie – opowiadała Agnieszka Zielewicz. – Poznawałam je powolutku w bardzo różnych przestrzeniach, poczynając od muzyki tradycyjnej, aż do rzemiosła, tradycji i kultury. I im dalej się w to zagłębiałam, to ta fascynacja była coraz większa.
Stąd zainteresowanie fotografią, a z racji tego, że przyroda fascynuje ją najbardziej i najlepiej odnajduje się w krajobrazie, wędruje z aparatem, do czego wystarczą tylko dobre buty i uwiecznia urokliwe miejsca. – Na Kurpiach są jeszcze tak piękne przestrzenie, tak „niewydeptane” przez ludzi, niezmącone cywilizacją, dzikie i dziewicze, że nic, tylko czerpać z nich garściami i rozkochiwać się w tych porankach, zachodach słońca czy mgłach! – zauważała Agnieszka Zielewicz. Wykonane przez lata zdjęcia prezentowała w kraju i poza jego granicami na trzech wystawach: „Przestrzeń nienaruszona” (goszczącej również w Muzeum Północno-Mazowieckim), „Szept” i „Uroczysko”. Teraz przygotowała pokaz „Nieboskłon”, złożony z najnowszych fotografii oraz wybranych starszych, dających pełny przegląd różnorodności i bogactwa tutejszej przyrody. Ta fotograficzna opowieść została podzielna na kilka tematycznych części, zatytułowanych „Stara rzeka”, „Odcienie szarości”, „Mgła to tajemnica”, „Żywa wiara (przydrożne krzyże i kapliczki)”, „Utkane poranki”, „Wiosenne przebudzenie” i „W dolinie Narwi”, wzbudzając podziw uczestników spotkania.
– Poprzez fotografię staram się zachęcić ludzi do wyjścia z domu, do odkrywania tego, co wokół nas, uświadomić im, że dialog z naturą to najpiękniejszy rodzaj medytacji – podkreślała Agnieszka Zielewicz.
Fotografia była głównym, ale nie jednym tematem spotkania, ponieważ jego bohaterka jest bardzo aktywna również w wielu innych dziedzinach. Kurpiowszczyznę promowała choćby dzięki wystawie i publikacji „Zielnik kurpiowski” i czyni to nadal, organizując w Leśnej Pracowni liczne warsztaty i spotkania edukacyjne. Są wśród nich też pograjki, potańcówki i warsztaty śpiewacze, ponieważ muzyka tradycyjna jest kolejną wielką fascynacją Agnieszki Zielewicz. Gra więc w kapeli Dziki Sad na tradycyjnych basach, czasami na lirze korbowej, a wcześniej w kapeli Miód na Serce, czego efektem jest szereg nagród na najbardziej prestiżowych konkursach i festiwalach; udziela się również w zespole śpiewaczym w Zbójnej, przez koncerty i spotkania integrując środowisko związane z muzyką tradycyjną i dawnymi pieśniami.
Do tego, wraz ze skrzypkiem Marcinem Drabikiem, prowadzi Gracyki Orkiestrę Tradycyjną, dziecięco-młodzieżowy skład, którego członkowie pochodzą z terenów kurpiowskich, grają na tradycyjnych instrumentach i również odnoszą sukcesy – choćby w kwietniu wystąpią w siedzibie Polskiego Radia jako finaliści ogólnopolskiego konkursu „Nasze muzyczne źródełko”. Nie mogło zabraknąć również opowieści o pszczelarstwie, ponieważ państwo Zielewiczowie od ponad 15 lat mają własną pasiekę „Zielówka”. Ta historia zaczęła się jeszcze wcześniej, od kupienia pszczelarskiego sprzętu, który jednak musiał poczekać na swój czas. Kolejnym krokiem był zakup pierwszych uli, nauka pszczelarstwa u pani Raszkiewicz z Nowogrodu, a teraz jest to ich kolejna wielka pasja. – Pszczoły nauczyły nas pokory, obserwowania świata przyrody i takiego zwolnienia – mówiła Agnieszka Zielewicz, dodając, że w wieku dojrzałym ma teraz czas na realizowanie pasji, choćby pokazywanie zdjęć, a kolejne artystyczne projekty to tylko kwestia czasu.

Kolejne piątkowe spotkania w Muzeum Północno- Mazowieckim odbędą się w następnym miesiącu. 13 lutego będzie to spotkanie „Poezja i dokonania Henryka Gały” z udziałem Koła Miłośników Książki z I Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki oraz jego opiekunki Doroty Przestrzelskiej. 27 lutego Łukasz Karczmarek z Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie wygłosi prelekcję „Od gliny do gabloty – historia odkryć naczyń sprzed 3000 lat na Śląsku i ich „wędrówki” do muzeów Mazowsza”.
Wojciech Chamryk


